Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Myto ogarów

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 8)
Wydawnictwo: Mag
7,97 (602 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
111
8
178
7
136
6
51
5
25
4
2
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Toll the Hounds
data wydania
ISBN
9788374803830
liczba stron
864
język
polski
dodał
Rafael

Inne wydania

Powiadają, że Kaptur, Pan Śmierci, zgromadził zastęp bogów w miejscu znajdującym się poza zasięgiem śmiertelników. Powiadają, że czeka on na końcu każdego planu i spisku, wszystkich zakrojonych na wielką skalę ambicji. Tym razem jednak sprawy mają się inaczej. Tym razem Kaptur jest na początku… Darudżystan poci się w letnim upale. Miasto jest pełne złowrogich omenów, niepokojących pogłosek i...

Powiadają, że Kaptur, Pan Śmierci, zgromadził zastęp bogów w miejscu znajdującym się poza zasięgiem śmiertelników. Powiadają, że czeka on na końcu każdego planu i spisku, wszystkich zakrojonych na wielką skalę ambicji. Tym razem jednak sprawy mają się inaczej. Tym razem Kaptur jest na początku…
Darudżystan poci się w letnim upale. Miasto jest pełne złowrogich omenów, niepokojących pogłosek i podstępnych szeptów. Przybyli obcy, morderca wziął się do roboty, możliwe też, że budzi się pradawna tyrania. Na byłych Podpalaczy Mostów z Baru K’rula zwrócili swe śmiercionośne spojrzenia miejscy skrytobójcy. Niski, korpulentny człowieczek w czerwonej kamizelce jest przerażony swą wciąż rosnącą tuszą, wie jednak, że to najmniejsze z jego zmartwień. Gdzieś w dali słychać bowiem ujadanie ogarów.
W dalekim Czarnym Koralu z pozoru obojętne rządy sprawują Tiste Andii. Pod potężnym kurhanem usypanym pod miastem gromadzą się tysiące wyznawców kultu Odkupiciela. Ongiś był on śmiertelnikiem, a jego honor i szlachetność czynią go bezbronnym wobec wypaczonych ambicji wyznawców.
Tak więc, Kaptur stoi na początku spisku, który wstrząśnie całym kosmosem, na jego końcu zaś czeka ktoś inny. Nadszedł czas, by Anomander Rake, Syn Ciemności, naprawił straszliwy, starożytny błąd.

Z tym kolejnym rozdziałem wspaniała opowieść Stevena Eriksona zbliża się do ostatniego etapu.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1819)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 408
Marcin | 2017-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Powieść z olbrzymią ilością wątków, intryg i tego typu spraw. Prawdziwa akcja zaczyna się mniej wiecej 150 stron przed końcem, wcześniej to tylko wprowadzenie. Zostały mi jeszcze dwa tomy sagi, mam nadzieje że podwyższą swój poziom (spodziewam sie dużo więcej akcji )

książek: 1115
Ciacho | 2015-01-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Kolejny tom niekończącego się cyklu Malazańskiej Księgi Poległych za mną. Spośród wszystkich ośmiu tomów przeczytanych do tej pory, ten, niestety, wypada mi tutaj najsłabiej. Wszyscy z Was, którzy mieli już okazję zapoznać się z częścią tego cyklu, zauważyli, że Erikson nie szczędzi w słowach i każdy tom ma grubo ponad 800 stron. Niemal żadna z takich cegieł nie potrafi się ustrzec nadprogramowej treści, której usunięcie niewiele zmieniłoby w całości, a nawet myślę, że odbiło by się to na jej korzyść. Do tej pory ta nadprogramowa treść mi nie przeszkadzała. Jednak w przypadku "Myta ogarów" te nadużycie jest grubo ponad normę. W przeszło 800-stronicowej książce nie dzieje się prawie żadna akcja do mniej więcej 650-tej strony. Mnóstwo gadania, filozofowania, knucia spisków, które są tak nużące i mało ciekawe. Z utęsknieniem sięgałem myślami w stronę rozrób związanych z Podpalaczami Mostów, masakrowaniem przeciwnika przez Karsę Orlonga lub Anomandera Rake'a, czy przygód Mappa i...

książek: 2708
Karol Łabasiewicz | 2014-09-05
Przeczytana: 04 września 2014

Rewelacyjna!!! Dawno już nie czytałem książki z gatunku fantasy w której autor w tak sugestywny sposób potrafi zaprosić czytelnika do współodczuwania wraz z bohaterami powieści. Polecam.

książek: 198
Patryk | 2014-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Oceniając "Myto Ogarów" moim zdaniem trzeba podzielić ten tom na dwie części. Pierwsza to około 500 pierwszych stron. Tutaj jest bardzo spokojnie i czasem dość melancholijnie. Trochę na początku zawiodłem się na tym, że tu wszyscy się nad sobą rozczulają. Tiste Andii, Anomander, Nożownik i inni. Na pewno nie można powiedzieć, że są to momenty nudne i trzeba się z nimi "przemęczyć", jednak porównując je do ostatniego tomu Eriksona: Wicher Śmierci można czuć się zawiedzionym.

