7,25 (36 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
8
7
15
6
6
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375901603
liczba stron
586
język
polski
dodała
Oceansoul

O wyborze Obarskiego jak zwykle decyduje jakość prezentowanych opowiadań, a nie nazwiska autorów czy zdobyte nagrody. I to jest właśnie to, co wyróżnia tę kultową antologię spośród wszystkich innych. Doświadczeni i charyzmatyczni pisarze obok błyskotliwych debiutów. Spis treści: Michael Swanwick - "Martwi" K.J. Parker - "Mapy zostawmy innym" Kir Bułyczow - "Zeznania Oli N." Bradley Denton -...

O wyborze Obarskiego jak zwykle decyduje jakość prezentowanych opowiadań, a nie nazwiska autorów czy zdobyte nagrody. I to jest właśnie to, co wyróżnia tę kultową antologię spośród wszystkich innych. Doświadczeni i charyzmatyczni pisarze obok błyskotliwych debiutów.

Spis treści:
Michael Swanwick - "Martwi"
K.J. Parker - "Mapy zostawmy innym"
Kir Bułyczow - "Zeznania Oli N."
Bradley Denton - "Sierżant Chip"
Marc Laidlow - "Lotny"
Jonathan Lethem - "Szczęśliwy Człowiek"
Brandon Sanderson - "Nowa dusza cesarza"
James Alan Gardner – "Broń promieniowa – love story"
Julia Zonis - "Gołąbek"
Greg Kurzawa - "Puste przestrzenie"
Karin Tidbeck – "Jagannath"
John Kessel – "Wielkie marzenie"
Orson Scott Card - "Założyciel"

 

źródło opisu: http://solarisnet.pl/

źródło okładki: http://solarisnet.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 162
xan4 | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane

Święto fantastyki

Zaplątałem się w antologie Solarisu, ale cóż zrobić, lubię dobre opowiadania, a takie przede wszystkim dostajemy w ich antologiach. Ostatnio omawiałem „Złoty wiek SF”, „Klasykę rosyjskiej SF”, teraz z racji prawa trzech, omówię Wam najnowszy zbiór pod redakcją Mirka Obarskiego – „Kroki w nieznane 2013”. To już dziewiąty tom po reaktywacji (wcześniej, w latach ’70 było sześć „Jęczmykowych”). Oficjalny tytuł to „Kroki w nieznane – Almanach fantastyki” (znowu dygresja, ja jakoś nie umiem inaczej: ‘Jęczmykowe’ miały podtytuł „Almanach fantastyczno-naukowy” - tu dokładnie widać zmianę pojęć opisujących fantastykę).

Parę lat temu, jak rozmawiałem sobie z KK w Nidzicy o antologiach, których swego czasu Powergraph trochę wydał i powiedziałem, że już teraz (to czerwiec był, bo Festiwal Fantastyki w Nidzicy w czerwcu jest organizowany) czekam na nowe „Kroki w nieznane”, bo to świetne podsumowanie roku, że cały rok czekam na tę antologię, bo jest to dla mnie takie swoiste święto fantastyki. Kasia wtedy odpowiedziała: „A powiedziałeś to Mirkowi? Na pewno się ucieszy.” I ucieszył się, przy okazji porozmawialiśmy o najnowszej antologii, którą wtedy układał. Natomiast ja po powrocie do domu czekałem aż ukaże się nowy zbiór (nie żebym nic innego nie robił, czasami poszedłem do pracy, czasami coś zjadłem, nawet czasami coś innego poczytałem). Ukazał się, jak zwykle w grudniu i zaraz kupiłem (pomimo mojego księgowego nastawienia do kupowania książek - „poczekaj Alek, trochę czasu cię nie zbawi, a za chwilę będziesz miał jakąś promocję”). Przy tej książce nie można czekać na promocję, przecież to święto fantastyki.

Tak było do tego roku, bo niestety zbiór z poprzedniego roku zachwiał moją nieskazitelną wiarą w „Kroki w nieznane”. Zbiór może nie był słaby, ale był przeciętny, taki sobie. Tak więc w tym roku zastanawiałem się, czy była to tylko jednorazowa wpadka, czy, niestety, jest to już niedobra tendencja i w przyszłości nie będzie już na co czekać.

Po tym przydługim wstępie zrozumieliście już pewnie, że na końcu uraczę Was odpowiedzią na to pytanie. Może domyślicie się jej sami wcześniej. Nie wiem, zobaczycie. Mirek po zeszłorocznym dołku napisał, że rok był słaby, że zmieni trochę system wybierania opowiadań: że nie będzie kładł takiego nacisku na nowości z danego roku, ale będzie sięgał głębiej (to znaczy do tyłu, co dziwne, bo jako fantasta powinien mieć taką maszynkę, żeby polecieć w przyszłość, urwać kilka dobrych opowiadań i nam je przedstawić, nie wiem jakby było z prawami autorskimi nie napisanych jeszcze opowiadań, ale znając Wojtka, to też by pewnie załatwił) i szerzej (to znaczy nie tylko po literaturę anglojęzyczną i rosyjską). Przechodząc już powoli do almanachu*, nie antologii** pamiętajcie! Nie śmieję się. Uważam, że akurat „Kroki w nieznane” zasługują na trochę splendoru. Po sprawdzeniu spisu treści wiedziałem już, że Mirek zmienił system wyboru opowiadań. Mamy opowiadania z różnych lat - najwcześniejsze z lat ’80 (Bułyczow ‘88, Kessel ‘84), najmłodsze z tego i ubiegłego roku (Parker’2012, Sanderson’2012, a Kurzawa’2013). Z reguły są to opowiadania z pierwszej dekady trzeciego tysiąclecia (ale to brzmi, nie?). Mamy też opowiadanie szwedzkiej pisarki Karin Tidbeck (czyli tutaj też plus, mały, bo tylko jedno, ale zawsze coś, zawsze to dobry początek).

Trzynaście opowiadań, pięćset osiemdziesiąt osiem stron, twarda oprawa, okładka jak okładka, w „Krokach” bywały już lepsze, ale i tak lepsza od pierwotnej wersji. Tyle tytułem wstępu. Przejdźmy zatem do almanachu. Przedstawię wszystkie opowiadania, nad niektórymi zatrzymam się dłużej, niektórym poświęcę tylko jedno zdanie.

Zaczynamy od znanego u nas z wydanego ostatnio omnibusa w jakże ulubionej przez nas serii Uczta Wyobraźni („Córka Żelaznego Smoka. Smoki Babel”) – Michaela Swanwicka i jego opowiadania „Martwi”. To opowieść o zombie - bardzo nielubiany przeze mnie temat. Jednak muszę przyznać, że opowiadanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Nad wyraz nietypowe podejście do tematu zombie, rzekłbym ekonomiczne. Zdziwieni? To właśnie o tym jak można gospodarczo wykorzystać zombie. Ładnie rozegrany tekst.

ciąg dalszy na stronie:
http://szortal.com/node/4148

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczurynki. Szczurzy żywot w opowiastkach i obrazkach

Absolutnie fenomenalna! Ciężko mi stwierdzić czy tak samo podejdzie do niej osoba która tytułowych szczurynek nie ma lub nigdy nie miała, ale jeśli te...

zgłoś błąd zgłoś błąd