Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Obrońca nocy

Wydawnictwo: Novae Res
7,03 (595 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
49
8
90
7
149
6
117
5
55
4
19
3
17
2
10
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377228883
liczba stron
304
język
polski
dodała
Anna Gręda

Melisa, James i Nocny Łowca. Historia jak z komiksu o walce ze złem, walce z własnymi słabościami, demonami przeszłości i oczywiście o wielkiej miłości. Ona jedna, ich dwóch, Miasto Aniołów i zagrożenie, któremu niekiedy nie można się oprzeć. Obrońca nocy to sensacyjna opowieść o pyskatej dziennikarce, zarozumiałym potentacie mediowym i Nocnym Łowcy. Dobro walczy ze złem, ludzie ze swoimi...

Melisa, James i Nocny Łowca. Historia jak z komiksu o walce ze złem, walce z własnymi słabościami, demonami przeszłości i oczywiście o wielkiej miłości. Ona jedna, ich dwóch, Miasto Aniołów i zagrożenie, któremu niekiedy nie można się oprzeć. Obrońca nocy to sensacyjna opowieść o pyskatej dziennikarce, zarozumiałym potentacie mediowym i Nocnym Łowcy. Dobro walczy ze złem, ludzie ze swoimi pragnieniami, a Melisa Mallory z miłością do dwóch mężczyzn. Agnieszka Lingas-Łoniewska bawi się formą, zapraszając nas do nieco komiksowej opowieści z elementami fantasy, gdzie jednak zło i zagrożenie są realne, a uczucia gorące i buzujące od pożądania.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/obronca-nocy-lingas-loniewska...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/obronca-nocy-lingas-loniewska...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 739
Agnieszka | 2013-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 października 2013

Los Angeles, popularnie zwane również Miastem Aniołów, stanowi nie tylko światowe centrum biznesu, handlu międzynarodowego, rozrywki, kultury, mediów, mody, nauki, sportu, technologii czy edukacji. City of Angels znane jest także z bardzo wysokiego wskaźnika przestępczości. Policja i wszelkie inne organa ścigania naprawdę mają co robić, szczególnie nocą, kiedy wydawać by się mogło, że całe miasto pogrążone jest we śnie. Nic bardziej mylnego. To właśnie wtedy na ulice wychodzą ci, którzy z działań przestępczych czerpią korzyści, krzywdząc przy tym innych. To właśnie nocą nie tylko w podejrzanych dzielnicach miasta można spotkać tych, którzy sprzedają śmierć o nazwie ToxicCristal. Kryształ generalnie kojarzy się z czymś czystym i bez skazy. Ale czy tak jest i w tym przypadku? Być może ci, którzy stoją za rozpowszechnianiem tego śmiercionośnego narkotyku tak właśnie myślą. Bo przecież to nie oni będą zabijać. Z ich punktu widzenia oni będą czyści, a winien będzie jedynie ten, kto sam odbierze sobie życie. Trzeba bowiem wiedzieć, że ToxicCristal to jeden z tych narkotyków, które w konsekwencji doprowadzają do samobójczej śmierci.

Jednak dealerzy nie mogą czuć się bezpieczni i bezkarni, ponieważ jest ktoś, kto ma do wypełnienia pewną misję. Misję mającą na celu ukaranie winnych. Ten ktoś co noc zakłada na twarz maskę i wyrusza na łowy. To dzięki niemu przestępcy trafiają za kratki. To on podaje ich policji na tacy. Stróże prawa doskonale wiedzą, że nie są w mieście sami. Oni świetnie zdają sobie sprawę z tego, że swoją walkę ze złymi siłami muszą dzielić z kimś, kto nie podda się dopóki nie doprowadzi całej sprawy do końca. Lecz każdej ze stron przyświeca inny cel. Policji zależy na wyeliminowaniu przestępców, zaś JEMU na zemście i wymierzeniu sprawiedliwości, o której marzy od lat. Co zatem lepsze? Wzajemna współpraca czy może walka po dwóch przeciwległych biegunach, choć w imię tych samych wartości?

Niejaka Melisa Mallory również upodobała sobie temat dotyczący dealerów ToxicCristal. Mówi się, że dziennikarze to czwarta władza, więc Melisa ma spore szanse odnieść sukces. Kobieta pracuje dla gazety L.A. Night. W redakcji ma opinię najlepszej dziennikarki śledczej. Próbuje również – z dość dobrym skutkiem – swoich sił w pisaniu powieści. Wydaje się, że jest nieustraszona i nic nie jest w stanie przeszkodzić jej w realizacji planów. To jedna z tych kobiet, które najpierw mówią, a dopiero potem myślą. Mówiąc kolokwialnie, Melisa słynie z niewyparzonej gęby, czym doprowadza innych do pasji. To najprawdopodobniej życie ją tego nauczyło. Był taki czas, kiedy musiała walczyć o przetrwanie, a to sprawiło, że wiele się wówczas nauczyła. Wydaje się, że teraz już nikt nie jest w stanie jej poskromić. Kobieta pakuje się w najbardziej niebezpieczne sytuacje i tylko łut szczęścia sprawia, że wychodzi z nich w jednym kawałku. Ale czego nie robi się dla dobrego tematu i bycia „na jedynce” w kolejnym numerze gazety. Czy naprawdę nie istnieje nic ani nikt, kto byłby w stanie sprawić, aby Melisa nieco przyhamowała?

W Los Angeles mieszka również pewien zarozumiały potentat mediowy. James Maseratti, bo o nim mowa, to multimilioner o włoskim pochodzeniu, który trzęsie przemysłem medialnym, zagarniając co pewien czas kolejne tytuły prasowe i nie tylko. W końcu przychodzi też czas na L.A. Night. Kiedy James Maseratti staje się właścicielem gazety, w której pracuje Melisa Mallory, wszystko zaczyna diametralnie się zmieniać. Ten nieziemsko przystojny biznesmen nieźle namiesza w życiu naszej pyskatej dziennikarki. Ale czy i ona nie zrobi tego samego z jego życiem? A jaka w tym wszystkim rola Nocnego Łowcy, który każdej nocy usuwa ze społeczeństwa „chwasty” wyrastające w Los Angeles niczym grzyby po deszczu? O tym wszystkim przeczytacie w najnowszej powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej pod tytułem Obrońca nocy.

Tym razem Agnieszka Lingas-Łoniewska proponuje swoim czytelnikom coś innego niż do tej pory. Owszem, Obrońca nocy nie jest wolny od scen sensacyjnych i gorących uczuć, które rozpalają serca i umysły bohaterów, lecz to nie wszystko. W tej powieści Autorka doskonale połączyła gatunki. Tak więc mamy rzeczoną sensację i romans oraz elementy fantasy, a tego do tej pory w książkach Pisarki jeszcze nie było. Jednakże Agnieszka Lingas-Łoniewska nie eksperymentuje z fantastyką. Nie wymyśla postaci, które będą oderwane od rzeczywistości, jaka otacza współczesnego człowieka. Swój pomysł opiera na tradycji, a to sprawia, że niektórzy z nas podczas lektury mogą znów powrócić do lat dorastania, kiedy zachwyt budziły takie kinowe produkcje, jak Superman czy Batman. Pomimo że autor, tworząc powieść fantastyczną, ma ogromne pole do popisu i może rozwinąć swoją wyobraźnię do maksimum, to jednak musi też uważać, aby nie wyszła z tego karykatura. Wydaje się, że Autorka Obrońcy nocy doskonale o tym wie, dlatego też jej bohater jest z jednej strony realny, lecz z drugiej nie do końca prawdziwy. Można odnieść wrażenie, że wszystko, co w powieści wiąże się z Nocnym Łowcą jest przemyślane i wyważone w taki sposób, aby czytelnik mógł również doświadczyć tego napięcia, które towarzyszy bohaterowi podczas każdej nocnej „wycieczki” w miasto.

W książce bardzo wyraźnie pokazany jest także problem walki z demonami przeszłości. Do tego tematu Agnieszka Lingas-Łoniewska zdążyła już przyzwyczaić swoich czytelników. Bo przecież niemalże w każdej powieści Autorki bohaterowie muszą najpierw uporządkować to, co za nimi, aby móc patrzeć w przyszłość bez lęku i bez wrażenia, że ból przeszłości kiedyś ich dogoni. Tak też jest i w tym przypadku. Główni bohaterowie to postacie, które wiele już doświadczyły i teraz potrzebny jest jedynie splot sprzyjających wydarzeń, aby zacząć żyć od nowa. Tylko czy będzie im to dane? Czy gdzieś nie czai się ktoś, kto za wszelką cenę będzie chciał zniszczyć ich spokój i szczęście?

Obrońca nocy to również powieść dotykająca problemu zaufania. Są rzeczy, których ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć. Co zatem należy wtedy zrobić? Przyjąć fakty takimi, jakie one są, nie zadając zbędnych pytań. Jeśli bardzo nam na kimś zależy, musimy po prostu temu człowiekowi zaufać i nie drążyć tematu. Musimy też spróbować go zrozumieć, choć nie będzie to sprawą łatwą. Ale przecież od czego mamy takie uczucie, jak miłość? To przecież ona wymaga od ludzi zaufania i bezwarunkowej wiary w to, że wszystko kiedyś się ułoży. Ale miłość nie tylko żąda zaufania. Ona także generuje strach. Czasami ten lęk o najbliższą osobę jest tak wielki, że aż powoduje ból.

Czego jeszcze dowiemy się z najnowszej powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej? Na pewno tego, czym jest przyjaźń. Na kartach książki spotykamy kilka jej rodzajów. Jest przyjaźń typowo męska, ale jest też taka, która tworzy się bez podtekstów seksualnych pomiędzy mężczyzną a kobietą. Czasami jest to przyjaźń wykreowana w oparciu o wdzięczność, a kiedy indziej wynikająca ze zwykłego przywiązania do drugiej osoby.

Nie można też zapominać o nienawiści, która była budowana przez lata, aż w końcu znalazła swoje ujście w teraźniejszości. Nienawiść nie przychodzi do człowieka bez powodu. Na nienawiść pracuje wiele ludzi i wydarzeń z nimi związanych. W konsekwencji nienawiść doprowadza do chęci zemsty i odpłacenia winnym za własne krzywdy.

Tak więc, jak widać, tych emocji mamy w Obrońcy nocy naprawdę sporo. Jest ich wiele, ale nie wszystkie budowane są w oparciu o te same wydarzenia. Różnorodność zdarzeń, uczuć i postaci to ogromny plus tej powieści. Bo trzeba wiedzieć, że w książce wykreowani są także bohaterowie drugoplanowi, których rola wcale nie jest taka bez znaczenia. To dzięki nim czytelnik może się uśmiechać podczas lektury, ale może też czuć napięcie. Podobnie jak do głównych bohaterów, do nich również możemy poczuć albo sympatię, albo niechęć.

Myślę, że wiernym fanom twórczości Agnieszki Lingas-Łoniewskiej tej książki nie trzeba specjalnie polecać, bo oni wiedzą, że powieściami tej Autorki nie sposób się rozczarować. Moim zdaniem Obrońcę nocy należy polecić przede wszystkim tym czytelnikom, którzy jeszcze nie znają książek Pisarki. Ta powieść jest czymś nowym w dorobku literackim Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, chociażby właśnie dzięki połączeniu gatunków.

Na koniec chciałabym jeszcze dodać, że Autorka jest mistrzynią w konstruowaniu zakończeń. Agnieszka Lingas-Łoniewska doskonale wie, jak zagrać na emocjach czytelnika. Robi to nie tylko na bieżąco podczas lektury, ale przede wszystkim w epilogach, sprawiając, że czytelnik czuje się zdezorientowany i odnosi wrażenie, że gdzieś tam musi być druga część!!! Po prostu musi!!! Nie ma innej możliwości! Drugi tom Obrońcy nocy też gdzieś musi być!!! Może wpadł za jakąś starą i zniszczoną kanapę i to właśnie tam należy go szukać?!


Źródło recenzji: http://wkrainieczytania.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Angelfall. Penryn i Świat Po

Książka po prostu fantastyczna ,czytają się z zapartym tchem. Główna bohaterka niebagatelna z ciekawą osobowością. Książka jest z pewnością warta zapa...

zgłoś błąd zgłoś błąd