Natomiast druga część książki - tak około 350 ostatnich stron to już całkiem inna bajka. Tu już nie ma czasu na rozczulanie się, tu trzeba działać. I jak się później okazuje wszyscy "działają".
Moją ocenę na pewno podniosło to co działo się na koniec tomu. Masakra w Darudżystanie. Tak "masakra", brakuje mi innego słowa. To nie była walka, ani wojna to była "masakra". Wystarczy wyobrazić sobie w jednym miejscu na raz taką oto zbieraninę osób: Karsa, Nożownik, Wędrowiec, Caladan Brood, Anomander Rake, Kotylion,...

książek: 2708
Karol Łabasiewicz | 2014-08-05
Przeczytana: 04 sierpnia 2014

Już zapomniałem (miałem dość długi rozbrat z prozą Eriksona) jak ciekawy świat wykreował autor. Naprawdę miło było powrócić do świata Malazu. Polecam fanom wielowątkowych intryg, planów w planach.

książek: 918
Mamerkus | 2015-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2015

Za mną już ósmy tom epickiej serii fantasy pióra Steve'a Eriksona. Cyklu wyjątkowego pod wieloma względami, fantasy stanowiącej ogromne wyzwanie dla wytrwałości czytelnika, jednocześnie literatury wyśmienitej w swoim gatunku, i nie tylko. Począwszy od "Bram domu umarłych" można było obserwować tendencję zwyżkową serii pod względem koncepcyjnym i fabularnym, z kulminacją w genialnych "Łowcach kości" (wbrew temu, co ludzie piszą w sieci, to właśnie szósty tom cyklu jest najlepszy i chyba już tak pozostanie) i spadkiem jakości w "Wichrze śmierci" (WŚ). I muszę to z przykrością stwierdzić w "Mycie ogarów" (dalej MO) nastąpiło dalsze, dosyć drastyczne obniżenie poziomu.

Od strony fabularnej jak zwykle Erikson rozpisuje milion wątków głównych, pobocznych i okazjonalnych. Razem z bohaterami wracamy na znany z "Ogrodów księżyca" i "Wspomnienia lodu" kontynent Genebackis, gdzie zaczynają się dziać dosyć niepokojące rzeczy w okolicach Darudżystanu i Czarnego Koralu, siedziby Tiste Andii....

książek: 441
Grieftain | 2011-12-27
Na półkach: Przeczytane

Jako część olbrzymiej i wspaniałej całości Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych w pełni zasługuje na 10/10. Fantastyka w najlepszym wydaniu.

książek: 150
Falka | 2015-05-03
Przeczytana: marzec 2015

Jedną z wielu zalet Księgi Poległych jest różnorodność narryracji i tak ten tom jest opisany z perspektywy Kruppego.

książek: 221
sandra fras | 2014-08-26
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 sierpnia 2014

Chyba najsłabsza z dotychczasowych części. Kilka ciekawie nakreślonych postaci. Interesujący powrót do wcześniejszych postaci. Jednak akcja była dość wolna. Książka mi sie trochę dłużyła. Po raz kolejny ta sama konstrukcja opowieści. Sprawdzona ale jednak tym razem lekko nudna. Znowu mamy wiele wątków prowadzacych w jedno miejsce. Wiele hałasu o nic. Końcówka jak zwykle trochę zawodzi. Miało się dziac tak wiele, wydarzyło się stosunkowo niewiele. Ale ogólnie to saga, która uwielbiam i oczywiście zamierzam skończyć.

książek: 114
Cynik | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2017

Jak to u Eriksona - początek jest ciszą, ostatnie rozdziały burzą. Wielki plus za wyjaśnienie historii odwrócenia się Tiste Andii od Matki. Sama bitwa w Dragnipurze i Darudżystanie jak zawsze dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Również wspaniały wątek młodych Andii z Nimanderem na czele.

zobacz kolejne z 1809 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd