Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A gdzie tytuł?

Wydawnictwo: Babaryba
7,85 (27 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
5
7
9
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Help! We Need a Title!
data wydania
ISBN
9788362965045
liczba stron
68
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Uwielbiany przez dzieci na całym świecie Hervé Tullet, autor bestsellera „Naciśnij mnie” oraz książek o przygodach Turlututu, tym razem sam staje się bohaterem swojej opowieści... i jak zawsze wciąga do zabawy swoich dużych i małych czytelników! Bohaterowie najnowszej książki Hervé Tulleta są jakby trochę „niedorysowani”. Co więcej nie znają jeszcze bajki, w której mają wystąpić. Mimo to...

Uwielbiany przez dzieci na całym świecie Hervé Tullet, autor bestsellera „Naciśnij mnie” oraz książek o przygodach Turlututu, tym razem sam staje się bohaterem swojej opowieści... i jak zawsze wciąga do zabawy swoich dużych i małych czytelników!

Bohaterowie najnowszej książki Hervé Tulleta są jakby trochę „niedorysowani”. Co więcej nie znają jeszcze bajki, w której mają wystąpić. Mimo to zapraszają dzieci do wspólnej lektury, a nawet zabierają je do pracowni samego Autora... który właśnie tworzy zabawną historyjkę obrazkową nazwaną przewrotnie „A gdzie tytuł?”.

 

źródło opisu: http://babaryba.pl/sklep/index.php?p422,herve-tullet-a-gdzie-tytul

źródło okładki: http://babaryba.pl/sklep/index.php?p422,herve-tullet-a-gdzie-tytul

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1757

Mamy już w domu "Naciśnij mnie", mamy również "Turlututu". Tym razem przyszedł czas na kolejną książkę znanego francuskiego autora. Chociaż w Polsce wydano dopiero trzy jego książki to ma on na swoim koncie o wiele więcej. Harve Tullet tworzy dla dzieci, ale z pewnością nie są to żadne zwykłe książeczki. One "żyją" własnym życiem, one zachęcają dzieciaki do uczestniczenia w czytaniu, albo raczej w zabawie...

Tym razem poznamy kilka zwariowanych stworzeń, zwierząt, ludzi... Sama nie wiem, ale wiem, że one również z przyjemnością nas poznają, co więcej zechcą nam towarzyszyć i przedstawią samego autora. O właśnie, jednym z bohaterów tej książki jest właśnie Harve Tullet ;)

Po otwarciu książeczki okazuje się, ze patrzą na nas jakieś stworki, takie jakby nie do końca dorysowane, naszkicowane... Jest jakiś piesek, świnka, nieco dziwny wąż, wróżka, ludzik... Cała piątka od samego początku stara się zabawić młodego czytelnika. Przedstawiają nam również potwora potworzastego, który wbrew pozorom nie jest taki straszny na jakiego wygląda. Starają się nawet opowiedzieć bajeczkę, jednak ostatecznie postanawiają przedstawić nam samego autora. I takim oto sposobem możemy zaglądnąć do pracowni autora, a on sam opowiada nam krótką, naprawdę króciutką bajeczkę, a potem wraca do tworzenia książki ;)

To wszystko brzmi zakręcenie prawda? I powiem szczerze, ze właśnie takie jest. W ogólnym założeniu jest to książka niedokończona, ale właśnie taki był zamysł autora. Rysunki to takie gryzmołki, szkice, które czekają na to aż autor wymyśli jakąś opowieść w której będą mogli wystąpić. Ale ponieważ my zaglądamy do książki za szybko i tej opowieści jeszcze tam nie ma to gryzmołowe stworki postanawiają zapozać nas z samym autorem, który nie za bardzo cieszy się z wizyty ponieważ pracuje nas książką. De facto właśnie tą książką ;)

Moim zdaniem pomysł zwariowany, choć z drugiej strony z pewnością... pomysłowy ;) Tym razem książka nie zrobiła u nas furory tak jak było to w przypadku "Naciśnij mnie". Tutaj dziecko nie za bardzo może się wykazać swoją pomocą. Jedyne co tym razem musi zrobić to dwa razy wcisnąć "pstryczek" wyłączając i włączając światło. Przy "Turlututu" na przykład działo się o wiele więcej, przy "Naciśnij mnie" również. Z pewnością to było powodem zachwytu mojego dziecka. Tym razem nie ma zbytniego uczestniczenia w zabawie, więc nie ma także szału związanego z książką. Jak będzie u Was? Tutaj musicie przekonać się już sami...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wspomnienia

Książka warta polecenia dla zainteresowanych tematem fińskiej walki o niepodległość i o jej utrzymanie. Mnie najbardziej zainteresował okres II Wojny...

zgłoś błąd zgłoś błąd