7,35 (277 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
24
8
72
7
104
6
51
5
6
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fortunately, the Milk...
data wydania
ISBN
9788364297090
liczba stron
160
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
Ag2S

Wiecie, jak to jest, kiedy mama wyjeżdża służbowo, a tato zajmuje się domem. Mama zostawia mu długą, naprawdę długą listę spraw, których ma dopilnować. A najważniejsze z poleceń brzmi: NIE ZAPOMNIJ KUPIĆ MLEKA! Niestety, tato zapomina. Dlatego rano, jeszcze przed śniadaniem, musi iść do sklepu na rogu. A to jest opowieść o tym, dlaczego tak długo trwało, zanim wrócił. Występują: profesor Steg...

Wiecie, jak to jest, kiedy mama wyjeżdża służbowo, a tato zajmuje się domem. Mama zostawia mu długą, naprawdę długą listę spraw, których ma dopilnować. A najważniejsze z poleceń brzmi: NIE ZAPOMNIJ KUPIĆ MLEKA!
Niestety, tato zapomina. Dlatego rano, jeszcze przed śniadaniem, musi iść do sklepu na rogu. A to jest opowieść o tym, dlaczego tak długo trwało, zanim wrócił.
Występują: profesor Steg (podróżujący w czasie dinozaur), kilka zielonych śluzowatych stworów, królowa piratów, słynny klejnot będący Okiem Sploda, kilka wumpirów oraz całkiem normalny, ale bardzo ważny karton mleka.
Wielokrotnie nagradzany bestsellerowy pisarz Neil Gaiman, autor Oceanu na końcu ulicy, Gwiezdnego pyłu, Nigdziebądź, Księgi cmentarnej i Koraliny, kończy swój najlepszy dotąd rok wydawniczy tą cudownie zabawną powieścią o podróżach w czasie, dinozaurach, mleku i tacie.

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2013

źródło okładki: Galeria Książki, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (561)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 662
Ewa-Książkówka | 2013-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2013

Co tu dużo mówić? Za Neilem Gaimanem przepadam! W stylu jego powieści okraszonych magią zakochałam się dzięki „Koralinie” – ta niesamowita historia z postaciami, które mają guziki zamiast oczu, zwyczajnie mnie urzekła. „Chłopaki Anansiego”, czyli następna książka tego autora, utwierdziły mnie w przekonaniu o jego wyjątkowym talencie. Nic więc dziwnego, że uśmiechnęłam się szeroko na wieść o kolejnym tytule – „Na szczęście mleko”, tym bardziej że mocno mnie zaintrygował.

Miała to być książka skierowana przede wszystkim do młodego czytelnika, ale – jak się okazało – trzeba tu zrobić pewne zastrzeżenie. Za chwilę o tym. Najpierw o najważniejszym, czyli o mleku. Tfu! O fabule! A fabuła tu mlekiem płynie…

Otóż, w pewnej rodzinie sytuacja wygląda tak… Mama wyjeżdża w pilnej sprawie. Dwoje dzieci (chłopca i dziewczynkę) zostawia pod opieką taty. Tata dostaje listę obowiązków, którym musi sprostać pod nieobecność żony. A na nią pada blady strach, gdy widzi, że ten nosa zza gazety nie...

książek: 586
anika | 2017-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 04 stycznia 2017

Króciutka, zabawna, pełna przygód, fantastycznie ilustrowana i na dodatek dzieci słuchają jej jak urzeczone - taka jest ta książka.
Polecam!

książek: 616
Aria | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, Moje! :), 2014
Przeczytana: 16 stycznia 2014

Kiedy kończy się mleko, należy je kupić! Bo przecież płatków śniadaniowych nie zmieszamy z ketchupem, no chyba że ktoś lubi pieczarki w czekoladzie. W każdym razie w książce Gaimana owo mleko należało niezwłocznie nabyć drogą kupna. Niestety nie mogła się tym zając mama, gdyż wyjechała na jakąś konferencje. Nie mogli zrobić tego dzieci, ponieważ byli za mali na transakcje pieniężne w sferze klient-sprzedawca. A zatem padło na tatę. Tatę, który na początek wahał się, czy nie wcisnąć swoim dzieciakom na śniadanie na przykład parówki, ale po chwili uświadomił sobie, że brak mleka oznacza także nie dodanie go do herbaty, a to oznacza… o losie słodki!... brak herbaty! I z taką oto miną pt. „brak herbaty” ojciec udał się do sklepu.

Jeżeli wcześniej czytaliście Gaimana, możecie się domyślić, że wędrówka po mleko u niego raczej nie była zwykłą przechadzką do sklepu osiedlowego. Nie, nie, ojciec rodziny nie poszedł na cmentarz, ani do metra, „Na szczęście mleko” to książka dla dzieci, więc...

książek: 5492

Zabrakło mleka… i co teraz?

„- To ja uratowałem świat - odparłem. - Nie mleko.”*

Niestety, takie życie , twoja mama musiała wyjechać w bardzo ważnej sprawie i zostawić dom pod rządami taty. Niby nic strasznego, przecież daje sobie radę. Pilnuje ciebie i siostry, daje wam jeść, a wieczorem nawet robi cacao z pianką. Jest dobrze - do czasu - okazuje bowiem, że rano brakuje jednego bardzo ważnego produktu, nie ma go nawet kapki. Mama by do tego nie doprowadziła, a co zrobi teraz tata?

Mama wyjechała na konferencję zostawiając syna i córkę z mężem. Tata dostał długą listę zadań do wykonania, a na samym jej końcu jest kupienie mleka, bo się kończy. Wiadomo, że bez mleka to tragedia, ale spokojnie, przecież jeszcze jest. Tata pije herbatę z mlekiem, a wieczorem robi nawet cacao. Mija noc i dzieci chcą zjeść płatki, a oczywiste jest, że smakują najlepiej z mlekiem. I co? Nie ma mleka! Załamane dzieci informują o tym tatę, który przerażony wizją herbaty bez mleka bezzwłocznie...

książek: 1611
Marcin | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2015

Neil Gaiman w wersji dla dzieci. Po raz kolejny Gaiman daje upust swojej szalonej wyobraźni. Czego tu nie ma? Podróże w czasie, gadające dinozaury, galaretowaci kosmici, wampiry (tu mały prztyczek w nos od Gaimana w stronę "Zmierzchu"), bożek wulkanu, kucyki, piraci, galaktyczna policja... słowem wszystko to co powinno spodobać się najmłodszym czytelnikom :) A i starszym może się spodobać, ze względu na pewną dawkę absurdu jaką "Na szczęście mleko..." zawiera. Książka ma baaardzo dużą czcionkę i jest bogato ilustrowana. A ilustracje są naprawdę ładne, nie jakieś tam bohomazy jak to ma miejsce na przykład w książkach Pilipiuka. Chris Riddell stanął na wysokości zadania i idealnie zilustrował to co Gaiman miał w wyobraźni. Minusem jest natomiast objętość. To opowiadanie na godzinę czytania (góra dwie) i gdybym miał na nie wydać trzydzieści złotych to poważnie bym się nad tym zastanowił. Niemniej całość stanowi materiał na bardzo barwny film, o czym nawet gdzieś już czytałem. Na...

książek: 1101
Joanne | 2014-03-18
Przeczytana: 18 marca 2014

Czytając "Na szczęście mleko..." czułam się jakbym znowu miała 10 lat. Leżałam na łóżku wymachując nogami i chłonęłam opowieść Gaimana.
Jest to sympatyczna historia pełna irrealnych zdarzeń w szeroko pojętym czasie i przestrzeni. Okraszona charakterystycznym dla autora humorem. Wersja hiszpańska, z którą miałam do czynienia zawiera ilustracje, które wykonał Skottie Young. Nie jestem pewna czy spieszyłam się z przewracaniem kartek, by dowiedzieć się jaka niesamowita przygoda czeka na bohatera na następnej stronie czy może nie mogłam się doczekać kolejnych ilustracji.

książek: 1020
Cassiel | 2013-12-07
Przeczytana: 28 listopada 2013

„- Ale jeszcze nie jest później - zauważył profesor Steg. - Wciąż jest teraz. Później będzie dopiero później.''

Neil Gaiman to autor, którego praktycznie każdy miłośnik książek kojarzy. Być może znacie jego inne powieści, czytaliście i lubicie, albo może tylko zdajecie sobie sprawę, że ktoś taki jak on jest i tworzy sobie gdzieś w zaciszu domowym kolejne dziwne historie. Ja należałam do tej drugiej grupy osób i w końcu postanowiłam sięgnąć po któreś z jego dzieł, a że nadarzyła się okazja by zapoznać się z niedawno wydaną jego nową pozycją - zgodziłam się bez wahania. I muszę przyznać, że zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Opowieść może głównie zainteresować młodszych czytelników, ale również ci starsi będą przy niej się dobrze bawić.

Kiedy miałabym opowiedzieć w skrócie, o czym ona jest, odpowiedziałabym, że po prostu o mleku. Ale zapewne tym, nikogo nie zachęciłabym do przeczytania jej. Rozpoczyna się dość zwyczajnie. Mama zostawiła w domu dwójkę swoich dzieci z mężem,...

książek: 298
Adrian Jeżak | 2017-01-01
Na półkach: Przeczytane, Neil Gaiman
Przeczytana: 31 grudnia 2016

Poszło szybko,
Książka znaleziona na biedronkowej wyprzedaży i to za bezcen;) Przenosi nas w świat marzeń i zmyślonych historii stworzonych na poczekaniu przez troskliwego rodzica, który wyszedł po mleko dla swoich dzieci. Stąd tytuł. Chociaż książka zajmie wam około godziny, warto po nią sięgnąć. Reklamując ją oznajmiam co następuje. Znajdziecie tam wspaniałe ilustracje, nieszablonową historię oraz kilka prawd o świecie, np tę że rodzice w dobrej wierze okłamują swoje dzieci dla zapewnienia im choć odrobiny rozrywki oraz, że te dzieci mają detektywistyczny umysł i potrafią rozpoznać kiedy wkręca się im kit ;)
Zachęcam,
Adrian Jeżak

książek: 7474
Anna-mojeksiążki | 2013-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2013

Neila Gaimana, żadnemu wielbicielowi fantastyki przedstawiać nie trzeba. Jeśli do pisarstwa Gaimana, dodamy rysunki Chrisa Riddella – otrzymamy rewelacyjną książkę dla dzieci.

Przyznam, że kiedy przyniosłam tę książkę do domu, od razu zarekwirował mi ją syn, 10-latek, który za czytaniem specjalnie nie przepada – chyba, że go coś bardzo zaciekawi. Tutaj magnesem stały się fantastyczne rysunki zdobiące opowieść. Ubawiłam się przeglądając tę książeczkę. Zaczęłam ją przeglądać i czytać, bo czcionka jest spora – efekt był taki, że odłożyłam ją po przeczytaniu :) To był bardzo miły wieczór! Więcej takich książek, a dzieci będą czytać! To jest gwarantowane jak w banku, bo opowieść nie dość, że oryginalna, to jeszcze doskonale spasowana z rysunkami. Teraz strzeże jej, jak oka w głowie, mój syn i podczytuje do poduszki.

Powieść zaczyna się zupełnie zwyczajnie. Mama wyjeżdża na konferencję, a dzieci zostają w domu z tatą. Zdarza się katastrofa – brakuje mleka do płatków śniadaniowych....

książek: 913
Graczkaktóragra | 2014-06-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Ojciec fantastyki usiadł przy maszynie do pisania. Postanowił stworzyć bardzo poważną książkę, która będzie posiadała mądry morał. Na szczęście (dla Literatury) mleko. Zachciało mu się tego białego płynu. Popijając krowi dar, wpadł na pomysł. Jego idea przobraziła się w wymuskaną historię.hmm.... Czy aby na pewno wymuskaną?
Mama wyjeżdża. Brakuje mleka na śniadanie. Tata kupuje mleko. Koniec. Chyba, że... Tatę porywają kosmici. Ucieka na statek okropnych piratów. Ląduje w zamku Vampirów. Poznaje dinozaura naukowca. Przeleci się maszyną czasu. Oszuka boga ludzi o śmiesznych krótkich imionach. Spotka stado przedziwnych kucyków i... Ale na szczęście nic takiego się w tej historii nie zdarza.
Neil Gaiman prezentuje swój pełen kunszt. Odkrywa wszystkie karty i daje z siebie wszystko. Pisze krótką, acz zabawną opowiastkę idealną do czytania na głos. Zaskakująca i prześmieszna powieść wręcz rozbraja swoim absurdem. Nietuzinkowane postacie co rusz zaskakują. Raz czytelnik jest pewny, że...

zobacz kolejne z 551 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd