Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chiny od góry do dołu

Seria: Biblioteka "Poznaj Świat"
Wydawnictwo: Bernardinum
7,21 (128 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
10
8
27
7
38
6
28
5
8
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378232346
liczba stron
392
słowa kluczowe
literatura polska, Chiny, podróże
język
polski
dodała
Ag2S

„Chiny od góry do dołu”, a może raczej „Chiny od podszewki”, to opowieści z dwuletniego pobytu Autora w Państwie Środka. Nie, nie podróży z plecakiem i przewodnikiem „Lonely Planet”, ale właśnie pobytu, ponieważ Marek Pindral pojechał tam, aby uczyć angielskiego na uniwersytecie w Chengdu. Oczywiście, początki nie były łatwe. Wrzucony w kompletnie inną kulturę, pomiędzy życzliwych, ale...

„Chiny od góry do dołu”, a może raczej „Chiny od podszewki”, to opowieści z dwuletniego pobytu Autora w Państwie Środka. Nie, nie podróży z plecakiem i przewodnikiem „Lonely Planet”, ale właśnie pobytu, ponieważ Marek Pindral pojechał tam, aby uczyć angielskiego na uniwersytecie w Chengdu.

Oczywiście, początki nie były łatwe. Wrzucony w kompletnie inną kulturę, pomiędzy życzliwych, ale zamkniętych i nieufnych ludzi, stopniowo odkrywał obce dla człowieka z Europy zwyczaje. Na przykład to, że posiłków nigdy nie jada się w samotności. Że korzystanie z toalety jest również czynnością bardzo towarzyską. Że zimą Chińczycy śpią w płaszczach i czapkach, bo w domach nie ma ogrzewania. Że klaskanie na uroczystościach też wymaga próby generalnej. Albo że do przyrządzania kaczki po pekińsku przydaje się rowerowa pompka…

Autor obserwował, pytał, rozmawiał. Po jakimś czasie przestał być jedynie belfrem, a stał się także kompanem swoich studentów. Zapraszano go na imprezy, na wspólne przyrządzanie posiłków w kuchni w akademiku, a nawet – co było oznaką wyjątkowego zaufania – do rodzinnych domów. A kiedy nadeszły wakacje, nadszedł też czas na poznawanie innych regionów Chin. Tylko jak człowiek, który nie zna chińskiego, miałby porozumieć się z mieszkańcami wiosek, którzy nie dość, że żadnym językiem „zachodnim” nie władają, to jeszcze turystów raczej nie widują? Ano, Marek Pindral w każdą podróż zabierał ze sobą któregoś ze swoich studentów – nie tylko jako współtowarzysza i przewodnika, ale też tłumacza. Bez tego zapewne nigdy nie dowiedziałby się, dlaczego czasem na pogrzebie urządza się striptiz albo tego, że woły też mają swoje święto…

A więc opowieści o Chinach. O Chinach znanych z telewizji, potężnych i dumnych ze spuścizny Mao, oraz o niedostępnych dla przeciętnego podróżnika Chinach zwykłych ludzi. Opowieści o Olimpiadzie, Tybecie, Rewolucji Kulturalnej, Wielkim Murze i Zakazanym Mieście, ale też o chińskiej kuchni, świętach, tradycjach, marzeniach i… codzienności. „Chiny od góry do dołu” to książka różnorodna i fascynująca, jak… same Chiny.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 320
chrispu | 2014-03-19
Na półkach: Posiadam

Zawartość tej książki dobrze opisuje sparafrazowany tytuł filmu Woody Allena - "Wszystko czego chcielibyście się dowiedzieć o Chinach, a czego baliście się zapytać". Autor porusza tu tak wiele tematów, że w zasadzie książka zamiast być typowo podróżniczą staje się dodatkowo reportażem politycznym a nawet czymś w rodzaju moralitetu. Mamy tu spojrzenie na Chiny i chińczyków jakby "od wewnątrz", dowiadujemy się dlaczego zachowują się tak a nie inaczej, jakie mają poglądy na świat i siebie samych. I nie powiem, całkiem nieźle się ją czyta, chociaż nie ma tu jakiegoś głównego wątku - autor swobodnie przeskakuje od jednego wydarzenia do drugiego, łączy kilka różnych spraw w jednym rozdziale. Dodatkowo uracza nas swoimi "kąśliwymi" nieraz uwagami na temat zastanej rzeczywistości i własnych doświadczeń. Nadaje to książce lekkości. Bo miejscami jest jednak ciężko i nudnawo - szczególnie jak za bardzo wchodzi w politykę.
Generalnie - świetna książka dla osób pragnących nawiązać kontakty z chińczykami (dużo tu wyjaśnień ich zachowań), dla osób piszących jakieś opracowania o kulturze Chin (chociaż momentami miałem wrażenie że gdzieś już dany tekst czytałem - tak jakby różni autorzy czerpali z jednego źródła). Natomiast mogą czuć się rozczarowani ci, którzy szukają w niej opisów wędrówek, opisów krajobrazów, jakichś wskazówek praktycznych do np. trekkingu. Jest tego trochę, ale poszatkowane w treści. Na plus - świetne fotografie. Na duży minus (dla wydawcy)- mniejszej czcionki do przypisów to już się nie dało dać?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo

"Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo” to głos z środka wojny, która pojawiła się na krótko i równie szybko zniknęła z postów w mediach społecznośc...

zgłoś błąd zgłoś błąd