Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Srebrne cienie

Cykl: Kroniki krwi (tom 5)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,9 (546 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
101
9
86
8
146
7
124
6
56
5
26
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Silver Shadows
data wydania
ISBN
9788310128423
liczba stron
368
słowa kluczowe
wampir, moroj, dampir, alchemia, alchemicy
język
polski
dodała
Wikimika

Sydney podjęła decyzję, by ufać swojemu sercu i intuicji, a nie naukom wpajanym od dziecka przez alchemików. Jednak zapłaciła za to najwyższą możliwą cenę. Gdy zwierzchnicy odkryli prawdę o jej uczuciach, najgorszy scenariusz stał się nieunikniony. Odizolowana od świata, oddzielona od rodziny, przyjaciół oraz ukochanego mężczyzny będzie musiała podjąć walkę o tożsamość. Pozostanie wierną...

Sydney podjęła decyzję, by ufać swojemu sercu i intuicji, a nie naukom wpajanym od dziecka przez alchemików. Jednak zapłaciła za to najwyższą możliwą cenę. Gdy zwierzchnicy odkryli prawdę o jej uczuciach, najgorszy scenariusz stał się nieunikniony.
Odizolowana od świata, oddzielona od rodziny, przyjaciół oraz ukochanego mężczyzny będzie musiała podjąć walkę o tożsamość. Pozostanie wierną własnym ideałom okaże się jednak szalenie trudne w otoczeniu, gdzie z trudem można odróżnić wrogów od tych, którym warto zaufać, a przetrwanie każdego dnia jest wyzwaniem. Sydney wierzy, że przyjaciele zdołają ją ocalić. Ale czy pomoc nadejdzie w porę?

 

źródło opisu: http://bookgeek.pl/2015/07/25/zapowiedz-srebrne-cienie-richelle-mead/

źródło okładki: http://bookgeek.pl/2015/07/25/zapowiedz-srebrne-cienie-richelle-mead/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 724
Aleksandra | 2016-07-01
Przeczytana: 17 czerwca 2016

Bardzo dawno czytałam książki Mead, zarówno Akademię wampirów, jak i Kroniki krwi, ale widząc przedostatni tom Kronik w bibliotece nie mogłam oprzeć się pokusie poznania dalszego ciągu historii. Poprzednie bardzo dobrze wspominam za sprawą niebanalnej fabuły i ciekawych postaci. Trochę się obawiałam, że teraz mogę wszystko odebrać zupełnie inaczej, ale czy słusznie przekonajcie się sami.

Poprzedni tom zakończył się w momencie, kiedy zdrada Sydney została odkryta przez alchemików a ona sama trafiła do ich ośrodka reedukacyjnego. Srebrne cienie skupiają się na ukazaniu piekła reedukacji, której Sage została poddana oraz próbom jej odnalezienia przez Adriana i spółkę.

Co do fabuły moje obawy wcale się nie sprawdziły. Po raz kolejny byłam pod wrażeniem skomplikowania akcji, jej licznych zwrotów i pomysłowości Mead. Reedukacja o ile wiem była oparta na technikach stosowanych przez realne organizacje w naszych dziejach, co dodaje jej realizmu, ale sprawa też, że była o wiele bardziej przerażająca niż można by się spodziewać. To nie tak, że w jej trakcie krew leje się strumieniami czy coś w tym stylu i to chyba jest najstraszniejsze. Pokazuje jak łatwo można człowieka zniszczyć pozornie nie robiąc mu krzywdy.

Nie brakowało akcji, działo się naprawdę dużo i momentami wydarzenia rozgrywały się naprawdę ekspresowo. Bardzo cieszę się jednak, że nie wpłynęło to na wątek romantyczny, który w powieści odgrywa naprawdę ważną rolę. Cudownie uroczych scen było dużo, szczególnie jedna, o której nie chcę się rozpisywać (spoiler alert: ślub Sydney), której się absolutnie nie spodziewałam, ale trochę zazdrościłam Sydney w trakcie czytania.

Postacie też dalej uważam za świetne. To było jak spotkanie z dawno niewidzianymi przyjaciółmi: wiem jacy są i kto jest kim, ale widać też subtelne zmiany, jakie spowodowały wydarzenia poprzedniego tomu. Przede wszystkim zaskoczył mnie Adrian. Z jednej strony dalej był starym, znanym Adrianem-lekkoduchem, z drugiej strony olbrzymie poczucie winy i strach bardzo go zmieniły. A ta troska o Sydney i powiązane z nią uleganie niszczycielskiej stronie ducha - mistrzostwo w ukazaniu postaci, która przecież i wcześniej była najbardziej skomplikowana pod kątem psychiki.

Interesująco wypadły też nowe postacie, które Sydney poznała w trakcie reedukacji. Mead bardzo interesująco przedstawiła mechanizmy społeczne i powstawanie więzi między ludźmi w sytuacjach trudnych i nie sprzyjających temu. Poznajemy różnorodne postawy wobec współwięźniów a także miedzy nimi a władzą, rodzenie się nieśmiałego ruchu oporu i omijanie zasad. Wszystko wypada wiarygodnie i stanowi jeden z lepszych elementów powieści.

Srebrne cienie bardzo mi się podobał i z radością wróciłam do świata wykreowanego przez Mead. Przede mną jeszcze jeden tom Kronik Krwi, za który za chwilę się zabieram*. Mam nadzieję, że będzie równie dobry.

---
Opinia również na coffee-kafes.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żelbeton

Czy można oddać na kartach literatury kwintesencję, prawdę i realizm życia w taki sposób, by móc w pełni w ów obraz uwierzyć i odnaleźć w nim odbicie...

zgłoś błąd zgłoś błąd