Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na wczoraj

Wydawnictwo: Koobe
6,25 (8 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
3
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393625383
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
marianna

Czy istnieje coś takiego jak czas? Czy wydarzenia muszą się układać w sekwencje? Czy wszystko zdarza się naprawdę tylko raz? A może to jedynie złudzenie, w które wszyscy chcemy wierzyć, by było nam łatwiej? „Na wczoraj” jest powieścią przygodowo-fantastyczną dla młodzieży (i nie tylko). Jej bohaterem jest nastoletni Jerzyk, który musi radzić sobie z trudną sytuacją w domu, związaną z chorobą...

Czy istnieje coś takiego jak czas? Czy wydarzenia muszą się układać w sekwencje? Czy wszystko zdarza się naprawdę tylko raz? A może to jedynie złudzenie, w które wszyscy chcemy wierzyć, by było nam łatwiej?

„Na wczoraj” jest powieścią przygodowo-fantastyczną dla młodzieży (i nie tylko). Jej bohaterem jest nastoletni Jerzyk, który musi radzić sobie z trudną sytuacją w domu, związaną z chorobą jego ojca. Nieoczekiwanie chłopiec odkrywa, że posiadł niezwykła umiejętność: potrafi przenosić się w czasie.

Wokół ekscentrycznego, rzekomo szalonego badacza, pana Wiktora, zbiera się grupa młodych, którzy już nie wierzą w te obiegowe opinie o czasie. Są tzw. transjerami: podróżują między punktami w czasie i pomagają ludziom w ramach tajemniczej firmy kurierskiej „Na wczoraj”. Do nich trafia nasz bohater, okazuje się jednak, że i wśród nich Jerzyk jest wyjątkowy: potrafi bowiem zapamiętać wszystkie wersje wydarzeń.

Przybycie Jerzyka radykalnie zmienia układ sił w grupie transjerów. Wychodzą na jaw tajone konflikty, a Pan Wiktor, dotąd miły i kompetentny opiekun, przestaje budzić zaufanie. Kim naprawdę są transjerzy? Co chce osiągnąć pan Wiktor? Na horyzoncie pojawia się też jego córka…

Tak jak i w „Kocie Syjonu”, poprzedniej powieści autora, nic nie jest tu takie, jakie się wydaje. Książka przypomina nieco klimatem filmy Nolana, gdzie odbiorca musi co chwila rewidować swoje poglądy, bowiem kolejne twisty akcji zmieniają oblicze przestawianego świata.

Pierwsi recenzenci z BiblioNETki (patrona ebooka) o "Na wczoraj":

„Ostrożnie zerknęłam by przekonać się co to jest i wsiąkłam. Nastolatek, podróże w czasie... To już niby było wiele razy, ale autorowi udało się napisać coś świeżego, ciekawego, nie papierowego (dosłownie i w przenośni, bo to wyjdzie jako ebook ;))... Edukacyjnego, ale bez przynudzania. No i bez nachalnej dydaktyki, na którą mam uczulenie. Przyjemne zaskoczenie”.

 

źródło opisu: http://www.koobe.pl/

źródło okładki: http://www.koobe.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 93
marianna | 2013-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2013

Po tym, jak większość z nas przyzwyczaiła się do łączenia pojęcia "książka młodzieżowa" z seriami o wampirach, "Na wczoraj" jest miłą odmianą. To niezwykła, magiczna historia z misternie wykreowanym światem, w którym nic nie jest takie, jak się z pozoru wydaje.
Ale od początku. Jerzyk ma kilkanaście lat i nie jest typem szkolnej gwiazdy. Trochę nieśmiały i zagubiony, musi sobie też radzić z trudną sytuacją w domu - choroba ojca potęguje surowy charakter mężczyzny. Mając wybór między oschłym ojcem a brutalnymi kolegami, chłopiec ucieka w świat znaczków i marzeń. Do chwili, w której nie przeżywa drugi raz tego samego.
I to nie jest zwykłe deja vu. Jerzyk odkrywa, że zdarzenia wcale nie są nanizane jak paciorki na nitkę czasu, ale stanowią raczej dynamiczną całość, poddającą się nieustannym zmianom. Innymi słowy, ludowe pokrzekadła w stylu "Co się stało, to się nie odstanie" albo "Nic dwa razy się nie zdarza" okazują się błędne. Owszem, rzeczy zdarzają się kilkukrotnie, świat się zmienia cały czas, a to tylko nasza pamięć działa w ten sposób, że przechowuje tylko jedną wersję wydarzeń.
Kiedy Jerzyk to odkrywa, trafia do Pana Wiktora: szalonego przedsiębiorcę lub niedocenionego naukowca - zależy, jaką wersję wydarzeń przyjmiemy. Pan Wiktor prowadzi firmę kurierską, jednak pod przykrywkę tej nudnej organizacji zrzesza młodych ludzi, którzy jak on nie wierzą w obiegowe opinie o naturze czasu. Wraz z nimi zajmuje się czynieniem drobnych gestów dobra, które wymagają przesunięcia w czasie - dostarcza "na wczoraj" zagubione dokumenty, klucze, pomaga uniknąć wypadków. Oczywiście, w obrębie pewnych zasad.
Ale nie, to nie jest cukierkowa opowieść o "Niewidzialnej Ręce" ;) Gdzie w grze jest taka stawka, zaczyna się walka o władzę, która nieoczekiwanie zaczyna toczyć środowisko młodych podróżników w czasie...
"Na wczoraj" to świetnie napisana proza - pięknym, żywym językiem. Szybki rytm narracji oddaje stan ciągłego wibrowania rzeczywistości, która nieustannie się zmienia.
Do tego niezwykły urok nadaje powieści osadzenie akcji w Radomiu: nigdy tam nie byłam, ale po przeczytaniu "Na wczoraj" mam ochot e - wydaje mi się, że to bardzo malownicze miejsce, pełne tajemnych przejść. Fajnym pomysłem byłoby zobaczyć wszystkie te prawdziwe i nieprawdziwe miejsca (czy w Radomiu naprawdę jest dawny magazyn lodu?). W książce znajdują się bardzo klimatyczne zdjęcia - zobaczcie koniecznie zdjęcie Pankota, jest świetny!

Przede wszystkim - "Na wczoraj" nie jest tylko książką dla młodzieży, choć tak się pozornie wydaje. To historia o doświadczeniu obcości świata, kiedy nagle odkrywamy, że najbardziej podstawowe wartości, które organizują nasze życie (jak czas) okazują się fikcyjne. Co zrobisz, nie mając jednego z fundamentów, na którym dałoby się oprzeć? Czy usunięcie jednego z nich nie pociągnie za sobą następnych? Ten komponent psychologiczny, dotyczący formowania się tożsamości i rodzenia się odpowiedzialności, jest w książce kluczowy i rozegrany w bardzo ciekawy sposób. Zarazem Wlazło jest psychologiczny, a nie dydaktyczny - pisarz świetnie pokazuje, że trudno oddzielić dobro od zła, a ze szlachetnych pobudek często rodzi się cierpienie.
Krótko mówiąc - bardzo polecam nie tylko nastolatkom, ale wszystkim, którzy są spragnieni dobrego pisarstwa, dobrej akcji przygodowo-sensacyjnej, która trzyma w napięciu, a jednocześnie szczypty nienachalnej refleksji psychologiczno-filozoficznej na najwyższym poziomie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kołysanka

Świetny dramat, dramat społeczny, dramat rodzinny, dramat kulturowy. Króciutka książka, a zawiera niewyobrażalny ładunek emocjonalny. Już na początku...

zgłoś błąd zgłoś błąd