Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęście w cichą noc

Cykl: Alibi na szczęście (tom 4)
Wydawnictwo: Znak
6,61 (1691 ocen i 304 opinie) Zobacz oceny
10
192
9
107
8
235
7
331
6
392
5
212
4
86
3
88
2
29
1
19
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324027934
liczba stron
176
słowa kluczowe
literatura polska,
język
polski
dodała
joly_fh

Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie... To wszystko znajdziecie w najnowszej książce Anny Ficner-Ogonowskiej. Hania pragnie spędzić wigilię z najbliższymi osobami w swym rodzinnym domu. Chce, by było jak dawniej... Zapowiada się wspaniały czas, pełen miłości, mądrych rozmów, rozkochanych...

Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie...
To wszystko znajdziecie w najnowszej książce Anny Ficner-Ogonowskiej.

Hania pragnie spędzić wigilię z najbliższymi osobami w swym rodzinnym domu. Chce, by było jak dawniej... Zapowiada się wspaniały czas, pełen miłości, mądrych rozmów, rozkochanych spojrzeń i wyśmienitych dań.

Lektura tej magicznej opowieści, w której tradycja staje się jedną z bohaterek, z pewnością rozgrzeje serca i sprawi, że te Święta, choć obchodzone zimą, będą ciepłe i prawdziwie wyjątkowe.

Idealna książka do czytania w bożonarodzeniowy wieczór; doskonały prezent pod choinkę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 5357

Magia świąt

„Wiedziała, że wystarczy, gdy się uśmiechnie, bo uśmiech to najcenniejsze przypieczętowanie ważnych i dobrych chwil przydarzających nam się w życiu. Najczęściej uśmiech wystarcza, a gdy tak się dzieje, to nie musimy silić się na słowa. Ale jest jeden warunek. Musimy być przekonani, że osoba, do której się uśmiechamy, zrozumie, że uśmiechamy się do niej przede wszystkim sercem...”*

Twoja mama miała kiedyś marzenie, oczami wyobraźni widziała jak ty wraz siostrą, waszymi mężami, całą rodziną siadacie wraz z nią i tatą do wspólnej wieczerzy wigilijnej. Miała to być wasza wspólna tradycja, los jednak chciał inaczej i zabrał wam rodziców. Czy coś jednak stoi na przeszkodzie by spełnić owe marzenie? Wszak rodzice będą z wami duchem i na pewno będą się cieszyć. Tak, nadszedł czas na waszą tradycję.

Po wielu zawirowaniach losu Hania i Mikołaj są wreszcie razem na dobre i złe. A co ważniejsze i chyba najwspanialsze dla nich samych - oczekują na swoje szczęście, które kobieta nosi pod sercem. Hania jest na zwolnieniu lekarskim i odpoczywa w domu, ciąża jej służy, promienieje szczęściem i według Mikołaja jest jeszcze piękniejsza niż dotychczas. Zapatrzony w nią i zakochany, rozumiejący nawet samym spojrzeniem, to co chce mu przekazać nie dziwi się nowemu pomysłowi ukochanej. Hania chce bowiem spełnić marzenie mamy i zrobić wigilię dla wszystkich, którzy są jej nową rodziną. Po początkowym oporze Dominiki, która w trosce o zdrowie siostry chce jej to wyperswadować przygotowania do świąt idą pełną parą. Jest jeszcze jednak coś co Hania musi zrobić sama.. Co to takiego i jak poszły przygotowania do świąt przekonać musicie się już sami.

Gdy czytałam ostatnie zdanie „Zgody na szczęście” z wielkim żalem rozstawałam się z Hanią i całą resztą. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że Autorka szykuje dla swoich czytelników niespodziankę na święta w postaci omawianej w dniu dzisiejszym książki. Jak ja się jej nie mogłam doczekać! Ciekawość tego co u Hani i Mikołaja była silniejsza od postanowienia przeczytania jej w okolicy świąt...

Po raz kolejny Anna Ficner-Ogonowska nie zawodzi i zachwyca swoim stylem pisania, który jest taki piękny i jak już nie raz wspominałam, czasami poetycki. Tym razem daje swoim bohaterom odetchnąć i jedyne zawirowania jakie wprowadza w ich życie to wzajemna troska o siebie, opiekuńczość wobec Hani, zamieszanie związane z przygotowaniem do rodzinnych świąt i czymś z czym Hania musi się uporać by móc całkowicie cieszyć się z tego co ma, ale o tym cicho sza. Autorka stworzyła fabułę, która jest przesiąknięta miłością, troską, szczęściem i radosnym oczekiwaniem na to co ma nadejść. Za pomocą pani Irenki oraz Hani snuje opowieść o wigilijnych potrawach oraz tradycjach. Książka chociaż króciutka zawiera w sobie magie świąt, rodzinne ciepło i szczęście płynące z rodzinnego domu Hani. Fabuła powieści jest przesiąknięta miłością, radością, szczęściem oraz oczekiwaniem na to co ma nadejść. Akcja, mimo gorączkowych przygotowań, toczy się leniwie, ale nie nuży.

Z radością, choć na chwilę, po raz kolejny spotkałam się z bohaterami, z którymi w trakcie czytania trylogii zdążyłam się mocno zżyć. Cieszę się ogromnie, że Ne zabrakło pani Irenki z jej sercem na dłoni, do której mam wielki sentyment, bo przypomina mi babcię. Również obecność Dominiki przyjęłam z radością - jej wybuchowy charakter sprawiał czasem zmartwienia, ale głównie jest przyczyną zabawnych sytuacji i rozmów. O Hani i Mikołaju Ne muszę chyba wspominać? Ich historia i takie zakończenie sprawia radość i daje nadzieję. Tak naprawdę rzez tę opowieść przewijają się wszystkie osoby, które znaczą wiele dla Hani, które uważa za swoją rodzinę.

Książka mnie oczarowała i pochłonęłam ją mgnieniu oka. Wystarczyła mi godzina, by zapoznać się z tą historią, by wraz z bohaterami przeżyć wigilię, jak z marzeń mamy Hani. Ciepło i szczęście płynące z tej powieści otuliło mnie jak puchowa kołderka. Syciłam się tym spokojem, tą radością i miłością. Książeczkę czytałam na kilka dni przed premierą, a w chwili obecnej jest już przeczytana drugi raz. Z zadowoleniem stwierdzam, że zarówno u Hani, jak i Dominiki nastały szczęśliwe dni. I chociaż nie zawsze będzie prosto i kolorowo razem z swoją rodziną dadzą radę. Bardzo polubiłam styl jakim pisze Anna Ficner-Ogonowska oraz to w jaki sposób pisze o życiu i codzienności. Nawet w tej krótkiej historii tego nie zabrakło. Wiadomo już, od samej autorki, że powstaje kolejna książka – nie mogę się jej doczekać…

Książka ta w cudowny sposób przypomina o tym co ważne, o tym, że chociaż w ten świąteczny czas powinniśmy pamiętać tylko o tym co nas łączy. Mówi o tradycjach tych bardziej i mniej znanych w domach. Jest też pełna miłości i tej świątecznej otoczki. Mnie ona ujęła…

*str. 129

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2013/11/magia-swiat.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Manna z nieba

Książka dla ducha. Do medytacji i rozważania nad tajemnicą Eucharystii. Przybliża do Boga i rozbudza świadomość Jego obecności w hostii. Dla ambitnyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd