Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy z wyspy zwanej Niebem

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Wydawnictwo: Amber
7,66 (196 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
28
8
48
7
62
6
26
5
6
4
0
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Letters from Skye
data wydania
ISBN
9788324146239
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Rok 1912. Dwudziestotrzyletnia poetka Elspeth Dunn jest żoną rybaka, lecz panicznie boi się wody. Nigdy nie opuszczała swojej rodzinnej „dzikiej, pogańskiej, zielonej” szkockiej wyspy Skye. Jest zaskoczona, gdy dostaje pierwszy list od wielbiciela – oczarowanego jej wierszami studenta z dalekiej Ameryki. Tak zaczyna się korespondencja, która wkrótce stanie się sensem ich życia. Elspeth i David...

Rok 1912. Dwudziestotrzyletnia poetka Elspeth Dunn jest żoną rybaka, lecz panicznie boi się wody. Nigdy nie opuszczała swojej rodzinnej „dzikiej, pogańskiej, zielonej” szkockiej wyspy Skye. Jest zaskoczona, gdy dostaje pierwszy list od wielbiciela – oczarowanego jej wierszami studenta z dalekiej Ameryki. Tak zaczyna się korespondencja, która wkrótce stanie się sensem ich życia. Elspeth i David dzielą się ulubionymi lekturami, najśmielszymi marzeniami, najgłębszymi sekretami, aż z ich rozmów na odległość rodzi się przyjaźń i miłość. Kiedy jednak wojna ogarnia Europę i David zgłasza się na front, Elspeth może tylko czekać na swojej odludnej wyspie i modlić się, by przeżył…

Rok 1940. Margaret, córka Elspeth, zakochana w pilocie RAF-u nie rozumie, czemu matka ostrzega ją przed wojenną miłością. Kiedy ich domem wstrząsa wybuch bomby, pokój zaścielają listy ze skrytki w ścianie, a Elspeth znika. Pozostaje tylko jeden list, jeden trop.

Margaret wyrusza na poszukiwania matki, nie przeczuwając, że przyjdzie jej zmierzyć się z prawdą o tym, co przed laty spotkało jej rodzinę. I z piękną historią miłości silniejszej niż czas i wojna…

Jessica Brockmole, redaktorka i recenzentka powieści historycznych dla amerykańskiego czasopisma „Historical Novels Review”, zadebiutowała jako pisarka w lipcu 2013 roku. Zainspirował ją pobyt w Szkocji. Na malowniczej, poprzecinanej fiordami i wrzosowiskami, tonącej w chmurach i mgłach wyspie Skye narodził się pomysł na Listy z wyspy zwanej Niebem.

Jessica Brockmole potrafi tchnąć piękno i uczucia w karty swojej powieści. Przepięknie przeplata narracje zawarte w listach bohaterów na tle dramatycznej historii XX wieku i składa je w nastrojową, przejmującą opowieść, która jest hymnem miłości. Romantyczna love story łączy dwa kontynenty i dwie wojny światowe, ukazując bogactwo szczegółów historycznych - od idyllicznych dni sprzed pierwszej wojny do strasznych lat 40. Opisuje niezbadane ścieżki miłości i celebruje potęgę słowa pisanego, które potrafi poruszać serca i zmieniać ludzi na zawsze.

Pełna uroku i emocji przemówi do serca każdej kobiety. Czyta się ją jednym tchem!

Listy z wyspy zwanej Niebem stały się światowym bestsellerem jeszcze przed wydaniem. Prawa do publikacji kupili wydawcy w 22 krajach. Jessica Brockmole wyda wkrótce następną powieść, której akcja rozgrywa się również podczas drugiej wojny światowej.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/1501/listy-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 859
elenkaa | 2014-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2014

Byłam bardzo zdziwiona formą tej książki i podchodziłam do tego bardzo sceptycznie. Niby w tytule widnieje "listy", ale jednak nie spodziewałam się, że cała książka to tylko i wyłącznie listy! Ale jestem szczerze zaskoczona, bo powieść strasznie wciąga.
Chyba nie trzeba mówić o tym, że wielka szkoda, że w dobie technologii zanikła sztuka pisania listów. To jest wielka pamiątka dla przyszłych pokoleń a z komputera/telefonu wszystko kiedyś zniknie. Ale cóż... takie czasy.
Książkę polecam. Jest na pewno oryginalna. Z listów poznajemy historię i potrafimy sobie ją wyobrazić.. Nie wiedziałam, że to jest możliwe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złoty Wąż

Świat baśni, świat iluzji, świat prawdy obiektywnej, relatywizm poznania, wielowymiarowość. Wszystkie cechy obecne są w powieści Zuzy Malinow...

zgłoś błąd zgłoś błąd