Czas Żniw

Tłumaczenie: Regina Kołek
Cykl: Czas Żniw (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,97 (2575 ocen i 515 opinii) Zobacz oceny
10
455
9
576
8
680
7
474
6
238
5
72
4
39
3
21
2
8
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bone Season
data wydania
ISBN
9788379240821
liczba stron
520
język
polski
dodał
Oskar Grzelak

Sajon. Nie ma bezpieczniejszego miejsca. „Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy...

Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

„Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”.

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

Czas Żniw jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 21
Chabers | 2017-08-08
Na półkach: Ech, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2017

(Pisane pod wpływem emocji po zakończeniu lektury.)

Książkę kupiłem zachęcony pozytywnymi opiniami. Miałem co do niej spore oczekiwania, ale niestety - rozczarowała mnie niemal na każdej płaszczyźnie.
Zacznę jednak pozytywnie - od (jedynej, która przychodzi mi teraz na myśl) zalety, czyli świata wykreowanego przez autorkę. Jest on naprawdę ciekawy i rozbudowany. Dobrze wykorzystany mógłby być świetną bazą dla wielu ciekawych opowieści.
Niestety - autorka nie potrafiła wykorzystać tego, co sama stworzyła. Kreacja głównej bohaterki, większość postaci pobocznych i wątek romantyczny skutecznie utrudniały mi przebrnięcie przez lekturę.
Ale po kolei - główna bohaterka, 19-letnia buntowniczka z niezwykłą mocą. To by było na tyle. Autorka w każdym możliwym momencie przypomina czytelnikowi o tych 2 cechach posiadanych przez wykreowaną przez nią postać. Prawie w każdym rozdziale pojawia się wzmianka o tym, jaka to ona jest wyjątkowa, jak specjalna jest jej moc, jak bardzo buntuje się przeciw wszystkiemu (jednocześnie podejmując skrajnie głupie decyzje, ale jako że jest tak wyjątkowa - uchodzi jej to na sucho lub z minimalnymi konsekwencjami). Niestety - żadnych innych znaczących cech nie udało mi się u niej wykryć. W pewnym momencie zastała dla mnie po prostu buntowniczym osłem z super mocami.

Większość postaci pobocznych lub tzw. mokre kartki papieru. Nie posiadają charakteru lub posiadają charakter mokrej waty. Przychodzą, zrobią coś i/lub powiedzą, i najczęściej znikają na zawsze. Równie dobrze mogłoby ich nie być.

Romans, czyli "proszę nie" w czystej postaci. Jego zalążki dało się w bardzo małym stopniu wykryć od początku przygód w Oksfordzie, kiedy opiekun głównej bohaterki już był opisywany jako płatek śniegu - oh jaki przystojny, nie interesuje się ludźmi (poza Paige, bo jest WYJĄTKOWA), mieszka w rezydencji, robi rzeczy, których inni nie robią i inne tego typu dyrdymały. Gdzieś w mojej głowie paliła się czerwona lampka przy okazji niektórych opisów, ale uznałem, że autorka nie odważy się na tak bezsensowny i głupi wręcz zabieg. Odważyła się. Wtedy książka stała się istną torturą. Nie byłem wstanie bez zgrzytania zębami przebrnąć przez fragmenty czułości tych dwojga, szczególnie że przez większość część książki czytamy o tym, jak to są wrogami, jak ona go nienawidzi, jak chce, żeby umarł, zginął i przepadł. I o ile bohaterkę, i postaci bym przebolał - wątek miłosny był w tym przypadku gwoździem do trumny.
Chociaż...
Być może kiedyś ponownie dam szansę tej książce, być może całej serii. Być może spróbuję zrozumieć zamysły autorki, zrozumieć pozytywne oceny. Być może postaci wydają mi się takie, a nie inne, bo widzimy wszystko oczami bohaterki, która wszystkiego nie dostrzega.
Być może, ale nie teraz.
Teraz chcę o niej zapomnieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
41 dni nadziei

Bardzo ciekawa historia na faktach. W pewnym momencie było zbyt dużo opisów żaglówki tego całego "osprzętowania" węzłów, lin i tych innych...

zgłoś błąd zgłoś błąd