Dudziak

La carte et le territoire

Wydawnictwo: Editions Flammarion
7,32 (1121 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
145
8
303
7
359
6
170
5
54
4
22
3
8
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9782081256712
język
francuski
dodał
MartaNapiorek

Si Jed Martin, le personnage principal de ce roman, devait vous en raconter l'histoire, il commencerait peut-être par vous parler d'une panne de chauffe-eau, un certain 15 décembre. Ou de son père, architecte connu et engagé, avec qui il passa seul de nombreux réveillons de Noël. Il évoquerait certainement Olga, une très jolie Russe rencontrée au début de sa carrière, lors d'une première...

Si Jed Martin, le personnage principal de ce roman, devait vous en raconter l'histoire, il commencerait peut-être par vous parler d'une panne de chauffe-eau, un certain 15 décembre. Ou de son père, architecte connu et engagé, avec qui il passa seul de nombreux réveillons de Noël. Il évoquerait certainement Olga, une très jolie Russe rencontrée au début de sa carrière, lors d'une première exposition de son travail photographique à partir de cartes routières Michelin. C'était avant que le succès mondial n'arrive avec la série des « métiers », ces portraits de personnalités de tous milieux (dont l'écrivain Michel Houellebecq), saisis dans l'exercice de leur profession. Il devrait dire aussi comment il aida le commissaire Jasselin à élucider une atroce affaire criminelle, dont la terrifiante mise en scène marqua durablement les équipes de police. Sur la fin de sa vie il accédera à une certaine sérénité, et n'émettra plus que des murmures. L'art, l'argent, l'amour, le rapport au père, la mort, le travail, la France devenue un paradis touristique sont quelques-uns des thèmes de ce roman, résolument classique et ouvertement moderne.

 

źródło opisu: http://editions.flammarion.com/Albums_Detail.cfm?I...(?)

źródło okładki: http://editions.flammarion.com/Albums_Detail.cfm?I...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3737)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1658
lapsus | 2012-02-07
Przeczytana: 06 lutego 2012

Autosarkazm a la Houellebecq

Oto kolejne wybitne, przynajmniej wybitne, dzieło mistrza francuskiej prozy. Po seksie, internecie, wojnie płci Houllebecq bierze na warsztat sztukę współczesną, a przy okazji bierze na warsztat samego siebie. Dystans i chłód, z jakim autor rozprawia się kultem cywilizacji technicznej, jest urzekającym zamrożeniem wszystkich zmysłów na czas lektury.

Lekkość literackiej formy i ważkość treści - połączyć te dwa elementy potrafi tylko Houellebecq. Kiedyś Kazan miał taką umiejętność, dziś ze znanych mi pisarzy może Pamuk, ale jego proza jest jednak mocno literacka, nie to co sucha, precyzyjna składnia autora "Mapy...". Ten styl tworzy wyjątkowy kontrast między obojętnością współczesnej cywilizacji a humanistyczną wrażliwością pisarza, który nie godzi się na zatomizowaną rzeczywistość otaczającego świata.

Współczesna sztuka jest dla Houellebecqa pretekstem do rozważań na temat alienacji społeczeństwa konsumpcyjnego. Wszystko kręci się tutaj wokół...

książek: 487
Katarzyna | 2018-03-29
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2018

Nieczęsto zdarza mi się poczuć tak ogromną pokorę wobec tekstu, który przeczytałam. I wcale nie o wyszukany język literacki tu chodzi ani o formę, która nota bene nawet nie pojawiłaby się wśród moich pomysłów, gdyby przyszło mi podobny tekst skonstruować. To co mam na myśli to nieograniczona wiedza, jaką prezentuje tu w pigułce Michel Houellebecq i niepojęte dla mnie wykorzystanie jej do zmieszania owych realnych informacji z elementami fikcji. Misterność połączenia tego, co wytworzyła wyobraźnia autora z tym, co zostało oparte na faktach, na rzeczywistych wydarzeniach i osiągnięciach, nie pozwala odgadnąć gdzie przebiegają między nimi granice. Bowiem w "Mapie i terytorium" owych granic nie ma.

