Najgroźniejsi dyktatorzy

Wydawnictwo: Muza
5,83 (35 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
4
6
15
5
8
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377584613
liczba stron
256
słowa kluczowe
dyktatorzy
kategoria
historia
język
polski
dodała
joly_fh

Motywy postępowania dyktatorów - żądza krwi, psychopatyczna natura, chciwość, niezdrowa rozrywka - nie umierają nigdy; niestety, tego samego nie można powiedzieć o ich ofiarach! Książka warta uwagi, bo: - tematyka cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników - potworne czyny powtarzają się raz po raz - jest świetnie napisana Najokrutniejsi, najbardziej bezwzględni tyrani...

Motywy postępowania dyktatorów - żądza krwi, psychopatyczna natura, chciwość, niezdrowa rozrywka - nie umierają nigdy; niestety, tego samego nie można powiedzieć o ich ofiarach!

Książka warta uwagi, bo:
- tematyka cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników
- potworne czyny powtarzają się raz po raz
- jest świetnie napisana

Najokrutniejsi, najbardziej bezwzględni tyrani kiedykolwiek stąpający po ziemi: Józef Stalin, Adolf Hitler, Pol Pot, Idi Amin, Nicolae Causescu, Augusto Pinochet, Kim Ir Sen, Herod Wielki.

Historie rządów terroru kojarzonych ze słowem „zło”.

Konkretne czyny sprawców zła i motywy ich postępowania.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2013

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 135
Renegi Grene | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane

Gdy natrafiłam na nazwisko Shelley Klein i przejrzałam tytuły jej książek uznałam, że na pewno będzie to coś interesującego i że złapałam doskonały trop. Postanowiłam zabrać się za lekturę kilku pozycji, rozpoczynając od "Najgroźniejszych dyktatorów". Jak się wkrótce okazało, mocno się pomyliłam. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to objętość. Przeczytana przeze mnie chociażby monografia samego Mao była o wiele obszerniejsza, a tu, w takiej cieniutkiej książeczce autorka chce zmieścić historie aż ośmiu postaci historycznych? Pierwszy z rozdziałów poświęcony Herodowi niezbyt specjalnie mnie ujął, ale uznałam, że ostatecznie ciężko jest wypocić więcej na temat władcy, który żył w czasach Chrystusowych. Pocieszałam się, że gdy dojdzie do współczesności, będzie tego więcej. Niestety, nic z tego. Każdemu z dyktatorów poświęcono zaledwie sześć, osiem kartek. Również bibliografia nie wygląda szczególnie - widać, że przy pisaniu Klein korzystała zaledwie z jednej monografii na osobę (raz zdarzyły się dwie), resztę uzupełniając informacjami z sieci albo artykułami z gazet. Pomijam już kwestię stronniczości przy korzystaniu z jednego autora. Ten smętny research przekłada się na jakość książki. Z lektury "Najgroźniejszych dyktatorów" nie dowiedziałam się niczego, czego bym już nie wiedziała - niekoniecznie ze specjalistycznej literatury, ale nawet z ogólnodostępnych filmów dokumentalnych na YouTube. Nie wiem, jaki jest poziom wiedzy ogólnej w ojczyźnie autorki, ale jestem skłonna zaryzykować stwierdzenie, że informacje zawarte w książce pani Klein posiada większość Polaków z wykształceniem średnim (a na pewno z wyższym).

Uznałam, że być może mam za duże wymagania. Że może książka nada się chociaż jako kompendium wiedzy dla uczniów. Niestety, po lekturze rozdziałów o Hitlerze i Stalinie uznałam, że taka "ściąga" nie pomogłaby nawet gimnazjaliście zdobyć dobrej oceny. Shelley Klein nie porusza połowy ważniejszych faktów, w książce roi się wręcz od błędów. Przykład? Jako przyczynę wielkiego głodu na stalinowskiej Ukrainie Klein podaje... niszczenie zbiorów przez rolników. Nie wspomina ani słowem o klęsce gospodarki planowej spowodowanej właśnie tym, że była planowa; o wyśrubowanych normach, oszustwach, korupcji. Brakuje informacji o prześladowaniach Polaków, nie pada nawet nazwa Katyń. Z kolei w rozdziale o Hitlerze nazwano akcję T4 "eutanazją" (nawet zwolennicy eutanazji nie mogą mówić, że była to dobrowolna śmierć). Również tam Polacy ani Romowie się nie pojawiają, podobnie jak prześladowania kleru katolickiego i prawosławnego. Generalnie większość uwagi Klein poświęca Żydom. Z lektur można odnieść wrażenie, że jedynie Żydzi są ofiarami zarówno Stalina, jak i Hitlera. Słowa o tym, że historia Europy to "skorumpowani królewięta" [pisownia oryg.]. w pełni ukazują nieznośny amerykanocentryzm autorki.

Skoro już jesteśmy przy błędach, wyjątkowo irytują i są liczne - choćby brak odmiany nazwisk, ale nie tylko. Najbardziej powaliła mnie "señiora". Miejscami zawodzi również logika. "Na nieszczęście nowe prawo antyaborcyjne obowiązywało w czasie, kiedy w Rumunii brakowało żywności, co oznaczało, że noworodki często przychodziły na świat z niedowagą. Co więcej, niemowlęta ważące 1,5 kilograma lub mniej były traktowane jako »poronione« i miało się im odmawiać dalszej opieki medycznej". Innymi słowy, szkoda dzieci, bo urodziły się biedne i umarły po porodzie, ponieważ nie uśmiercono ich wcześniej. Pani Klein ubolewa także, że Związek Radziecki nie pozwolił "Kimowi posuwać się po swojemu do przodu" (czytaj: zdewastować całą Koreę Północną i zabijać) i to winą radziecką jest koszmar, który dokonał się w Korei - Kim Ir Sen jest niewinny niczym lelija.

Najgorszy chyba ze wszystkiego jest styl autorki. Nie wiem, na ile wynika to z oryginału, na ile zaś z tłumaczenia, ale jest wyjątkowo trudne w lekturze. Książkę niezmiernie chudą męczyłam całymi tygodniami, chcąc zdać relację z jej lektury. Miejscami miałam wrażenie, że czytam zdania wyjęte z klasówki licealisty. Popatrzmy: "Nicolae i Elena wyglądali jak najzwyklejsi emeryci leżący zwinięci na śniegu, ale przyjrzawszy się uważniej, można było dostrzec, że prawa strona głowy męża była umazana krwią, podobnie jak prawa strona głowy żony". Albo: "Starymi ludźmi łatwiej manipulować, a ten stary człowiek nie mógł być przecież wyjątkiem". Miejscami jest nawet zabawnie, np. gdy dowiadujemy się, że Duvalierowie - mimo problemów małżeńskich - "dorobili się jednak czwórki dzieci".

Po przebrnięciu z trudem przez "Najgroźniejszych dyktatorów" zrezygnowałam z żalem z wypożyczania dalszych książek Shelley Klein. Nie znaczy to jednak, że jej dzieło na nic mi się nie przydało - parę ciekawych tytułów znalazłam w niezbyt obfitej ale jednak obecnej szczątkowo bibliografii. Mam nadzieję, że te książki mnie nie zawiodą. Skoro fatalny rozdział o Mao udało się autorce stworzyć przy użyciu znanej mi, wyjątkowo dobrej książki "Dzikie łabędzie", czuję się zachęcona do odkrywania skarbów niewygrzebanych z tego, co porzuciła w nieładzie pani Klein.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zawsze

„Jak zawsze” jest nietuzinkową pozycją wśród mojego zbioru książek. Ci, którzy muszą lub chcą skategoryzować tę książkę, borykają się z dobraniem właś...

zgłoś błąd zgłoś błąd