Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rysunek w sercu

Wydawnictwo: Novae Res
5,63 (86 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
10
7
13
6
18
5
7
4
4
3
6
2
5
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377229057
liczba stron
340
język
polski
dodała
Sil

On – trzystuletni wampir… Ona – zwykła śmiertelniczka… Czy dwa różne światy mogą żyć razem…? Czy są sobie przeznaczeni…? Anna Lawenda jest tłumaczką języka angielskiego. Romanse przeżywa jedynie na łamach książek, a jej egzystencja jest dość monotonna. W wolnych chwilach rysuje pejzaże. Właśnie jedna z jej prac wywraca do góry nogami poukładane życie kobiety. Okazuje się, że zupełnie...

On – trzystuletni wampir…
Ona – zwykła śmiertelniczka…
Czy dwa różne światy mogą żyć razem…?
Czy są sobie przeznaczeni…?

Anna Lawenda jest tłumaczką języka angielskiego. Romanse przeżywa jedynie na łamach książek, a jej egzystencja jest dość monotonna. W wolnych chwilach rysuje pejzaże. Właśnie jedna z jej prac wywraca do góry nogami poukładane życie kobiety. Okazuje się, że zupełnie nieświadomie stworzyła obraz przedstawiający dworek niejakiego Adama Ostrowskiego. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że owa posiadłość spłonęła prawie doszczętnie trzysta lat wcześniej.

Adam po trwającej trzy wieki tułaczce wraca na łono ojczystej ziemi. Na przyjęciu u jednego z przyjaciół zauważa szkice przedstawiające jego dom rodzinny.

Zaintrygowany postanawia poznać ich autora…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2013

źródło okładki: http://novaeres.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1629
dzosefinn | 2013-11-17
Na półkach: Recenzenckie ;)
Przeczytana: 17 listopada 2013

Powoli już widać, przynajmniej ja dostrzegam ten stan, iż motyw wampirów powoli zaczyna przemijać. Ten wielki boom, który rozpoczął się kilka lat temu, rozwiewa się jak dym z tlącego się ogniska. Aktualnie zaczynają rozwijać skrzydła książki bardzo kobiece, powiedziałabym wręcz, erotyczne. A co by się stało, gdyby połączyć te dwa elementy w jedno – wampiry i erotyk? Można by pomyśleć, że to już było. Aktywnych czytelników raczej nic nie zaskoczy, ale w polskim wydaniu? TEGO jeszcze nie było, przynajmniej ja na razie się z taką mieszanką nie zetknęłam. I to było głównym bodźcem do zajrzenia w Rysunek w sercu. Chciałam się przekonać, czy polscy autorzy dorównują zagranicznym – jeśli chodzi o takie połączenia. Tliło się we mnie pytanie „a może są nawet lepsi”? Nie mogłam tej sprawy tak zostawić bez odpowiedzi. A poza tym bardzo potrzebowałam lekkiej, tkliwej książki, przy której się rozluźnię. Czy taki był Rysunek w sercu? Zapraszam…

Z notki od wydawcy, mniej więcej, dowiadujemy się, czego możemy się spodziewać sięgając po tę lekturę. Trzystuletni wampir i zwykła śmiertelniczka – ich losy łączą się przez przypadek, a głównym winowajcą okazał się zwykły szkic, rysunek pewnego dworku, który spłonął ponad trzysta lat temu. Gdybym nie znała życia to napisałabym, że przypadkiem nic się nie dzieje…

Na kartach książki Rysunek w sercu poznajemy cichą i spokojną dziewczynę, przepraszam, młodą kobietę – Annę, której świat rozpoczyna się na książkach i na nich tak naprawdę się kończy. W przerwach poświęca się swojemu hobby, czyli malowaniu, rysowaniu etc. (to prawie jak ja! ;)), a miłość przeżywa w sposób bierny, razem z bohaterkami swoich ulubionych romansów. Ot, kobieta taka, jaką czytelnik spodziewa się spotkać. I ON, który ma tą szarą myszkę „zmienić” w najbardziej pożądaną i najseksowniejszą kobietę – oczywiście za pomocą swojego zniewalającego oraz mrocznie pociągającego wyglądu, wyszukanej etyki, ukrytej wrażliwości przesłoniętej mgłą oraz unoszącej się nad nim tajemniczej aury. Nie przypominają Wam te postaci kogoś? Czyjś sylwetek? Nie? To ja zdradzę kogo mam na myśli – miałam wrażenie, że czytam „light” wersję dziejów Anastasii Steele i Christiana Greya. Tylko zamiast Greya mamy wampira, dla którego świat nie kręci się wokół sprawiania przyjemności oraz nie ma tak głębokiego rysu psychologicznego, jak bohater z tylogii Pięćdziesiąt odcieni. Poza tym można powiedzieć – wypisz wymaluj ideał mężczyzny.

Czy mi to przeszkadzało? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Gdy Adam (bo takie nosi imię ów wampir) pojawiał się, to od razu przed oczami stawała mi się sylwetka Greya. I często wolałam… niestety Greya, jako tego „lepszego” i ciekawszego, a to za sprawą jego wielu przemian oraz tej nieprzewidywalności. Wydaje się być bardziej dynamiczny niż Adam, jednakże te spostrzeżenia mogą być nie do końca prawdziwe, ponieważ na Greya patrzę poprzez pryzmat trzech książek, a na Adama poprzez tylko jedną. Więc na tę część recenzji proszę patrzeć z przymrużeniem oka. ;) Nie traktuję tego jako minusa, ponieważ nie szukałam w Rysunku w sercu kolejnego obiektu westchnień, tylko lektury, przy której się rozluźnię. I ten cel spełniła.

Akcja zdecydowanie jest przewidywalna, jednakże nie przeszkadzało mi to (będę ten zwrot chyba powtarzać non stop ;), wydaje mi się, że jest taka, jaka powinna być w tego typu historiach. Momentami wywołuje nie tylko uśmiech na ustach czytelnika, ale także… rumieńce. Obiło mi się o uszy czyjeś stwierdzenie, że jest banalną historią. Trudno mi się z tym nie zgodzić. Trochę jest, ale to mi nie przeszkadzało w odbiorze książki – i znów się powtórzę, POTRZEBOWAŁAM takiej lektury. Jeśli ktoś nie lubi banalnych historii, bądź w przybliżeniu podobnych do trylogii Eriki Leonard, to niech lepiej po nią nie sięga.

Opisy (nie tylko przyrody) również niczego sobie, bardzo realistyczne i niekiedy zniewalające. Jedynie, czego mi brakowało, to psychologicznej głębi (która występuje w Greyu). Ok., miłość najważniejsza, wszystko pokonuje, jest wielką siłą, potrafi przenosić góry i przede wszystkim ma moc zmieniania! Niestety za mało zmian. Zdecydowanie za mało, jak dla mnie.

Rysunek w sercu czyta się naprawdę z przyjemnością. Język jest prosty, lekki i przyjemny, niewymagający. Bardzo potrzebowałam takiej odskoczni – szczególnie po ostatniej cegiełce. Jeśli szukacie rozrywki i niezobowiązującej lektury, to Rysunek w sercu jest idealny! A debiut autorki mogę uznać za udany. Czekam na więcej Pani książek!

~*~

Domu nie stanowią ściany czy strzecha, tylko mieszkający pod nią ludzie [1].

Ściemniać to my, nie nas [2].

___
[1] SZULC W.: Rysunek w sercu. Gdynia: Novae Res 2013, s. 32.
[2] Op. Cit., s. 312.

[http://www.dzosefinn.blogspot.com/2013/11/szulc-wioletta-rysunek-w-sercu.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew władzy

Po prostu świetna - czasami zagadkowa, czasami niepokojąca, a czasami wręcz przerażająca. Wywołuje emocje. Taką literaturę to ja rozumiem.

zgłoś błąd zgłoś błąd