Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lotta. Trzy opowiadania

Tłumaczenie: Anna Węgleńska
Cykl: Lotta z ulicy Awanturników (tom 3-5)
Wydawnictwo: Zakamarki
8,11 (19 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
6
7
3
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Visst kan Lotta cykla, Visst kan Lotta nästan allting, Visst är Lotta en glad unge
data wydania
ISBN
9788377760505
liczba stron
100
słowa kluczowe
Anna Węgleńska
język
polski
dodała
Ag2S

Trzy opowiadania o Lotcie z ulicy Awanturników: wiosenno-rowerowe, wielkanocne oraz bożonarodzeniowe – z pięknymi ilustracjami Ilon Wikland. Książka z płóciennym grzbietem, idealna na prezent. Zawiera opowiadania: „Pewnie, że Lotta umie jeździć na rowerze”, „Pewnie, że Lotta umie prawie wszystko” oraz „Pewnie, że Lotta jest wesołym dzieckiem”. Lotta nie może już patrzeć na swój trzykołowy...

Trzy opowiadania o Lotcie z ulicy Awanturników: wiosenno-rowerowe, wielkanocne oraz bożonarodzeniowe – z pięknymi ilustracjami Ilon Wikland. Książka z płóciennym grzbietem, idealna na prezent. Zawiera opowiadania: „Pewnie, że Lotta umie jeździć na rowerze”, „Pewnie, że Lotta umie prawie wszystko” oraz „Pewnie, że Lotta jest wesołym dzieckiem”.

Lotta nie może już patrzeć na swój trzykołowy rowerek, chce mieć prawdziwy duży rower, taki jaki mają Jonas i Mia-Maria! Jest tak rozżalona, że wykrada z szopy cioci Berg stary rower i udaje, że potrafi na nim jeździć. Rower jest jednak dla niej zdecydowanie za duży, a ulica Awanturników zdecydowanie za stroma…

Lotta z ulicy Awanturników tyle potrafi! Gwizdać i pomagać chorym ludziom, i całe mnóstwo innych rzeczy. Lotta ma już przecież pięć lat. Kiedy Jonas i Mia-Maria rozpaczają, że na święta nie będzie choinki, bo zabrakło ich w całym mieście – Lotta dokonuje rzeczy niemożliwej!

Lotta, Jonas i Mia-Maria przebierają się za wielkanocne czarownice, by zgodnie z tradycją pójść do sąsiadów, zaśpiewać im i dostać słodycze. Tego samego wieczora dowiadują się strasznej rzeczy – zajączek wielkanocny nie będzie miał gdzie kupić cukierków, bo jedyny w okolicy sklep ze słodyczami właśnie został zamknięty...

 

źródło opisu: http://www.zakamarki.pl/index.php/lotta-trzy-opowi...(?)

źródło okładki: http://www.zakamarki.pl/index.php/lotta-trzy-opowi...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2578
nieperfekcyjnie | 2016-05-24
Przeczytana: 26 kwietnia 2016

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/05/lotta-trzy-opowiadania-astrid-lindgren.html

"Lotta. Trzy opowiadania" zawiera trzy historie z życia Lotty z ulicy Awanturników. Akcja pierwszej opowieści dzieje się w dniu piątych urodzin głównej bohaterki, która marzy o posiadaniu roweru z prawdziwego zdarzenia, a nie dziecięcego trójkołowca. Skoro nie dostaje go od rodziców, postanawia wykraść rower swojej cioci, co kończy się niezbyt przyjemnie, szczególnie dla samej zainteresowanej. Jednak w konsekwencji wszystko brnie ku spełnieniu marzeń Lotty. W "Pewnie, że Lotta umie wszystko" tytułowa bohaterka przekonuje wszystkich, że jej umiejętności są wręcz nieograniczone. Rzecz jasna, nie spotyka się to z aprobatą, dopóki Lotcie nie udaje się osiągnąć rzeczy niemożliwej - dziewczynka zdobywa bożonarodzeniową choinkę w czasie, kiedy nigdzie nie można było ich dostać. Ostatnie opowiadanie dotyczy czasu wielkanocnego, gdzie zgodnie z tradycją dziewczynka wraz z rodzeństwem zamierza przebrać się za czarownice, aby pójść do sąsiadów, zaśpiewać im i dostać słodycze. Jednak okazuje się, że jedyny sklep ze słodkościami zostaje zamknięty z powodu wyjazdu sprzedawcy, co wywołuje nieopanowany smutek wśród dzieci. Jednak Lotcie udaje się spotkać wielkanocnego zajączka, chociaż w nieco innej formie niż zawsze...

