Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyzna, który tańczył tango

Wydawnictwo: Znak
7,08 (522 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
64
8
128
7
132
6
94
5
46
4
14
3
7
2
5
1
3
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Joanna Karasek
tytuł oryginału
El tango de la Guardia Vieja
data wydania
ISBN
9788324027736
liczba stron
544
słowa kluczowe
Joanna Karasek, tango
język
polski
dodała
joly_fh

Tango miłości i przeznaczenia. Max jest tancerzem, bawidamkiem i oszustem. Mecha – żoną sławnego i bogatego kompozytora. Spotkają się tylko trzy razy – zawsze w innym miejscu, zawsze w innych okolicznościach: w roku 1928 podczas rejsu do Buenos Aires, w 1937 na Lazurowym Wybrzeżu i w 1966 nieopodal Neapolu. Każde z tych spotkań to odsłona ich burzliwego namiętnego związku, szpiegowskiej afery...

Tango miłości i przeznaczenia.

Max jest tancerzem, bawidamkiem i oszustem. Mecha – żoną sławnego i bogatego kompozytora. Spotkają się tylko trzy razy – zawsze w innym miejscu, zawsze w innych okolicznościach: w roku 1928 podczas rejsu do Buenos Aires, w 1937 na Lazurowym Wybrzeżu i w 1966 nieopodal Neapolu. Każde z tych spotkań to odsłona ich burzliwego namiętnego związku, szpiegowskiej afery politycznej i międzynarodowych rozgrywek w szachy.
"Mężczyzna, który tańczył tango" to najbardziej szelmowska i zmysłowa powieść w twórczości Artura Pérez-Reverte.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Spotkanie
  • Mroczniejszy odcień magii
  • Zgnilizna
  • Wyśnione miejsca
  • O północy w Pera Palace. Narodziny współczesnego Stambułu
  • Mężczyzna w białych butach
  • Żywopłot
  • Krótka historia prawie wszystkiego
  • Sługi boże
  • Być jak Erica
  • Puch ostu. Fraszki o życiu i miłości
  • Królewska heretyczka
  • Kolejność
  • Dziedzictwo Orchana
  • W cieniu
  • Klawisze
Spotkanie
Milan Kundera

6,84 (100 ocen i opinii)
Mroczniejszy odcień magii
Victoria Schwab

7,43 (88 ocen i opinii)
Zgnilizna
Siri Pettersen

7,5 (14 ocen i opinii)
Wyśnione miejsca
Brenna Yovanoff

7,26 (57 ocen i opinii)
O północy w Pera Palace. Narodziny współczesnego Stambułu
Charles King

8,67 (3 ocen i opinii)
Mężczyzna w białych butach
Michał Larek , Waldemar Ciszak

6,53 (30 ocen i opinii)
Żywopłot
Dorit Rabinyan

6,33 (6 ocen i opinii)
Krótka historia prawie wszystkiego
Bill Bryson

8,19 (798 ocen i opinii)
Sługi boże
Adam Forman

8 (1 ocen i opinii)
Być jak Erica
Michelle Painchaud

0 (0 ocen i opinii)
Puch ostu. Fraszki o życiu i miłości
Jan Izydor Sztaudynger

8,09 (11 ocen i opinii)
Królewska heretyczka
Magdalena Niedźwiedzka

7,75 (4 ocen i opinii)
Kolejność
Hubert Hender

6,75 (20 ocen i opinii)
Dziedzictwo Orchana
Aline Ohanesian

8 (3 ocen i opinii)
W cieniu
Diane Chamberlain

7,68 (22 ocen i opinii)
Klawisze
Drauzio Varella

8 (1 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Bartek książek: 64

Romans ze wszech stron

Najnowsza powieść Pérez-Reverte stanie się zapewne niespodzianką dla sporego grona jego wielbicieli. Niespodzianką wyjątkową, przyjemną i doskonale napisaną. „Mężczyzna…” to bowiem książka, która zdaje się być studium miłości, starości i marzeń – tych, które udało się spełnić i tych, na które zabrakło czasu i śmiałości.

Max Costa jest niesłychanie przystojnym mężczyzną, który zarabia na swoje życie w sposób nie do końca moralny – jest bowiem nie tylko fordanserem, ale także żigolakiem i drobnym złodziejaszkiem. Traf chciał, że na jego drodze staje piękna Mecha Inzunza, będąca małżonką w takim samym stopniu utalentowanego, co nieobliczalnego, bogatego i słynnego kompozytora, Armanda de Troeye, który właśnie postanawia, w ramach zakładu umówionego z Ravelem, napisać niepowtarzalne i wspaniałe tango. Kobieta ta nie dość, że doskonale tańczy, dodatkowo epatuje niesłychaną żywiołowością i zmysłowością – co kończy się romansem. Ten jednak, wbrew pozorom, nie kończy się w Argentynie, do której zmierza cała trójka na pokładzie statku – życie bowiem dopisuje doń ciąg dalszy – najpierw podczas tajemniczej misji Maxa w Nicei, a potem w trakcie pewnego meczu szachowego. We wszystkich tych „przypadkach” niepoślednią rolę odgrywa pewien sznur pereł.

Pérez-Reverte przyzwyczaił czytelników do doskonale napisanych książek, gdzie tajemnice i przygoda prześcigają się nawzajem w przyciągnięciu uwagi. Tym razem jest jednak nieco inaczej – o ile styl dalej jest znakomity, to sama fabuła dość...

Najnowsza powieść Pérez-Reverte stanie się zapewne niespodzianką dla sporego grona jego wielbicieli. Niespodzianką wyjątkową, przyjemną i doskonale napisaną. „Mężczyzna…” to bowiem książka, która zdaje się być studium miłości, starości i marzeń – tych, które udało się spełnić i tych, na które zabrakło czasu i śmiałości.

Max Costa jest niesłychanie przystojnym mężczyzną, który zarabia na swoje życie w sposób nie do końca moralny – jest bowiem nie tylko fordanserem, ale także żigolakiem i drobnym złodziejaszkiem. Traf chciał, że na jego drodze staje piękna Mecha Inzunza, będąca małżonką w takim samym stopniu utalentowanego, co nieobliczalnego, bogatego i słynnego kompozytora, Armanda de Troeye, który właśnie postanawia, w ramach zakładu umówionego z Ravelem, napisać niepowtarzalne i wspaniałe tango. Kobieta ta nie dość, że doskonale tańczy, dodatkowo epatuje niesłychaną żywiołowością i zmysłowością – co kończy się romansem. Ten jednak, wbrew pozorom, nie kończy się w Argentynie, do której zmierza cała trójka na pokładzie statku – życie bowiem dopisuje doń ciąg dalszy – najpierw podczas tajemniczej misji Maxa w Nicei, a potem w trakcie pewnego meczu szachowego. We wszystkich tych „przypadkach” niepoślednią rolę odgrywa pewien sznur pereł.

Pérez-Reverte przyzwyczaił czytelników do doskonale napisanych książek, gdzie tajemnice i przygoda prześcigają się nawzajem w przyciągnięciu uwagi. Tym razem jest jednak nieco inaczej – o ile styl dalej jest znakomity, to sama fabuła dość drastycznie odbiega od tego, czego mogliśmy się po hiszpańskim pisarzu spodziewać. Dla wielu fakt, iż ta książka to po prostu (a może i nie tak po prostu) romans, może być sporym szokiem. Jeśli dodamy do tego dość skromne elementy przygodowe – wielu pomyśli, że to kompletna klapa. Nic bardziej mylnego, Pérez-Reverte bowiem napisał książkę, która faktycznie nie przypomina przygód Kapitana Alatriste, nie ma wiele wspólnego z doskonałym „Klubem Dumas”, niewiele łączy ją (poza szachowym motywem) z „Szachownicą flamandzką”, ale która jest doskonałą powieścią o tym, jak żyć i nie dać się przytłoczyć codzienności. „Mężczyzna…” to książka o przemijaniu – życia i pewnych czasów, to opowieść o wielkiej miłości, która pełna była niezwykłych zwrotów akcji, to namiastka opowieści o szpiegach rodem z twórczości Fleminga – to po prostu doskonała lektura. Wspaniale wykreowani bohaterowie, niezwykłe czasy i miejsca akcji, wreszcie ten „sznyt” czasów, gdy bycie dżentelmenem było prawdziwym wyzwaniem – to wszystko jest w tej książce. To i wiele więcej.

Arturo stworzył romans, który powinien przeczytać każdy mężczyzna. Bo to właściwie opowieść o tym, jak potrafi kochać facet i do czego jest zdolny dla swej wybranki. Z góry uprzedzam – nie oznacza to bynajmniej, że jest to książka ckliwa – co to, to nie. Nie jest to jednak to, do czego autor przyzwyczaił nas na przestrzeni wielu lat. Efekt jest jednak na tyle niesamowity, że choćby z ciekawości warto po „Mężczyznę…” sięgnąć. Trzeba tylko dać mu na początku szansę. A następnie delektować się wyśmienitą lekturą.

Bartek `barneej` Szpojda

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1604)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2051
wiejskifilozof | 2016-06-19
Na półkach: Przeczytane

Już na jesieni,znowu Taniec Z Gwiazdami.Ale,póki co coś o wiele wyższych lotów.
Wybitna książka,hiszpańskiego autora.
Mężczyzna,Który Tańczył Tango,to przepiękna powieść.Gdzie każdy (prawie) znajdzie coś dla siebie.
Nie tylko opisy tańczących par.Ale i ciemne zaułki Nicea,Buenos Aires/Gdzie,życie można stracić,za zegarek czy papierośnice.

Nawiązywanie,do włoskiego faszyzmu czy wojny domowej Hiszpanii.
Pojawia się cały tygiel narodowości,w tym Polka.
Książka nie zwykle interesująca i zasługuje,na dużo gwiazdek.

książek: 5803
allison | 2013-11-05
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 05 listopada 2013

Powieść zmysłowa, utrzymana w tajemniczej aurze, początkowo pełna niedopowiedzeń, które poznajemy stopniowo w trakcie lektury.

Przyznam, że początkowo fabuła nie wydała mi się interesująca, jednak w miarę czytania moje emocje wzrastały, by w końcówce omal przyprawić mnie o nerwową wysypkę:).

Perez-Reverte w pasjonujący sposób opowiada o dziwnej, niebezpiecznej, przesyconej erotyką grze, jaka łączy bohaterów.
Podobnie jak w "Szachownicy flamandzkiej" pisze o szachach w sposób, który potrafi zaintrygować nawet dyletantów w tej dziedzinie.
Sporo miejsca, co oczywiste, autor poświęcił tangu jako tańcowi dynamicznemu, namiętnemu i zmieniającemu się na przestrzeni lat.

Powieść ta to również ciekawy i głęboki portret psychologiczny tytułowego bohatera, który początkowo jawić się może tylko zwykłym fordanserem i żigolakiem. W trakcie lektury odkrywamy jednak jego przeszłość, poznajemy dzieciństwo, które rzuca nowe światło na motywy postępowania. Ostatecznie mężczyzna okazuje się...

książek: 0
| 2015-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2015

Większość opinii o książce skupia się na wątku romansu Meche i Maxa, wokół którego koncentruje się akcja, wątku szybko wciągającego czytelnika w tę zainicjowaną tangiem damsko-męską grę, której uczestnicy skrywają ujawniające się stopniowo sekrety.
Interesująco jednak przedstawia się również dodatkowa warstwa znaczeniowa, która także odkrywa się stopniowo, w miarę postępu lektury.
W wątek wiodący nie bez powodu zostały po mistrzowsku wkomponowane prawie równorzędne wątki rozgrywki szachowej i afery szpiegowskiej.

Dla mnie autor jest mistrzem metafor i z pewnością na wszystkie jego utwory warto spoglądać pod kątem głębszych znaczeń. Każdy z wątków podsuwa bowiem motywy, których sens uwidacznia się w kontekście całości.
Taniec jako motyw przewodni powieści można odczytać jako metaforę życia, szachy także stanowią czytelną metaforę. Tango, szachy i działalność wywiadowcza rządzą się określonymi regułami, bez znajomości których nie jest możliwe osiągnięcie celu - czy są to kroki...

książek: 135
Kasia_1987 | 2014-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2014

Autor zabrał mnie na chwilę w inny świat...mami nas słowem, muzyką i tajemnicą. Trudno mi było się od tej książki oderwać, autor potrafi zbudować atmosferę. Powiedziałabym pyszna lektura :)

książek: 594
Suerte | 2014-12-03

Jestem oczarowana tą książką, nie przypuszczałam, że historia głównego bohatera aż tak bardzo mnie wciągnie. Autor w pełni pokazał w tej powieści swoje narracyjne zdolności. Podoba mi się również styl książki, wszystkie główne wątki, a dokładniej trzy spotkania głównego bohatera, Maxa i jego "partnerki" Mechy nawzajem się ze sobą przeplatają, jednak łączą się w spójną całość, co sprawia, że książkę czyta się z jeszcze większym zainteresowaniem. Miłym zaskoczeniem było dla mnie również pojawienie się kilku wątków związanych z polską. Wybór tematu, a przede wszystkim jego realizacja zasługują na pochwałę. Niby fikcja literacka, jednak nie jest pozbawiona realizmu i poczucia, że wiele z tej historii mogłoby wydarzyć się naprawdę. Książka od początku do końca trzyma czytelnika w napięciu, przez cały czas zastanawiałam się co wydarzy się dalej, a zakończenie sprawiło, że wciąż rozmyślam jak się potoczyły się dalsze losy mężczyzny, który tańczył tango... Z czystym sumieniem mogę polecić,...

książek: 335
Lilian | 2015-11-15
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Reverte tą książką zafundował mi 3 w 1: szachy, taniec i sensację. Właściwie to nawet 4 w 1 bo jeszcze dodał niebanalny romans, a nawet 5 w 1 , bo główny bohater to bardzo intrygująca postać . No uszczęśliwił mnie tym całkowicie.
Powieść składa się z trzech części, a każda dobra, jednak to co dzieje się w Buenos Aires aż kipi emocjami i zmysłowością …

Taniec jest tu tak piękny i uwodzicielski , że aż chciałoby się wejść na parkiet i zatańczyć. Szachy na arcymistrzowskim poziomie ( choć brakuje im jeszcze do „Zapachu miasta po burzy” ) a sensacja została połączona ze szpiegostwem.
A bohater … no po prostu Costa… Max Costa – dżentelmen w każdym calu.

I nawet autor wplótł tu postać z naszego kraju – jasnowłosą Polkę , tylko , że nadał tej nieszczęśnicy imię Melina i tego mu nie zapomnę …
Chociaż innych narodów też nie oszczędził – dostało się i Włochom i Niemcom i Hiszpanom…

książek: 205
Lei_Libros | 2014-03-20
Przeczytana: 19 marca 2014

„Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia...”, nuciłam rzewnie, przeglądając zgromadzony stosik czytadeł w poszukiwaniu świeżej porcji literatury. Gdy wzrok spoczął na czerwono – czarnej okładce z wizerunkiem tańczącej pary, intuicja podpowiedziała mi, że tutaj kryje się treść, która będzie w stanie zaspokoić mą potrzebę chwili.

„A gdy się zejdą, raz i drugi,
kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością,
bardzo się męczą, męczą przez czas długi,
co zrobić, co zrobić z tą miłością?”*

Max Costa wyszlifował, niczym diament,umiejętność wyzwalania pożądania i namiętności płci przeciwnej. Cóż rzec, osiągał tym prawdziwy cel - dojście do pieniędzy majętnych kochanek. Wytworna Mecha Inzunza ze swym perłowym naszyjnikiem miała zostać kolejną na liście uwodzicielskiego oszusta. Tymczasem i przewrotnie, oboje stali się ofiarami nieokrzesanego tanga, łączącego ich zmysły i ciała. I gdyby nie wyrachowanie i wyuczona obojętność...

„Jakże o tym zapomnieć? Jak w pamięci to zatrzeć?
Lepiej...

książek: 1155
joaśka | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2015

Smutne, bardzo smutne rozczarowanie. Ale tak to się kończy, gdy ma się w rękach książkę autora "Szachownicy flamandzkiej", która swego czasu urzekła go granic możliwości. Tak to też jest, gdy książka ma tak obiecujący opis. Opowieść Perez - Reverta ma trzy części: pełen pasji związek kobiety i mężczyzny, partię szachów i aferę szpiegowską. I według takiej kolejności szło też moje zainteresowanie. Niestety, ale wraz z upływem kartek na plan pierwszy wysunął się trzeci element, który nie wzbudzał mojego specjalnego zainteresowania.
Najbardziej wsiąkłam w opowieść rozgrywającą się między Mercedes a Maxem. Opowieść pełną namiętności, niespełnionych nadziei i obietnic i finezji. Z drugiej strony i tutaj Perez - Reverte nie ustrzegł się niestety powtórek i pewnych kalek myślowych. Zafascynowała mnie głównie osoba Maxa. Mecha wydała mi się zbyt koturnowa.
Pomyślałam sobie jednak, że w chwilach dopadającego mnie rozczarowania, wrócę do jednego z najpiękniejszych fragmentów tej...

książek: 4028
Kaklucha | 2013-11-14
Przeczytana: 13 listopada 2013

Ta książka jest inna niż wcześniej czytane przeze mnie powieści Perez-Reverte. Nie jest jednak gorsza. Jest po prostu inna. Ale tak jak wcześniejsze wciąga od pierwszych stron.
Początkowo wydawało mi się, że czytam Mankella ;-) opowiadającego o schyłku życia i rozważającego różne zakręty losu, ale potem okazało się, że właśnie te zakręty są sednem książki a nie starość jako taka.
To jest powieść o miłości, zasadach, oszustwach i niedopowiedzeniach. Czy również o zdradzie? Nie ma tu Zdrady przez wielkie Z, ale jej cień się czai gdzieś w tle, zmusza do myślenia o tym czym jest zdrada.

książek: 534
Magdalena Noir | 2014-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2014

"Mężczyzna, który tańczył tango" to póki co ostatnia wydana w Polsce powieść hiszpańskiego pisarza i dziennikarza Artura Pérez-Reverte. Owego autora znam i bardzo sobie cenię. Do tej pory miałam już okazję przeczytać jego "Królową Południa", "Klub Dumas" i "Szachownicę flamandzką". Wszystkie te tytuły bardzo mi się podobały, a w szczególności "Klub Dumas"- książkę tą oczywiście wszystkim polecam, jednak uprzedzam, że lepiej wcześniej zapoznać się z utworami Alexandra Dumasa, a w szczególności z "Trzema muszkieterami", bo inaczej można mieć problemy z zrozumieniem pewnych wątków które się tam przewijają. Znając więc możliwości Perez-Reverte, gdy tylko usłyszałam, że kolejna jego powieść ma zostać wydana w naszym kraju wiedziałam, że będę musiała ją prędzej czy później przeczytać. Tak też się stało...

Autor w swoich wcześniejszych utworach przyzwyczaił mnie do ciekawych zagadek, wielu zaskakujących zwrotów akcji i ogólnie powieści o bardziej przygodowo - kryminalnym charakterze....

zobacz kolejne z 1594 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najlepsze książki 2013 roku cz. 5

Nowy rok witamy ostatnim już zestawieniem najlepszych książek 2013 roku. Tym razem będzie to bardzo subiektywne zestawienie, bowiem będą to najlepsze książki zdaniem redakcji i administracji serwisu. 


więcej
Tango to życie

Miłość, dawna Europa i mroczna fascynacja wojną. Arturo Pérez-Reverte wraca z nową książką. Zapytany o to, kim by był, gdyby nie był pisarzem, odpowiada błyskawicznie: – Marynarzem. Tak naprawdę jestem marynarzem, który przez przypadek pisze powieści.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd