Mężczyzna, który tańczył tango

Tłumaczenie: Joanna Karasek
Wydawnictwo: Znak
7,08 (625 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
75
8
149
7
166
6
111
5
56
4
16
3
10
2
5
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El tango de la Guardia Vieja
data wydania
ISBN
9788324027736
liczba stron
544
słowa kluczowe
Joanna Karasek, tango
język
polski
dodała
joly_fh

Tango miłości i przeznaczenia. Max jest tancerzem, bawidamkiem i oszustem. Mecha – żoną sławnego i bogatego kompozytora. Spotkają się tylko trzy razy – zawsze w innym miejscu, zawsze w innych okolicznościach: w roku 1928 podczas rejsu do Buenos Aires, w 1937 na Lazurowym Wybrzeżu i w 1966 nieopodal Neapolu. Każde z tych spotkań to odsłona ich burzliwego namiętnego związku, szpiegowskiej afery...

Tango miłości i przeznaczenia.

Max jest tancerzem, bawidamkiem i oszustem. Mecha – żoną sławnego i bogatego kompozytora. Spotkają się tylko trzy razy – zawsze w innym miejscu, zawsze w innych okolicznościach: w roku 1928 podczas rejsu do Buenos Aires, w 1937 na Lazurowym Wybrzeżu i w 1966 nieopodal Neapolu. Każde z tych spotkań to odsłona ich burzliwego namiętnego związku, szpiegowskiej afery politycznej i międzynarodowych rozgrywek w szachy.
"Mężczyzna, który tańczył tango" to najbardziej szelmowska i zmysłowa powieść w twórczości Artura Pérez-Reverte.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 852
Wioletta | 2015-11-26
Na półkach: Przeczytane, P. L -> W
Przeczytana: 26 listopada 2015

To co mi się najbardziej podobało, co mnie zachwycało to TANGO, szkoda, że nie było go więcej. Ten taniec był przez autora opisany przepięknie, subtelnie. Tango Starej Gwardii. Jest tak bardzo intymne, że chciałabym zatańczyć je, z mężem. Czułam je każdym fragmentem swojej skóry.

„Tango jest, krótko mówiąc, instynktem, rytmem, improwizacją, bez zbędnego tekstu.”

Muszę powiedzieć o bohaterach. Małżeństwo, obrzydliwie bogate, spełniające swoje najbardziej, powiedzmy niecodzienne zachcianki. Kompozytor, szukający inspiracji w celu napisania idealnego tanga (postać mi obojętna) i punkt główny, wręcz postawiona prze autora na piedestale, Mecha WYUZDANA Inzunza, nie cierpiałam jej prawie w każdym momencie, w którym się pojawiała, na każdym etapie jej życia.

„Ale znam ją i wiem, kiedy ktoś jest dla niej ważny. A to się prawie nie zdarza.”

I mężczyzna z tytułu, żigolak, który udaje kogoś kim nie jest, robi wszystko by być kimś innym, próbowałam pojąć dlaczego? Pod koniec książki nawet próbuje wyjaśnić swoje postępowanie, ja tak to odebrałam, ale to nic nie dało, nie rozumiałam go, gdyż zaprzeczał sam sobie. Poznajemy go na przestrzeni wielu lat, czasami bywa uroczy i nawet były momenty, gdzie mi się podobały jego wypowiedzi, zachowanie, głównie w czasie teraźniejszym, gdy ma 64 lata. Podobał mi się cały wątek około szachowy, ciut sensacyjny, w połączeniu z podobnym, z wcześniejszych lat i jak autor przeplatał te wydarzenia.
Same szachy niestety nie dały się poczuć, mimo że w wykonaniu arcymistrzów.

Na koniec nie można zapomnieć o Polce, w roli hmm.. nie tylko tancerki.

Pérez-Reverte pisze ładnie, choć czasami nużąco, nawet sceny seksu przedstawił, opisał w sposób podobny do tanga, ale z drugiej strony, czytając je, aż mnie skręcało, przez ich wstrętną bohaterkę panią Wyuzdaną. Mam też wrażenie, że żaden z wątków nie został domknięty i tego mi zabrakło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koniec śmierci

Tą część serii można podsumować jednym zdaniem: "Autor odleciał". Przedstawił mnóstwo teorii. Jedne bardziej realistyczne, a inne "z ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd