Domofon

Wydawnictwo: W.A.B.
6,63 (4184 ocen i 619 opinii) Zobacz oceny
10
147
9
217
8
675
7
1 273
6
1 147
5
429
4
149
3
98
2
27
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328008021
liczba stron
360
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Do paskudnego bloku na Bródnie wprowadza się dwoje młodych ludzi, świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym miejscu nie zaczyna się jednak zbyt dobrze: na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy... Ale to dopiero początek koszmaru. Groza narasta, aż w końcu blok dosłownie zamyka się, więżąc...

Do paskudnego bloku na Bródnie wprowadza się dwoje młodych ludzi, świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym miejscu nie zaczyna się jednak zbyt dobrze: na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy... Ale to dopiero początek koszmaru. Groza narasta, aż w końcu blok dosłownie zamyka się, więżąc wewnątrz bezradnych mieszkańców. Czy to tylko zbiorowa histeria, czy też działa ciążąca na tym miejscu klątwa?
Zagadkę usiłuje rozwikłać trójka bohaterów: Agnieszka, której mąż ulega mrocznym siłom czającym się w bloku, dziennikarz alkoholik Wiktor, który zmaga się z własną traumatyczną przeszłością, i skłócony z rodzicami maturzysta Kamil. Czego dowiedzą się o strasznym domu i o samych sobie?
Powieść Zygmunta Miłoszewskiego pełna jest demonicznych postaci i grozy czającej się tuż pod powierzchnią banalnej rzeczywistości. Przewrotny niczym u Bułhakowa czarny humor, starannie budowana atmosfera, żywe tempo, doskonałe obserwacje z życia osiedlowej społeczności sprawiają, że Domofon łączy w sobie cechy horroru, nastrojowej opowieści grozy i barwnej powieści obyczajowej. Porcja doskonałej lektury.

 

źródło opisu: www.wab.com.pl

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 177
Alicja Magdalena | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, 2k17
Przeczytana: kwiecień 2017

Pierwszy raz natknęłam się na tę książkę zeszłego lata. Uśmiechnęłam się tylko, odstawiając ją na półkę. Kwestia zabawnej zbieżności imion jednych z głównych bohaterów. Zaciekawił mnie wtedy opis, pamiętam, ale coś mnie odciągnęło od papierowego Domofonu.

Tej wiosny zadzwonił znów. Zdziwiłam się, kiedy przypadkiem znalazłam go na stole. Przyniosła go jedna z domowniczek. Przez jakiś czas widywałam go codziennie, przekładałam z miejsca na miejsce… aż w końcu się poddałam i zaczęłam go kartkować [od niechcenia niby, ale to właśnie jego dotyczą pierwsze moje upublicznione myśli na temat jakiejkolwiek książki (dlaczego?!)], czytając tylko to, co pod numerem każdego z rozdziałów. Te dziwne cytaty pozbierane z różnych zakątków Warszawy. Uznałam, że w sumie... chyba moja głowa potrzebuje takiej lektury. W efekcie siedziałam przyklejona do Domofonu od sobotniego wieczora do niedzielnego południa, cały czas myśląc: dlaczego?

Nie jest to rewolucyjna historia, książka, która coś zmieniła, wypaliła we mnie dziurę, ale też nie sądzę, żeby pan Miłoszewski pisał ją z ukierunkowaniem na to. Na początku cały czas myślałam tylko, że “wulgarne”, “typowe”, “przewidywalne”. A jednak wciągnęłam się od razu. Z tyłu głowy cały czas migała mi tylko lampka z wyblakłą naklejką z napisem “Lśnienie”. Cały czas szukałam zapożyczeń. I cóż, mąż-artysta, nawiedzony budynek, rozdwojenie jaźni, postrzeganie żony jako tej głupiej pindy, wysysający cały twórczy polot. Brzmi znajomo. Wciąż wisiała nade mną i “Ręką mistrza”, choć przecież jest młodsza. Niemniej, czułam Kinga całkiem wyraźnie i być może to to przyczyniło się tak do mojej, cóż, nadmiernej ciekawości, co się kryje w tym fikcyjnym bloku z szarej płyty. Raczej na pewno.

Nie mogłam się wyzbyć zażenowania (!), które ogarniało mnie, gdy poznawałam kolejnych bohaterów. Ale chciałam poznawać ich lepiej. Nie ma co kryć, że za większością negatywnych pierwszych wrażeń stoi fakt, iż cała akcja... toczyła się w Polsce. Pomyślałam sobie: gdyby mieli obcobrzmiące imiona i otoczenie, nie oceniałabym tego tak surowo. "Miasteczko Salem" nie wywołało żadnego efektu wow, a nie skupiałam się na takich szczegółach. I nie kryję tego.
Zatem jak? - zatem mimo tych wszystkich dziwacznych sprzeczności, pochłonęłam tę historię bardzo szybko, chcąc tego czy nie, szukając prawdy razem z Agnieszką i Wiktorem. Przemierzając nimi nieprzyjemne korytarze, konfrontując się z przerażająco obojętnymi sąsiadami. Lubię taki klimat, wszystko na to wskazuje, i co tu dużo kryć.
Nie żałuję, że w końcu odebrałam Domofon.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Buntowniczka z pustyni

Amani, która jest jednością z bronią, chce wydostać się z miasta, z dala od jej złego wuja, jego żon i dzieci. To nie jest dobra sytuacja życiowa i ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd