Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nieskończoność

Tłumaczenie: Anna Klingofer
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,43 (599 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
79
9
82
8
128
7
152
6
94
5
36
4
14
3
11
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Infinitissimo
data wydania
ISBN
9788323750079
liczba stron
456
język
polski
dodała
Marta

Jest rok 2264. Mroczna Zima już minęła. Średnia długość życia to sto pięćdziesiąt lat. Większość prac wykonują roboty. Ludzie posługują się mózgołączem, które pozwala im na zapisywanie wspomnień w globalnej bazie danych. Zaimek osobowy „ja” wyszedł z użycia. W tym stechnokratyzowanym społeczeństwie miłość jest czymś niepożądanym. Finn Nordstrom, dwudziestosześcioletni historyk i tłumacz...

Jest rok 2264. Mroczna Zima już minęła. Średnia długość życia to sto pięćdziesiąt lat. Większość prac wykonują roboty. Ludzie posługują się mózgołączem, które pozwala im na zapisywanie wspomnień w globalnej bazie danych. Zaimek osobowy „ja” wyszedł z użycia. W tym stechnokratyzowanym społeczeństwie miłość jest czymś niepożądanym. Finn Nordstrom, dwudziestosześcioletni historyk i tłumacz martwego języka niemieckiego zostaje poproszony o zbadanie tajemniczego znaleziska – dziennika dziewczyny z XXI wieku. Tymczasem w innej czasoprzestrzeni Eliana odwiedza ulubioną berlińską księgarnię. Spotka w niej przystojnego mężczyznę, który nie wie… do czego służy guma do żucia. Co połączy tych dwoje? Niezwykła opowieść o uczuciu rodzącym się wbrew rozumowi.

 

źródło opisu: Literacki Egmont

źródło okładki: Egmont

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 198
Alice | 2015-04-07
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

Cały czas zadaję sobie pytanie, dlaczego u licha tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki? Wygląda to tak: Początek bardzo nudny, jak dla mnie akcja naprawdę ciągnie się w NIESKOŃCZONOŚĆ. Odłożyłam książkę na półkę, wzięłam się za inne powieści. I dopiero kilka dni temu, po skończeniu "Osobliwego domu pani Peregrine" oznajmiłam, że tak nie może dłużej być. Trzeba się wziąć za książkę, która kurzy mi się na półce od urodzin. A jak zagłębiłam się w opisane wydarzenia, które rzekomo odbędą się za kilka stuleci... tak nie było końca mojego czytania.
Nigdy nie przepadałam za przyszłością. Nie lubię współczesności, więc nie ma tu co mówić o wydarzeniach za 250 lat. Wydawało mi się to takie dziwne, ale jednocześnie interesujące. Trzeba przyznać autorce, że jest bardzo kreatywna, tworząc coś tak niepowtarzalnego, wkładając w to komizm sytuacji i inną niż wszystkie, historię miłosną.
Ja tą książkę sobie podzieliłam na kilka etapów. W każdym z tych etapów coś innego mnie zachwycało, ale czasem też irytowało. Raz byłam oczarowana pomysłowością. Drugi raz denerwował mnie słaby rozwój akcji. Za trzecim razem zaczęłam dostrzegać w tej książce cząstkę siebie, aż wszystko mnie zaczęło interesować, co będzie dalej, COBĘDZIEDALEJ, i od tego momentu pogubiłam się w etapach, tylko połykałam tą książkę, raz, dwa, i już jej nie ma. Każde słowo tej historii miało w sobie zachętę do dalszego poznawania losów bohaterów. Zapomniałam o całym świecie, czytając "Nieskończoność".
Pamiętam, że na początku bardzo denerwowały mnie postacie. Nie było nikogo, kto mógłby podbić moje serce. Ani Finn, ani Rouge, ani Dok-Dok, nikt. Dopiero docierając do pierwszego spotkania Finna i Eliany zaczęłam się przekonywać, że może nie będzie z tymi bohaterami tak źle? aż doszłam do wniosku, że to może właśnie Eliana wpłynęła na Finna, przez co stał się dla mnie lepszą postacią tej książki? Nie mam pojęcia, jak to się stało, ale jak na początku tej książki wszystko mnie odpychało od niej, byłam nawet zła, że taki prezent dostałam na urodziny, tak jak już się rozczytałam, nie chciałam końca. Chciałam prawdziwej nieskończoności dla historii tych bohaterów. Zdaję sobie sprawę, że w tej opinii wszystko jest chaotyczne, ale to wina emocji, które wciąż nie chcą ulec. I teraz zadaję sobie kolejne pytanie: "Dlaczego "Nieskończoność" uchwycono tylko w jednej części? Czy nie można by dowiedzieć się co było dalej?". Właściwie jest kilka spraw, o których chciałabym poczytać. I tu [UWAGA SPOILER] mam na myśli postać Lucie, córki Finna i Eliany. Nie ukrywam, że interesuje mnie jak i dlaczego podróżowała w czasie, jaki miała udział w całej historii, czemu odwiedziła swoją matkę, Elianę w XXI wieku? Czy to oznacza, że wszystko mogło się inaczej potoczyć? Ta myśl mi nie daje spokoju...! Dziękuję za tyle, ile jest, ale proszę o jeszcze...!
Wniosek jest z tego taki, że aby poznać, jak wspaniałą i oryginalną historią jest "Nieskończoność", powinniście ją sami przeczytać. Obowiązkowo!;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marsjanin

Fajnie poprowadzona fabuła i humor powoduje, że to naprawdę ciekawie się czyta książkę. Na pewno kupie następną książkę tego autora pt. Artemis.

zgłoś błąd zgłoś błąd