Król, dama, walet

Tłumaczenie: Leszek Engelking
Seria: Nabokov
Wydawnictwo: Muza
7,1 (251 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
26
8
63
7
79
6
45
5
22
4
2
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
King, queen, knave
data wydania
ISBN
9788377583180
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Król, dama, walet, druga powieść w dorobku jednego z największych twórców prozy artystycznej XX wieku, Vladimira Nabokova, to książka niesłychanie zręcznie napisana, efektownie obnażająca chwyty literackie, chętnie posługująca się deziluzją. Jest w niej zapowiedź wielu motywów i zabiegów charakterystycznych dla późniejszej twórczości pisarza, nie wyłączając Lolity. Krańcowo niebanalnie...

Król, dama, walet, druga powieść w dorobku jednego z największych twórców prozy artystycznej XX wieku, Vladimira Nabokova, to książka niesłychanie zręcznie napisana, efektownie obnażająca chwyty literackie, chętnie posługująca się deziluzją. Jest w niej zapowiedź wielu motywów i zabiegów charakterystycznych dla późniejszej twórczości pisarza, nie wyłączając Lolity. Krańcowo niebanalnie opowiedziana historia krańcowo banalnego trójkąta, pełna aluzji do innych powieści o zdradzie małżeńskiej, Pani Bovary Gustave'a Flauberta i Anny Karenina Lwa Tołstoja. A także historia zaplanowanej zbrodni i gry z losem, a może z autorem we własnej osobie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2013

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 766
Leśny_ludek | 2016-03-11
Przeczytana: 06 marca 2016

Moje trzecie spotkanie z twórczością Nabokova z początku wydawało się nieudane. Powieści tego autora ceniłam przede wszystkim za język, bo nawet jeśli fabuła mnie nie porwała, to czytanie jego dzieła było przyjemnością samą w sobie. A tutaj? Poczułam się niemal tak jakbym nie czytała Nabokova. Może to kwestia tego, że "Król, dama, walet" to były początki? Może polskiego przekładu? Może tego, że książka była tłumaczona najpierw na angielski?
Nie wiem, ale na początku szło mi jak po grudzie...

"Król, dama, walet" jak sugeruje tytuł to historia miłosnego trójkąta. W tym momencie w zasadzie nie powinnam nic więcej pisać na temat fabuły, aby nie popsuć wam przyjemności z lektury. Historia niby banalna, niby motyw oklepany, ale szczerze powiem, że się nie zawiodłam.
Nota bene to nie jest oryginalna książka. Pierwsza wersja została napisana w języku rosyjskim w 1928 roku, później została przetłumaczona na angielski przez syna Nabokova i w zasadzie całkowicie zmieniona przez autora w 1968.

W pewnym momencie po prostu wpadłam w świat wykreowany przez Nabokova. Od tego momentu już tylko pochłaniałam kolejne strony, kiedy tylko mogłam. Mimo, że autor nie bawił się słowami jak chociażby w "Lolicie" czy "Patrz na te arlekiny!" to i tak pisał na tyle plastycznie, że niektóre sceny z powieści mam niemal przed oczami, mieszają mi się ze snami. Czy ci którzy są po lekturze nadal czasem siedzą w łódce, czują jej kołysanie, zimny wiatr, deszcz, widzą przed sobą plecy Dreyera, czują uniesienie Marty?

Myślę, że autor świetnie przedstawił bohaterów. Niektórzy twierdzą, że są to postacie papierowe, jak karty z plakatu w jednej ze scen, jednak ich przedstawieniu nie można nic zarzucić. Czy można powiedzieć, że jako ludzie są papierowi? Moim zdaniem nie. Dreyer to osoba pełna energii, optymista i marzyciel. Marta to kobieta pełna pasji, jedynie Franz może tu lekko odstawać i przez jego bierność można powiedzieć, że jest papierową postacią. Ponadto to właśnie na postaciach najbardziej skupia się czytelnik, no bo główna oś akcji powieści to trójkąt miłosny.
Ta książka to również swoiste studium charakterów morderców, mamy ich tutaj dwa typy. Z zainteresowaniem śledziłam zmiany jakie zachodziły w tych postaciach.

W "Królu, damie i walecie" Nabokov dobrze buduje nastrój i napięcie. Czytałam dość zachłannie, ciągle myśląc "No kiedy TO się wreszcie stanie!". Jest to dla mnie jedna z tych książek, od których trudno się oderwać. Z ciężkim sercem ją odkładałam i wracałam do czytania, kiedy tylko mogłam.

Pochłonęłam ją dość szybko, jednocześnie nie jest to tzw. czytadło, nie jest to książka, która poza fabułą nie ma nic do zaoferowania. Dlatego uważam, że jeśli tylko zachęcił was opis, bądź moja opinia- nie ma co zwlekać, a zabrać się za książkę jednego z najsłynniejszych pisarzy naszych czasów, który po raz kolejny udowodnił mi, że zasłużył na to miano.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tytus, Romek i A'Tomek. Księga XVIII. Tytus plastykiem

I znowu Papcio Chmiel przekazuje czytelnikom ogromną dawkę wiedzy o sztuce za pomocą zabawnej historii. Dzieciaki za pomocą komiksu mogą poznać mnóst...

zgłoś błąd zgłoś błąd