Nowy Jork zbuntowany. Miasto w czasach prohibicji, jazzu i gangsterów

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
7,31 (85 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
27
7
28
6
11
5
4
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377054420
liczba stron
272
słowa kluczowe
wiek XX, Nowy Jork, jazz, Ameryka
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Jak purytańska Ameryka uchwalając prawo o prohibicji, wypuściła mafijnego dżina z butelki i co z tego wynikło Nic w najnowszej historii Stanów Zjednoczonych nie dziwi bardziej niż łatwość, z jaką w latach 20. politycy przegłosowali prohibicję, a społeczeństwo ją przyjęło. W myśl XVIII poprawki do Konstytucji nie wolno było produkować, sprzedawać ani pić alkoholu, co miało przynieść...

Jak purytańska Ameryka uchwalając prawo o prohibicji, wypuściła mafijnego dżina z butelki i co z tego wynikło

Nic w najnowszej historii Stanów Zjednoczonych nie dziwi bardziej niż łatwość, z jaką w latach 20. politycy przegłosowali prohibicję, a społeczeństwo ją przyjęło. W myśl XVIII poprawki do Konstytucji nie wolno było produkować, sprzedawać ani pić alkoholu, co miało przynieść powszechną odnowę moralną.

Prohibicja w dramatyczny sposób podzieliła społeczeństwo na „suchych”, czyli zwolenników prohibicji, oraz „mokrych”, czyli jej przeciwników, a wojna Ameryki liberalnej z konserwatywną nigdzie nie była lepiej widoczna niż w Nowym Jorku. Ta wieloetniczna metropolia najpierw wyrosła na stolicę świata, a potem na centrum obywatelskiego oporu wobec prohibicji. Brały w nim udział wszystkie klasy społeczne: umęczeni imigranci z czynszówek w dzielnicy Lower East Side, establishment z Piątej Alei i artyści z Greenwich Village. Spotykali się w nielegalnych pijalniach whisky – w mieście było ponad 30 tysięcy należących do mafii lokali, gdzie obok siebie spotykali się groźni gangsterzy, przekupni politycy i skorumpowani policjanci, a na parkiecie królował jazz.

To barwna podróż w przeszłość Nowego Jorku, jakiego nie znamy, gdy miasto przyciągało swoją otwartością i możliwościami – każdy mógł tu rozpocząć nowe życie, zostawiając za sobą głód Irlandii, biedę miasteczek Europy Środkowej czy rasowe uprzedzenia rodem z Południa.

Autorka opowiada o wpływowych postaciach tamtych czasów, ale i rekonstruuje zwykły dzień państwa Smith. Prowadzi czytelników śladami mafii włoskiej, żydowskiej i irlandzkiej, pozwalając zajrzeć za kulisy jej krwawych potyczek, rywalizacji o pieniądze i władzę. Sięga przy tym do prasy, pamiętników i literatury, przygląda się zdjęciom i reklamom, kreśląc fascynujące tło epoki.


Era jazzu i nielegalnego alkoholu, nocnych klubów i samochodu Forda dla każdego, nigdy nie była bliżej czytelnika!

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy PWN, 2013

źródło okładki: http://ksiegarnia.pwn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1055

Tak się piło w Nowym Jorku

Start spreadin' the news 
I'm leaving today 
I want to be a part of it 
New York, New York 

(…)

If I can make it there 
I'll make it anywhere 
It's up to you 
New York, New York *

Nowy Jork to symbol dobrobytu. Miasto mityczne, które nie kusi może historią i zabytkami, ale każdy mniej lub bardziej chciałby je kiedyś odwiedzić. Tam dzieją się wielkie rzeczy, tam mieszkają sławni, znani i bogaci, tam sławnym, znanym i bogatym może zostać każdy, w myśl powiedzenia: od pucybuta do milionera. Stolica mody, przepychu, pośpiechu. Stolica świata. Jak doszło do tego, że dziś tak możemy mówić o tym najludniejszym mieście Stanów Zjednoczonych?

O tym po części mówi książka Ewy Winnickiej, dziennikarki i reportażystki, absolwentki amerykanistyki. Autorka zabiera nas do konkretnego rozdziału w historii miasta – okresu prohibicji przypadającego na lata 1919-1933. Ten czas to także narodziny muzyki jazzowej, zmiany w sposobie życia nowojorczyków, zwłaszcza młodych, i rządy gangsterów. To arcyciekawy okres w historii Nowego Jorku, bardzo burzliwy i barwny. I pod wieloma względami przełomowy. Był to okres wielkiej prosperity miasta, pojawiały się nowe fabryki, firmy, redakcje, wydawnictwa. To wówczas miasto zaczęło funkcjonować w świadomości nie tylko Amerykanów, ale i ludzi z całego świata, jako miasto wielkich możliwości. Przyjeżdżali tu imigranci szukający zarobku i lepszego życia, ale i artyści i indywidualiści z całego kraju, szukający najlepszego klimatu dla swojej...

Start spreadin' the news 
I'm leaving today 
I want to be a part of it 
New York, New York 

(…)

If I can make it there 
I'll make it anywhere 
It's up to you 
New York, New York *

Nowy Jork to symbol dobrobytu. Miasto mityczne, które nie kusi może historią i zabytkami, ale każdy mniej lub bardziej chciałby je kiedyś odwiedzić. Tam dzieją się wielkie rzeczy, tam mieszkają sławni, znani i bogaci, tam sławnym, znanym i bogatym może zostać każdy, w myśl powiedzenia: od pucybuta do milionera. Stolica mody, przepychu, pośpiechu. Stolica świata. Jak doszło do tego, że dziś tak możemy mówić o tym najludniejszym mieście Stanów Zjednoczonych?

O tym po części mówi książka Ewy Winnickiej, dziennikarki i reportażystki, absolwentki amerykanistyki. Autorka zabiera nas do konkretnego rozdziału w historii miasta – okresu prohibicji przypadającego na lata 1919-1933. Ten czas to także narodziny muzyki jazzowej, zmiany w sposobie życia nowojorczyków, zwłaszcza młodych, i rządy gangsterów. To arcyciekawy okres w historii Nowego Jorku, bardzo burzliwy i barwny. I pod wieloma względami przełomowy. Był to okres wielkiej prosperity miasta, pojawiały się nowe fabryki, firmy, redakcje, wydawnictwa. To wówczas miasto zaczęło funkcjonować w świadomości nie tylko Amerykanów, ale i ludzi z całego świata, jako miasto wielkich możliwości. Przyjeżdżali tu imigranci szukający zarobku i lepszego życia, ale i artyści i indywidualiści z całego kraju, szukający najlepszego klimatu dla swojej twórczości.

Autorka zabiera nas do miejsc ważnych w tym okresie rozwoju miasta: na Wall Street, na Broadway, do słynnego Cotton Clubu, na wyspę Ellisa, przyjmującą imigrantów i do nielegalnych rozlewni alkoholu i pijalni whisky. Przez karty jej opowieści przewijają się nazwiska znaczących ludzi tej epoki: pisarzy, tancerek, muzyków, polityków, właścicieli klubów i najbardziej wpływowych wówczas gangsterów. Portret miasta dopełniony jest charakterystyką ówczesnego stylu życia i obyczajowości. Autorka pokazuje jak żył typowy pan Smith, gdzie spędzał wolny czas, co pił, co czytał, a także jak się ubierała jego żona i dlaczego jego córka postanowiła zostać chłopczycą. W części traktującej o obyczajowości lat 20. nie mogło zabraknąć też pary największych nowojorskich celebrytów tego okresu – Zeldy i Scotta Fitzgerladów. „Wielki Gatsby” jest przez autorkę wielokrotnie cytowany, a sami Fitzgeraldowie są przykładem destrukcyjnego wpływu prohibicji na ludzi – gdyż, paradoksalnie, wielu obywateli, a zwłaszcza artystów, popadało w tym czasie w alkoholizm. Statystyki nie kłamią: za czasów prohibicji piło się w Stanach trzy razy więcej niż dziś.

„Nowy Jork zbuntowany” skupia się jednak przede wszystkim na samej prohibicji, wprowadzając czytelnika bardzo szczegółowo w to zagadnienie i objaśniając dlaczego właściwie ją wprowadzono, czy zakazu spożywania alkoholu przestrzegano i jak karano, tych którzy tego nie robili. Książka daje też jasno do zrozumienia, że to dzięki prohibicji w Nowym Jorku na wielką skalę pojawiły się gangi, dla których nielegalne rozprowadzanie alkoholu stało się sednem działalności. Pojawiła się gigantyczna korupcja i zorganizowana przestępczość, którą widzowie na całym świecie oglądają dziś z wypiekami na twarzy w serialu „Zakazane imperium”. Książka Winnickiej będzie dla fanów produkcji doskonałym uzupełnieniem. Dość powiedzieć, że pojawia się w niej wzmianka o samym Enochu „Nucky’m” Johnsonie, pierwowzorze głównego bohatera serialu, oraz portrety innych pojawiających się w nim mafiosów, z Alem Capone na czele.

Książka Winnickiej portretuje tylko niewielki wycinek z historii amerykańskiej metropolii. Naprowadza jednak na inne publikacje, z którymi warto się zapoznać. Choć jest bardzo udanym wydawnictwem, trudno nie oprzeć się wrażeniu, ze powstała na bazie innych książek o Nowym Jorku, do których autorka odwołuje się wielokrotnie. Na szczęście, część z nich wyszła po polsku i można do nich z łatwością dotrzeć. Zaletą książki są też niewątpliwie zdjęcia, szkoda tylko, że opatrzone podpisami będącymi wyimkami z tekstu głównego. Nie rozumiem też skłonności autorki do stosowania anglicyzmów bez ich tłumaczenia. Również układ książki jest dla mnie dość zagadkowy. Brakuje zachowania jakiegoś porządku, jest za to skakanie po tematach. Autorka zaznacza jakiś wątek, ale w pełni opisuje go dopiero kilkanaście stron dalej. Są to jednak drobiazgi, które tak szczegółowej, wnikliwej pozycji można wybaczyć.

Woody Allen powiedział kiedyś, że Nowy Jork to coś więcej niż miasto, to raczej stan umysłu. Stan umysłu dzisiejszych nowojorczyków na pewno w pewien sposób został ukształtowany przez czasy prohibicji, jazzu i gangsterów. Każdego kogo interesują korzenie dzisiejszej metropolii, odsyłam do lektury „Nowego Jorku zbuntowanego”.

Malwina Sławińska

* słowa pochodzą z piosenki Franka Sinatry „New York, New York”

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (568)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1546
deana | 2016-07-31
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 31 lipca 2016

,,Prohibicja" to słowo, od razu nasuwa skojarzenia ze Stanami Zjednoczonymi początku XX wieku. Czasy gangsterów, szmuglowania alkoholu i ... najbardziej szalony czas Nowego Jorku.

Ewa Winnicka zabiera nas w niezwykłą podróż w czasie. Pokazuje to co najbardziej charakterystyczne dla lat 20-tych i 30-tych. Nie ogranicza się do samego zjawiska prohibicji. To stanowi dla niej zaledwie przyczynek do pokazania jak kształtowało się współczesne społeczeństwo amerykańskie. Kilkunastoletni zakaz sprzedaży, produkcji i spożywania (przynajmniej oficjalnie) alkoholu wywarł ogromny wpływ na kraj i wywołał falę zachowań całkowicie sprzeczną z założeniami autorów XVIII Poprawki.

,,Nowy Jork zbuntowany" to przede wszystkim opowieść o narodzinach najbardziej fascynującego miasta świata. Na bakier z obowiązującym prawem powstają barwne, kosmopolityczne, świadome siebie miejsce, które zaczyna dyktować trendy na cały kraj. Jest punktem, gdzie rodzi się mit ,,od pucybuta do milionera", gdzie...

książek: 1260
Dociekliwy_Kotek | 2014-12-05
Przeczytana: grudzień 2014

W myśl zasady - "lubimy to, co znamy". W książce Ewy Winnickiej próżno szukać jakichś rewolucyjnych tez albo smakowitych szczegółów znanych tylko zapalonym miłośnikom historii, ale to, co jest, zostało podane w formie, którą najlepiej chyba nazwać popularnonaukową. Jasno, przystępnie, bez zbędnego gąszczu dat i możliwie tak prosto, żeby nie znudzić nikogo, kto za historią nie przepada.
Na plus trzeba przede wszystkim policzyć autorce to, jak kreśli społeczne i polityczne tło wprowadzenia prohibicji oraz skutki, nie tylko w zakresie rozwoju przestępczości, jakie ze sobą pociągnęła. Ustawa Volsteada, która aż się prosi, żeby potraktować ją jako pewną cezurę i symbol, w książce Winnickiej ukazana jest jako logiczne następstwo pewnych procesów, jako polityczna rozgrywka i próba sił. Autorka przedstawia również reakcje społeczeństwa na wprowadzenie prohibicji, przede wszystkim niemal otwarty bunt, w myśl którego picie nielegalnego alkoholu było nie tylko rozrywką, ale i pewnym...

książek: 374
Sosenka | 2014-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2014

Kryminał to jeden z moich ulubionych gatunków o czym często wspominałam, dlatego też ostatnio jest tak często obecny na blogu. Jednak od pewnego czasu czytam i recenzuję kryminały nie tylko typowe, zamknięte w powieść fikcyjną, ale i te w nieco innej formie, oparte na faktach i prawdziwym życiu. To książki o dawnych czasach w Polsce i na świecie, które śmiało mogę porównać do powieści kryminalnych, bo ich bohaterowie, akcja i miejsca są jakby wyjęte z najlepszym historii. Różni je tylko jedno, wydarzyły się naprawdę.
Dzisiaj przenosimy się do Nowego Jorku w latach dwudziestych, najbardziej charakterystycznych zaraz obok lat pięćdziesiątych. To czasy elegancji, smokingów i sukien z frędzlami, drogiej biżuterii, cygar, whisky i limuzyn, a także, a może i przede wszystkim gangsterów, jazzu i zabawy. Dla Amerykanów to wciąż jedne z lepszych lat w całej historii, w której oprócz miłych aspektów królowały także i te złe, a najbardziej znanym są narodziny mafii, która swój złoty czas...

książek: 680
annapotuczko | 2015-01-28
Przeczytana: 27 stycznia 2015

Kiedyś Nowy Jork dumnie nosił miano serca Stanów Zjednoczonych. Miasto to na przełomie XIX i XX wieku było prawdziwym rajem dla artystów i biznesmenów. Swoim mieszkańcom stwarzało nieograniczone możliwości rozwoju duchowego, finansowego i towarzyskiego. Samo również kwitło i powiększało się w szalonym tempie. Budynki pięły się w górę, a ludzie porzucali małomiasteczkowe, ograniczone poglądy. Skandal gonił skandal, sukienki dam z wyższych sfer stawały się coraz krótsze, dziewczęta zaczynały się buntować i żądać równouprawnienia. Aż trudno uwierzyć, że rozpędzone lata 20. ubiegłego stulecia były nie tylko erą jazzu, ale też prohibicji.

Bunt nowojorczyków opisany przez Ewę Winnicką dotyczył właśnie uchwalenia osiemnastej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Mówiła ona o zakazie produkcji, sprzedaży i spożywania alkoholu, co dla kochającego swe swobody obywatelskie narodu było szczególnie trudne do zniesienia w metropolii. Prohibicja, skoro została wprowadzona, musiała mieć...

książek: 554
encaminne | 2015-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 22 lutego 2015

"Goście wylegiwali się na łóżkach i sączyli alkohol. Kobiety bez specjalnego skrępowania towarzyszyły mężczyznom, rozkoszując się zabawą. Następnego dnia pojawiały się plotki, że pani taka i taka znikła z przyjęcia o jedenastej, ponieważ wypiła za dużo koktajli i poszła chorować na balkon lub rzucała chlebem w tańczących na dancingu. I w latach dwudziestych nie były to plotki całkowicie rujnujące reputację."

Jedno jest pewne. To nie jest normalne miasto. Szczególnie w fazie wszechogarniającego buntu, niezgody na wszystko - na rzeczywistość i na nierzeczywistość, na alkohol i na prohibicję, na pieniądze i ich brak, na zatwardziałe obyczaje i wszędobylską wolność, jaka panoszy się po świeżo utwardzanych ulicach. Nowy Jork, ba, całe Stany Zjednoczone, to światowa stolica postępu i zacofania zarazem, zetem piękno i tragedia tego miasta mają tu najwięcej punktów stycznych.

O Nowym Jorku lat dwudziestych ubiegłego wieku opowiada Ewa Winnicka, znana czytelnikom autorka Angoli i...

książek: 277
mgdkn | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 26 czerwca 2016

Dobra i rzetelna. Bardzo ładnie opisane lata 1919-1933, ale także chwilę przed i po tym okresie. Duży plus stanowią fotografie wraz z opisami, dzięki czemu nie są to tylko suche fakty. Co więcej w przypisach znajdziemy wiele pozycji, do których można sięgnąć jeśli kogoś rzeczywiście interesuje temat Ameryki czy samego Nowego Jorku w określonych latach.

Bardzo dobra pozycja nie tylko dla zapaleńców czy pasjonatów, ale także dla ludzi po prostu ciekawych :)

książek: 0
| 2013-11-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013

Lata dwudzieste XX wieku w Stanach Zjednoczonych to okres prohibicji, sławnych gangsterów i rewolucji obyczajowej. Nowy Jork był wtedy szczególnie interesującym miejscem, jak magnes przyciągającym artystów, milionerów i imigrantów. Każdy kto szukał lepszego życia, próbował znaleźć je w Nowym Jorku, zarówno przybysze z innych rejonów kraju, jak i wyniszczonej wojnami i podupadającą gospodarką Europy. Taki obraz miasta przedstawia Ewa Winnicka w książce „Nowy Jork zbuntowany. Miasto w czasach prohibicji, jazzu i gangsterów”.

Autorka kreśli wizerunek Nowego Jorku jako miasta marzeń, sukcesu, ale i biedy. Jednak to właśnie tutaj toczyło się prawdziwe amerykańskie życie. W pierwszym rozdziale poznajemy typową amerykańską rodzinę. Ich zwyczaje, ubiór, tradycje. Skromna pani domu i wytworny mężczyzna to przedstawiciele klasy średniej. Długa suknia i długie włosy kobiety świadczą o jej statusie i klasie. Taki wizerunek był szanowany i pożądany. Kobiety z krótką fryzurą miały być...

książek: 299
Szymon | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 sierpnia 2017

Na pozycję przypadkiem trafiłem w małej księgarni. Pobieżne przewertowanie stron sprawiło, że książka musiała trafić na moją domową półkę.
Lubię wszystko co wiąże się z historią Stanów Zjednoczonych. Zwłaszcza z dwudziestym wiekiem.
Prohibicja to temat rzeka - miała uzdrowić amerykańskie społeczeństwo, a paradoksalnie przyczyniła się do rozbudowania mafii, przestępstw przemytniczych, ale przede wszystkim do wielkiej ilości zatruć i śmierci związanych z piciem alkoholu z niewiadomego źródła.
Idea mogła się wielu podobać. Amerykanie pili na umór, a szklanka whisky potrafiła być tańsza od herbaty. Picie było ulubioną rozrywką Amerykanów. To był jeden z niewielu elementów, który łączył północ i południe. Pili wszyscy. Wprowadzenie prohibicji mocno odbiło się na amerykańskim społeczeństwie. Nie przestali pić, ale znacząco zmienił się sposób zdobywania i spożywania alkoholu. Rósł przemyt, wielu ludzi destylowało alkohol w domowych warunkach, a browary sprzedawały specjalne zestawy...

książek: 17
mruffka | 2018-07-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2018

Od dawna jestem zafascynowana Stanami Zjednoczonymi, szczególnie latami 30. XX wieku, dlatego kiedy zobaczyłam tę książkę na półce księgarni, musiałam ją kupić. Okazję do jej przeczytania znalazłam kilka dni temu, bo właśnie m.in. na tej pozycji oparłam swoją prezentację na studia o USA. Wcześniej poznałam "Wałkowanie Ameryki" M. Wałkuskiego i nadal jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Dlatego może akurat "Nowy Jork..." nie przypadł mi aż tak bardzo do gustu, jak mógłby. Książka bardzo mi się podoba, zawiera dużo informacji, ciekawych opisów, fantastycznych zdjęć, chociaż kilka razy miałam taką sytuację, że obok siebie występowały dwie sprzeczne informacje na ten sam temat, co było dość irytujące. Bądź co bądź cieszę się, że mam tę książkę, bo stanowi bardzo dobre zestawienie nazwisk, nazw własnych, wydarzeń historycznych, tendencji społecznych, które można później rozwijać we własnym zakresie.

książek: 105
Książkąpołapkach | 2015-04-14
Na półkach: Przeczytane

A zatem nowojorczycy pili, ponieważ picie było rodzajem rebelii przeciwko moralistom z ciężką łapą i ostrym językiem. Kupowanie whisky z przemytu, chodzenie do nielegalnych lokali, ryzykowanie, że będzie się złapanym przez policję – to były sposoby, by pokazać swą niezgodę i przynależność do kształtującej się od dawna kultury metropolitarnej. Jeśli chodzi o aspekt tej kultury związany z nielegalnym piciem – to charakteryzował się on wielką egalitarnością. Zbuntowani należeli do wszystkich klas społecznych.


Fascynujące miasto, architektoniczna perła, kolebka jazzu… i prohibicji. Dzień 16 stycznia 1920 roku zapoczątkował trzynastoletni okres niewiarygodnego wzrostu alkoholizmu, przestępczości, a w konsekwencji złotego czasu dla mafii. To wszystko za sprawą XVIII Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Otworzyła ona niezwykły etap w historii kraju, który jako jedyny sądził, że rygorystycznymi zakazami zapobiegnie rozpuście i staczaniu się społeczeństwa na alkoholowe dno.

Ewa...

zobacz kolejne z 558 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki są dla mnie formą dialogu z ludźmi - wywiad z Ewą Winnicką

Z Ewą Winnicką, autorką „Angoli”, „Londyńczyków” i „Milionerki” rozmawia Barbara Lekarczyk-Cisek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd