Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Palmy na śniegu

Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Wydawnictwo: Muza
7,75 (221 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
32
8
67
7
62
6
17
5
9
4
4
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Palmeras en la nieve
data wydania
ISBN
9788377584934
liczba stron
624
słowa kluczowe
miłość, tajemnica, Hiszpania
język
polski
dodała
Ag2S

Wzruszająca historia kolonialna rozgrywająca się na legendarnych plantacjach afrykańskiej wyspy Fernando Poo. Jest rok 1953. Kilian porzuca ośnieżone góry hiszpańskiej prowincji Huesca, by wraz z bratem Jacobem wyprawić się na odległą, nieznaną i zmysłowo bujną wyspę Fernando Poo. W tej egzotycznej krainie oczekuje go ojciec, od lat zatrudniony na plantacji zwanej Sampaką, gdzie produkuje się...

Wzruszająca historia kolonialna rozgrywająca się na legendarnych plantacjach afrykańskiej wyspy Fernando Poo.

Jest rok 1953. Kilian porzuca ośnieżone góry hiszpańskiej prowincji Huesca, by wraz z bratem Jacobem wyprawić się na odległą, nieznaną i zmysłowo bujną wyspę Fernando Poo. W tej egzotycznej krainie oczekuje go ojciec, od lat zatrudniony na plantacji zwanej Sampaką, gdzie produkuje się cenione na całym świecie kakao.

Na wiecznie zielonej i ciepłej, urzekającej wyspie bracia odkrywają kolonialną swobodę obyczajów, obcą szarej i sztywnej frankistowskiej Hiszpanii, ciężko pracują na plantacji, uczą się, co łączy, a co dzieli autochtonów i europejskich przybyszów, i jednocześnie poznają przyjaźń, namiętność, miłość i nienawiść. Jeden z nich wszakże przekroczy niewidzialną granicę zakazu i zakocha się bez pamięci w miejscowej dziewczynie. Ta miłość, wpisana w skomplikowany kontekst społeczny i historyczny, na zawsze zmieni stosunki między, stając się źródłem sekretusięgającego daleko w przyszłość.

W roku 2003 Clarence, bratanica Kiliana i córka Jacoba, ciekawa ich przeszłości, zagłębia się w trudne, dawno minione sprawy i stopniowo odkrywa zetlałe nici łączące ją z wyspą, by ostatecznie wyjaśnić rodzinną tajemnicę.

Barwna saga o kolonialnej przeszłości Hiszpanów i wzruszający romans, który przywodzi na myśl Pożegnanie z Afryką.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1505
kaktusowaona71 | 2017-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2017

Na „Palmy na śniegu” Luz Gabas napaliłam się co najmniej jak szczerbaty na suchary. Wciąż mając wyraźnie w pamięci niesamowite „Czarownice z Pirenejów” tej samej autorki i kierując się niezwykle pochlebnymi opiniami, oraz bardzo wysoką oceną na LC - z wielkimi nadziejami i jeszcze większymi oczekiwaniami, zasiadłam do lektury.
Spotkało mnie niestety srogie rozczarowanie.
Zamiast egzotycznego, wzruszającego, gorącego, zakazanego romansu, dostałam w głównej mierze powieść obyczajową, osadzoną na dokładkę we współczesnych czasach.
Owszem. Całkiem nieźle napisaną, ale jednak... obyczajówki to nie mój konik.
Powieść dotyczy historii i tajemnic rodziny hiszpańskich kolonizatorów u schyłku epoki kolonializmu hiszpańskiego u wybrzeży Afryki i rozpoczyna się w latach 50-tych XX wieku oraz równolegle jest prowadzona w czasach współczesnych. Z całej treści najbardziej wzruszył mnie jedynie niezwykle klimatyczny i tajemniczy wstęp, spisany na słownie kilku stronach i samiutkie zakończenie, z którym i tak się nie zgadzam i do teraz zżymam nad głupotą, czy uporem bohaterów. Cała reszta była w przeważającej mierze nijaka i raczej bezpłciowa, choć dzięki umiejętnościom autorki, mimo że temat mało wciągający i bardzo upolityczniony, nie powodował jednak chronicznej senności podczas lektury. Książkę można spokojnie przeczytać. Bez większych wzlotów emocjonalnych, ale też i bez większych trudności.
Zagadnienia tyczące segregacji rasowej, polityki, wyspiarskiej obyczajowości i różnorakich wyzwań dnia codziennego z jakimi borykali się na plantacji nasi bohaterowie, w żaden sposób mnie ani nie przekonały, ani nie wciągnęły, ani nie wywarły w ogóle na mnie żadnego większego wrażenia.
Jedyne co mogę pochwalić to wspaniałe opisy .. właściwie wszystkiego. Wyspy, plantacji, tubylców, roślinności, krajobrazów...
Trzeba oddać pani Gabas, że umiejętność malowania obrazów słowem, ma opanowaną do perfekcji. Jeśli polecałabym komuś tą lekturę, to tylko tym, którzy preferują literaturę polityczno-obyczajowo-krajoznawczą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe mroczne kłamstwa

Wszystkie bohaterki książek Sharon Bolton borykają się z mroczną przeszłością i problemami psychicznymi. Catrin Quinn jest jedną z najtragi...

zgłoś błąd zgłoś błąd