Ostatnia zima

Tłumaczenie: Małgorzata Kłos
Cykl: Komisarz Erik Winter (tom 10) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,95 (147 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
29
7
46
6
39
5
9
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den sista vintern
data wydania
ISBN
9788375545388
liczba stron
496
język
polski
dodała
joly_fh

10 tom serii o komisarzu Eriku Winterze. Pewnego grudniowego poranka patrol policyjny zostaje wezwany do mieszkania w eleganckiej dzielnicy Göteborga. Mężczyzna, w stanie ciężkiego szoku, leży obok ciała zamordowanej partnerki. Kilka dni później, w tej samej eleganckiej dzielnicy powtarza się schemat zbrodni. Znalezione zostaje kolejne ciało uduszonej kobiety i mąż pogrążony w...

10 tom serii o komisarzu Eriku Winterze.
Pewnego grudniowego poranka patrol policyjny zostaje wezwany do mieszkania w eleganckiej dzielnicy Göteborga. Mężczyzna, w stanie ciężkiego szoku, leży obok ciała zamordowanej partnerki.
Kilka dni później, w tej samej eleganckiej dzielnicy powtarza się schemat zbrodni. Znalezione zostaje kolejne ciało uduszonej kobiety i mąż pogrążony w szoku.
Podejrzenia śledczych kierują się w stronę obu mężczyzn, ale młody asystent policyjny zwraca uwagę na szczegół, który nie zgadza się z hipotezą śledczych…

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2013

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 549
CzarneEspresso | 2014-12-13
Na półkach: Przeczytane, 2014

Ostatnia zima to dziesiąty tom z cyklu o komisarzu Eriku Winterze. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z tą postacią. Miałam spore wymagania, bo czytałam pozytywne opinie.

Erik Winter musi zmierzyć się z tajemniczą śmiercią dwóch kobiet, które zostały zamordowane we własnych łóżkach, obok śpiących partnerów. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał. W tle mamy jeszcze jedną śmierć, która na pozór nie ma związku z tamtą sprawą.

Hmmm... Myśląc o tej książce przychodzi mi do głowy słowo nierówna. Przyznaję, że początek mnie nie zachwycił, akcja przez pierwszą połowę książki (a może i dłużej) nieco się ciągnęła. Dużo było psychologicznych czy filozoficznych nawet rozważań, choć mam wrażenie, że niektóre były takie trochę na siłę. W ogóle nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby policjanci stojąc pod drzwiami człowieka, którego mają przesłuchać, prowadzili dyskusję na temat gramatyki... No ok, w sumie to fajnie, że zwraca się uwagę na takie rzeczy, ale można to było zrobić nieco inaczej. Poza tym niektóre dialogi czy sceny mnie drażniły. Przykład?

(...) Nie mogła nic powiedzieć, bo zakneblował jej usta.
- Nie śpisz?
Nie odpowiedziała.* (yyy, no sorry, ale jak mogła odpowiedzieć, skoro była zakneblowana?)

Albo:

Yngvesson widział wszystkie filmy, zwłaszcza ten ostatni **

No dobra, dość się naględziłam, przejdźmy teraz do pozytywów :) Chyba mogę powiedzieć, że klimat tej książki jest typowy dla części skandynawskich kryminałów. Mimo, że zima była wyjątkowo ładna czułam jakiś niepokój, posępność. Jakby odzwierciedlenie nastroju zbrodni. Pisałam, że na początku akcja była powolna, ale późnej jak śledztwo ruszyło wreszcie z miejsca byłam ogromnie ciekawa jak dalej się to potoczy. Kto? Dlaczego? Czy przeszłość zawsze dopada nas w najmniej oczekiwanym momencie? Postać komisarza też mi się podobała, choć spodziewałam się kogoś innego. Sama intryga była interesująca a jej korzenie sięgały w przeszłość. Zaś pomysł zbrodni był ciekawy i nietypowy. Co jeszcze? Możecie się śmiać, ale imię i nazwisko głównego bohatera bardzo mi się podoba :D

Mam problem z zakończeniem, które pozostawiło pewien niedosyt i było trochę niejasne. Chciałabym, aby autor szerzej opisał wydarzenia z przeszłości. A poza tym jak można było przerwać akcję w takim momencie? Po przeczytaniu książki, pierwszą rzeczą jaką zrobiłam na komputerze było zobaczenie czy są kolejne części tego cyklu. Były, a więc Erik przeżyje. Ale teraz ogromnie mnie ciekawi co się właściwie wydarzyło! Chyba będę musiała sięgnąć po kolejną część :)

Podsumowując: początek mi się dłużył, ale jak już się rozkręciło to byłam ogromnie ciekawa co będzie dalej. Historia mnie wciągnęła i zaintrygowała na tyle, że raczej sięgnę po inne części i pogłębię znajomość z komisarzem Erikiem Winterem :)

* Åke Edwardson Ostatnia zima wyd. Czarna Owca Warszawa 2013 s.330
** Åke Edwardson Ostatnia zima wyd. Czarna Owca Warszawa 2013 s.320

http://czarneespresso.blogspot.com/2014/12/ostatnia-zima-ake-edwardson.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom z liści

Bardzo nietypowa rzecz, właściwie jedyna w swoim rodzaju ... No ale przecież nieczęsto bohater książki mieszka „na końcu pięcioipółminutowego korytarz...

zgłoś błąd zgłoś błąd