Spotkanie fikcyjnego malarza (wcześniej fotografa przedmiotów i map) i jak najbardziej realnego pisarza, którym autor uczynił samego siebie, jest przyczynkiem do snucia rozważań bardzo różnej treści, o różnej wartości emocjonalnej i poznawczej. Mamy tu zaprezentowaną szeroko pojętą wiedzę...

książek: 365
Łukasz | 2015-05-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2015

*dźwięk powiadomienia messengera*
„Houellebecq za 4 złote w empiku!!!”
yyy, kto? Szybko przerzucam w głowie znanych mi autorów i tego pana tam nie znajduję. Dałem się owemu znajomemu namówić na dostawę do biblioteczki. Po 48 godzinach już miałem w rękach spore brązowe pudełko, a w nim między innymi „Mapa i terytorium”.
Biorę książkę do ręki. Kartkuję. Wącham. Czytam krótki opis na odwrocie. Dowiedziałem się z niego, że wstęp do katalogu wystawy głównego bohatera ma przygotować sam.. Michel Houellebecq. I w dodatku zostaje zamordowany! Rzucenie swojego nazwiska w wir fabuły jest pomysłem ciekawym, ale uśmiercenie tego bohatera jest czymś.. głupim? genialnym? absurdalnym? Chyba wszystko po trochu.
Jed Martin, główny bohater powieści, jest człowiekiem specyficznym. Jego życie towarzyskie nie jest złe, jest kompletnie tragiczne. Można by rzec, że w ogóle nie istnieje. Opis jego życia, który zaserwował nam Houellebecq jest do cna nasiąknięty smutkiem, który zaczął mi się udzielać,...

książek: 1075
Ania | 2015-06-12
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 czerwca 2015

Pierwsze spotkanie z autorem. Jestem zachwycona i zaskoczona.
Zaskoczyła mnie moja reakcja i odczucia związane z czytaniem "Mapy i terytorium".
Coś wspaniałego, żeby z taką łatwością i pozorną powierzchownością dotykać rzeczy trudnych. Bez nachalnego żerowania na emocjach i popychania czytelnika w określonym kierunku. Autor daje pretekst, otwiera drzwi do rozważań i emocji.
Książka do której chce się wracać.

książek: 10
Tymomateusz | 2011-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2011

Jest takie określenie na ciągnący się leniwie, pozbawiony choćby minimalnie emocjonującej akcji film, w którym bohaterowie umieszczeni zdają się być w gęstym kisielu: ruchy wykonują powolnie, długo się namyślają nad sprawami, które innym wydawać się mogą błahymi i ogólnie nie wykazują zbyt wielu oznak życia. Film tego typu to tzw. "snuj", "snujem" może być również filmowy bohater. Do tej pory stosowałem to określenie jedynie w myśleniu o kinie, na książki o podobnej konstrukcji jakoś się do tej pory nie natykałem.

"Mapa i terytorium" to dla mnie wzorzec z Sevres snuja w wydaniu literackim. To, czym zajmują się na blisko 400 stronach bohaterowie, można określić w prosty sposób: zajmują się snuciem się. Snują się życiowo, od czasu do czasu napotykając na swojej mało emocjonującej drodze inne snujące się postaci; wtedy przez chwilę coś iskrzy, ale też jakoś bez wyrazu i przesadnych emocji, tak mijają lata, podczas których nic właściwie się nie dzieje, tak jakby Houellebecq...

książek: 2061
Wojciech Gołębiewski | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2016

Powtarzam z mojej recenzji "Poszerzenia pola walki" :
"..Michel Thomas, ur. w 1956 r. w Algerii, z wykształcenia agronom, przyjmuje świadomie pseudonim literacki trudny do wymówienia, a jeszcze trudniejszy do napisania, rzekomo po prababce ...."

Pobawię się w poprawki: data wydaje się prawidłowa, choć na okładce omawianej książki podają 1958 rok W Algerii zamieszkał mając 5 miesięcy, a urodził się na wyspie Reunion pomiędzy Madagaskarem a Mauritius. Niezmienna pozostaje pała, którą obdarzyłem "Poszerzenie pola walki". Ta, obecnie omawiana, zostala (ponownie) wydana w 2010, dostała Nagrodę Goncourtów, co obliguje mnie do uważnej lektury.

Przeraża mnie już pierwsze zdanie w notce redakcyjnej:
"Powieść, która stała się wydarzeniem, zanim trafiła do księgarń......"
To świadczy o wyrafinowanej reklamie, niekoniecznie zgodnej z autentyczną wartością. Wynik na LC 7,32 (1505 ocen 130 opinii), czyli ...

książek: 1079
carac | 2014-08-30
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Książka ważna i na pewno warta uważnego przeczytania. Jest to moje pierwsze spotkanie z prozą Michel Houellebecq’a i być może właśnie dzięki temu, że nie zostałem wcześniej „wciągnięty w grę”, jaką niewątpliwie uprawia z czytelnikiem swych utworów każdy pisarz – moje spojrzenie na „Mapę…” jest – a wnoszę tak na podstawie przeczytanych tutaj opinii, bardzo mądrych, świadczących o dużej wiedzy ich autorów – nieco inne. Każdy, kto książkę tę przeczytał przyznać musi, że nagromadzono w niej tyle detali, począwszy od nazw mniej lub bardziej znanych firm produktów użytkowych, przez całe mnóstwo nazwisk osób, które „zrobiły karierę” i/lub stały się celebrytami, poprzez użycie terminów z ekonomii, informatyki, a skończywszy na przytoczeniu instrukcji obsługi aparatu cyfrowego, a nawet na szczegółowych opisach zaczerpniętych z Wikipedii (mucha domowa) – że zawartej w niej wiedzy starczyłoby na niejeden referat. Odnieść można wrażenie, że jesteśmy na sympozjum (Elizabeth Costello?) i...

książek: 863
Elżbieta | 2015-08-01
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 31 lipca 2015

Po przeczytaniu „Platformy”,która pozostawiła niesmak, zarzekałam się,że nigdy nie sięgnę po żadną powieść tego autora. Ale,że nigdy nie należy mówić nigdy,sięgnęłam i tym razem nie żałuję,bo to była intrygująca lektura.Treści opisywać nie będę,bo zrobił to wydawca i opiniujący na tym portalu.Napiszę tylko krótko o swoich wrażeniach.Przez cały czas czytania towarzyszył mi jakiś nieuchwytny,nieokreślony niepokój.Jakimś poczuciem bezsensu naszej cywilizacji zachodu, beznadzieją i pesymizmem powiało na mnie z tej książki.Po jej lekturze nabrałam też obrzydzenia do Szwajcarów.Do tej pory uważałam ich za największych paserów świata,ukrywających zarówno fortuny współczesnych złodziei jaki i ofiar II wojny światowej.Teraz doszła jeszcze swoista „nekrofilia”,a mianowicie,czerpanie ogromnych zysków z eutanazji na życzenie.Wygląda na to,że i Houellebeq jest tym szwajcarskim nekrobiznesem oburzony.Teraz oczekuję z niecierpliwością na najnowszą powieść Houellebeqa „Uległość”,która ma się...

książek: 3357
Snoopy | 2011-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2011

Piekielnie inteligentna, wielowymiarowa i złożona powieść, otwarta na różnorakie interpretacje. Jednocześnie przystępna i wciągająca, którą można czytać do poduszki. Podejmuje ona wiele wątków i można ją odczytywać na wiele sposobów - dla mnie najciekawsza była antynomia tego, co sztuczne (technika i przede wszystkim sztuka) i tego, co naturalne, która tak sugestywnie wybrzmiewa w finale. Książka zostaje na długo w pamięci - chce się do niej wracać i ciągle na nowo odczytywać, wyszukując kolejne smaczki i szczegóły, które tak celnie mówią o naszym świecie i o nas samych.

książek: 682
Kosa | 2012-01-26
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 26 stycznia 2012

Po "Możliwości wyspy", która mnie nieco rozczarowała, miałam pewne wątpliwości co do nowej powieści Michela. Tym bardziej, że - jak to u Houellebecqa - książka podzieliła czytelników: jedni byli zachwyceni, inni nie. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy i śmiało mogę stwierdzić, że Francuz, po przeciętnej (jak na niego, oczywiście) "Możliwości wyspy", powraca w znakomitym stylu.
Znajdziecie tu wszystko to, co w Houellebecqu najlepsze: obraz współczesnego społeczeństwa (samotnych ludzi) topiącego się w konsumpcjonizmie, żyjącego w rzeczywistości high-tech, której w gruncie rzeczy przypisany jest żałosny koniec i zapomnienie. A wszystko oczywiście z wynurzającą się z drugiego planu nutką tęsknoty i romantyzmu.
Wprowadzenie samego pisarza do fabuły jest ciekawym zabiegiem, przyjemnie odświeżającym dotychczasowy schemat powieści, w który wpisywany jest francuski autor. Absolutnie zajmujące są również rozmowy Jeda Martina z Michelem Houellebecq'em, odbywające się często na...

zobacz kolejne z 3727 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Michel Houellebecq

Wszystko nas może spotkać w życiu, przede wszystkim zaś nic. Przyszła jesień, czas na depresję. A jak depresja, to Michel Houellebecq, czyli najsmutniejszy i najzabawniejszy autor, jakiego znam. 


więcej
„Porwanie Michela Houellebecqa” w kinach od 26. września

W „Porwanie Michela Houellebecqa” tytułową postać gra… sam Houellebecq, który nie szczędzi nam swoich kontrowersyjnych poglądów, w tym na temat Polski i Polaków. Reżyser filmu, Guillaume Nicloux,  po zdjęciach tak mówił o pisarzu: Nie byłem w stanie napisać mu jednej linijki tekstu, wszystko mu ukradłem – sposób mówienia, zachowania, podejście do palenia, neurozy…


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd