Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zanurzyć się w mrok

Tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
Cykl: David Raker (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,74 (147 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
19
8
54
7
40
6
13
5
3
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The dead tracks
data wydania
ISBN
9788378857006
liczba stron
496
język
polski
dodał
Kuba

Po śmierci żony David Raker odchodzi z redakcji londyńskiej gazety i podejmuje pracę prywatnego detektywa zajmującego się poszukiwaniem zaginionych osób. Małżeństwo Carverów zleca mu odnalezienie swojej siedemnastoletniej córki, Megan, która zaginęła pół roku wcześniej. Dziewczyna wyszła ze szkoły i zniknęła bez śladu mimo intensywnego śledztwa policji. W trakcie prowadzonego dochodzenia Raker...

Po śmierci żony David Raker odchodzi z redakcji londyńskiej gazety i podejmuje pracę prywatnego detektywa zajmującego się poszukiwaniem zaginionych osób. Małżeństwo Carverów zleca mu odnalezienie swojej siedemnastoletniej córki, Megan, która zaginęła pół roku wcześniej. Dziewczyna wyszła ze szkoły i zniknęła bez śladu mimo intensywnego śledztwa policji. W trakcie prowadzonego dochodzenia Raker odnajduje zwłoki szkolnego kolegi Megan, Charlesa Bryanta i jego ojca. Inspektorzy Phillips i Hart z londyńskiej policji metropolitalnej dają do zrozumienia, żeby zrezygnował z poszukiwań, bo swoimi działaniami utrudnia prowadzenie równoległego śledztwa. Oglądając nagrania z kamer telewizji przemysłowej w klubie Tico, który Megan odwiedzała z przyjaciółmi, Raker zauważa mężczyznę uderzająco podobnego do Miltona Sykesa, seryjnego zabójcy sprzed stu lat. Sykes ukrył ciała swoich trzynastu ofiar w lesie na skraju Londynu, który miejscowi nazywają Przeklętym Torowiskiem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1553
Jarek | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

Nie zamierzałem przeczytać tej książki. A już na pewno nie było mi z nią po drodze w czasie naszego wyzwania, bo gdy je zaczynałem, miałem w miarę ogarniętą listę melodramatów, w które chciałbym się wczuć. Nigdy nie słyszałem nawet o tym autorze, a angielskie powieści ostatnio nie urywały mi żadnej z tylnych części ciała. Ta zaciekawiła mnie jednak, bo miała postać, która fascynowała mnie od kiedy nauczyłem bezmyślnie gapić się w książki. Postać prywatnego detektywa. Takie książki biorę prawie w ciemno, choć w dzisiejszych czasach ich pełno, to ta liczba wcale nie wpływa na błysk szaleńczego podniecenia w moich oczach. Jestem wybredny, bo zaczynałem od Agathy Christie, Alfreda Hitchocka, Harlana Cobena, Lee Childa i innych, których książki czytam do tej pory. Nie wszyscy ich bohaterowie byli prywatnymi detektywami, ale każdy z nich miał dwie cechy, które lubiłem. Charyzmę i poczucie humoru. Dodatkowe atuty to spluwy, trupy i pierwszoplanowa narracja.

Spodobała mi się ta książka. Jak zwykle zacząłem od dupy strony, bo od 2, z 4 części. Musiałem więc znosić odwołania do poprzedniego tomu i szybko przeskakiwać wzrokiem z obawy przed dowiedzeniem się jakim samochodem jeździł bohater w poprzedniej części, albo kogo zabił. Dla mnie to za dużo. I tak chyba nie przeczytam pierwszej części, tylko rzucę się na następną. Inaczej ciągłość szlag trafi, a liczę, że jakaś jest zachowana. Do tego to dosyć nowa seria, więc pewnie wyjdą kolejne części. Pięknie.

Dobra treść zawsze się obroni. Nawet jeśli mówi to, o czym wielu już napisało. Wystarczy jednak wejść z butami od tyłu, boku, lub z dużym hukiem. Weaver zdaje się to kumać i mimo, że oscyluje wokół tematu porwania durnej nastolatki (akurat ta jest mądra) potrafi polewać tyle ile trzeba, aby wyjść od niego zadowolonym i poruszać się bez zagiętej grawitacji. Historia historią, ale najważniejszy i tak jest gość, który zlepia ten garnek. Główny bohater. Głównych się lubi lub nie znosi – pośrodku nic nie ma. Akurat Weaver dał tego lepszego.

Zagadka. Coś co zawsze pociąga. Bez niej było by nudno, brudno i nijako. Niepewność powoduje ekscytacje, a chęć rozwiązania kto kogo postrzeli w tyłek pozwala ruszyć coś co w nazwie ma szare i komórki. Wszystko co niejasne nas kręci, bo większość osób chciałaby chociaż na chwilę przeżyć to samo co Ci ludkowie o których z takim zainteresowaniem czytamy. Bycie w ruchu, poznawanie, odkrywanie – to pragnienia towarzyszące od zawsze i chyba tylko kretyn powie Ci, że tak nie jest, a drugi idiota mu uwierzy. Tak jest. Po prostu.

Zostały jeszcze dwie książki z wyzwania. I koniec. Na ten tydzień nie będę nic polecał, bo jeszcze nie wiem co przeczytam. Wybierzcie coś sami. Przejdźcie się do biblioteki i wyciągnijcie z półki jakąś książkę. Bez przeglądania, spoglądania się na okładkę i czytania opisu, zabierzcie ją do domu. A potem przeczytajcie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia filozofii, tom II - filozofia nowożytna do roku 1830

Wielkim problemem Tatarkiewicza, jest to, że opisuje tak wybiórczo. Zbyt duże przedsięwzięcie jak na 3 tomy.

zgłoś błąd zgłoś błąd