Lotta to charakterna pięciolatka, która swoim temperamentem mogłaby dorównać niejednemu łobuziakowi. Pomimo tego, że główną bohaterką książki "Lotta. Trzy opowiadania" jest dziewczynką, to z pewnością przypadnie do gustu także chłopcom, ponieważ Lotta jest jedynie aniołkiem z wyglądu. Cechuje ją upór, niesforność, odwaga, rezolutność i pomysłowość, a jej niecierpliwość nierzadko doprowadza do niezbyt bezpiecznych sytuacji, z których jednak zawsze wychodzi obronną ręką.

Uwielbiam szatę graficzną wszystkich książek wydawnictwa Zakamarki - to klasa sama w sobie! Egzemplarze, które wydają, przepięknie i elegancko prezentują się na półce, a trzymanie ich w dłoniach to czysta przyjemność. Twarda oprawa, płócienny grzbiet oraz charakterystyczne ilustracje zjednują sobie masę czytelników. Jedynym mankamentem, jakie wkradło się w wydanie "Lotty. Trzy opowiadania", jest niespójność w ilustracjach Ilon Wikland. Zdaję sobie sprawę z tego, że każda opowieść wydana była w innym czasie, a ten zbiór rzetelnie ukazuje grafiki, jakie pojawiły się w poszczególnych książeczkach. Jednak uważam, że podczas składania i tworzenia tego zbioru, zdecydowanie lepszym posunięciem byłoby ujednolicenie ilustracji tak, aby tworzyły harmonijną całość. "Pewnie, że Lotta umie jeździć na rowerze" oraz "Pewnie, że Lotta umie prawie wszystko" charakteryzują się bardzo podobną grafiką, jednak "Pewnie, że Lotta jest wesołym dzieckiem" diametralnie odstaje od nich, co możecie sami dostrzec, spoglądając zarówno na powyższe okładki, jak i poniższe zdjęcia ilustracji. Nie da się ukryć, że dwie pierwsze grafiki charakteryzują się zdecydowaną kreską i mocnymi barwami, a ostatnia jest mniej kolorowa i nieco rozmazana.

"Lotta. Trzy opowiadania" to książka, która zapewnia mnóstwo frajdy - mali czytelnicy na pewno błyskawicznie polubią bohaterkę wykreowaną przez Astrid Lindgren, niejednokrotnie utożsamiając się z dziewczynką. Na szczęście, owe opowieści przekazują również parę istotnych treści - warto wierzyć w siebie i dążyć do spełniania marzeń, często cierpliwość bardzo popłaca, a bycie uśmiechniętym i pogodnym człowiekiem może przynieść mnóstwo korzyści. Pragnę podzielić się jeszcze jedną uwagą - w ostatnim opowiadaniu pojawia się wzmianka o tym, że w rolę Mikołaja i Wielkanocnego Zajączka wcielają się rodzice, więc radzę albo nie czytać tej historii dzieciom, które są przepełnione wiarą w te postacie, albo mieć w zanadrzu dobre wytłumaczenie, aby nie wzbudzić dziecięcych wątpliwości.

Astrid Lindgren potrafi trafić w czytelnicze serca, jak mało kto! Jeszcze jako mała dziewczynka pochłaniałam historie, która tworzyła, a po wielu latach niemal nic się nie zmieniło w tej kwestii. Nadal z rozrzewnieniem i nieukrywaną przyjemnością powracam do lektur, w których zaczytywałam się, bo są to historie uniwersalne i ponadczasowe, jakie polecam dosłownie wszystkim.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Garść pierników, szczypta miłości

Książka Natalii Sońskiej to całkiem przyjemna opowieść dla romantyczek i wielbicielek świątecznego ciepła. Autorka pokazuje Nam Hanię jako silną i ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd