Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ślepe mrówki

Tłumaczenie: Kalina Wojciechowska
Wydawnictwo: Czytelnik
8,33 (24 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
3
8
5
7
6
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Las ciegas hormigas
data wydania
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura hiszpańska
język
polski
dodała
ConQuERor

'Ślepe mrówki' są debiutem pisarskim autora, a jednocześnie powieścią odznaczoną w 1960 roku Premio Nadal, najwyższą z hiszpańskich nagród literackich. Autor z głębokim humanizmem i siłą ekspresji odtwarza w niej splot kilku dramatów ludzkich, rozgrywających się w ciągu jednej burzliwej nocy u wybrzeży Morza Kantabryjskiego.

 

źródło opisu: Wyd. Czytelnik, 1965

źródło okładki: http://www.conrada11.pl/

Brak materiałów.
książek: 73
czytulinka | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Ślepe mrówki ale nie tylko, bo cała twórczość zmarłego niedawno Pinilli jest przykładem na to, jak wybiórcza jest polska propozycja literatury światowej. Pinilla to jeden z najważniejszych pisarzy hiszpańskich, bardzo ciekawa postać, pisał po hiszpańsku, czuł się bardzo silnie związany z kulturą baskijską, a jego trzytomowa saga Verdes valles, colinas rojas uważana jest za jedną z najważniejszych dzieł literatury hiszpańskiej ostatnich lat. Ślepe mrówki odznaczone najważniejszą hiszpańska nagrodą literacką Premio Nadal wydano po polsku w 1965 roku...i na tym koniec. Ogromne niedopatrzenie, bowiem Ślepe mrówki to perełka, o której nie wiele osób pamięta. Nie znam nikogo, kto uważałby przeczytanie tej książki za stratę czasu, wręcz nieprzeczytanie za wielka stratę jakiegoś życiowego doświadczenia.

Pinilla jak we wszystkich chyba swoich dziełach akcję umieszcza w małej baskijskiej wiosce, gdzie prości ludzie codziennie stają do walki o przeżycie. Niespodziewanie pojawia się okazja polepszenia jakości swojego żywota dzięki katastrofie statku, który na swoim pokładzie przewoził węgiel, a po rozbiciu się o skały ładunek wypłukiwany przez oszalałe w czasie burzy wody wyrzucany jest na wybrzeże. Biedni wieśniacy organizują wozy, kosze, co kto może, żeby z narażeniem nie tylko zdrowia ale i życia uzbierać trochę opału na zimę. Z fotograficzną starannością Pinilla opisał historię rodziny, która tak jak inne uczestniczy w tym wydarzeniu. Całość oglądamy oczami 14-letniego Ismaela, który jest narratorem dominującym, ponieważ mamy tutaj narrację wieloosobową, każdy uczestnik (choć z jednym wyjątkiem), niezależnie od innych opowiada swój wycinek historii. Efekt jest piorunujący, pokazuje bowiem jak różni się odbiór tych samych zdarzeń przeżywanych przez inne postaci. I choć są one ze sobą silnie związane, to mamy wrażenie jakby pochodziły z innych światów. Jest to mistrzowski zabieg, ponieważ posługują się one także innym tokiem myślenia, innym językiem, patrzymy tak jak one z zupełnie innego punktu widzenia.

Książka jest niewiarygodna i przejmująca swoją autentycznością. Napisana starannym i przystępnym językiem, czyta się wybornie. Niepokojąco szczegółowo opisane detale wyjątkowo oddają nastrój opowiadanej chwili i dramat bohaterów. Od pierwszej strony wyraźnie odczuwamy atmosferę poczucia zagrożenia, balansowania na granicy, ciążącej nad postaciami katastrofy i nie kończy się to tylko na wrażeniu i pierwszej stronie, a trwa aż do ostatniej i trzyma w dużym napięciu. Razem z bohaterami, głownie Ismaelem wstrzymujemy oddech i doświadczamy stresu na poziomie graniczącym z wytrzymałością ludzkiej psychiki. Niewielu pisarzy potrafi tak skonstruować swoje dzieło, tak zbudować postaci i oddać ich przeżycia. Niesłusznie Pinilla został zapomniany po wydaniu tej tylko książki przed pięćdziesięcioma laty (!). Co z tego, że rzecz tutaj dotyczy bakijskich wieśniaków kradnących węgiel, cała książka, prawie 400 stron o węglu! Co z tego. Wyjaśnienie jest na końcu, kiedy nareszcie autor dopuszcza do głosu głowę rodziny, która tłumaczy małemu Ismaelowi dlaczego to wszystko.

Ślepe mrówki to kompletne dzieło i nie ma do czego się przyczepić. Pinilla twierdził, że podróżowanie to daremny wysiłek jak nalewanie z pustego w próżne, a to co na prawdę ważne i czego warto się dowiedzieć jest właśnie w takiej wsi jak w tej książce. To małe arcydzieło.

http://papierznaktasma.blox.pl/2014/12/Slepe-mrowki-Ramiro-Pinilla.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Noc

Minier staje się klasykiem gatunku obok Lemaitre'a i Grange'a. Tutaj mamy ewidentną kontynuację wątków z 1 części więc polecam najpierw przeczytać Bie...

zgłoś błąd zgłoś błąd