Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koszmary przeszłości

Wydawnictwo: Burda Książki
7,32 (301 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
23
8
77
7
86
6
63
5
21
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Justice for Sara
data wydania
ISBN
9788377784877
liczba stron
356
język
polski
dodała
joly_fh

Kiedy siedemnastoletnia Katherine McCall budzi się pewnego ranka i widzi zmasakrowane zwłoki starszej siostry Sary, w ułamku sekundy całe jej życie zmienia się bezpowrotnie. Kat, uznana za główną podejrzaną, staje przed sądem. Po procesie poszlakowym ława przysięgłych oczyszcza ją z zarzutów, ale nie wszyscy zgadzają się z tym orzeczeniem. Dziewczyna ma tylko jedno wyjście – musi wyjechać z...

Kiedy siedemnastoletnia Katherine McCall budzi się pewnego ranka i widzi zmasakrowane zwłoki starszej siostry Sary, w ułamku sekundy całe jej życie zmienia się bezpowrotnie. Kat, uznana za główną podejrzaną, staje przed sądem. Po procesie poszlakowym ława przysięgłych oczyszcza ją z zarzutów, ale nie wszyscy zgadzają się z tym orzeczeniem. Dziewczyna ma tylko jedno wyjście – musi wyjechać z miasteczka. Zabiera ze sobą mroczny sekret, który ją dręczy, gdyż nie jest pewna, czy nie miała czegoś wspólnego ze śmiercią Sary… Mimo upływu lat Kat nadal nie może spać spokojnie, dręczona niewyjaśnioną śmiercią siostry i anonimowymi listami. W dziesiątą rocznicę zbrodni postanawia zawalczyć o sprawiedliwość. Aby odnaleźć mordercę wraca do Liberty w Luizjanie. Miasteczko nadal oplata sieć tajemnic i podejrzeń. Katherine znajduje sprzymierzeńca w osobie detektywa Luke’a Tannera, ale wydaje się, że nikt inny nie stoi po jej stronie. Ma mnóstwo wrogów, nie ufa nikomu i wie, że gdzieś czyha morderca, zdecydowany ukręcić łeb sprawie. Kat musi zadecydować, czy warto walczyć o sprawiedliwość, skoro stawką jest jej własne życie. Ten thriller przyprawi cię o solidne dreszcze. Suspense Magazine Idealna lektura na ciepły letni dzień i na niepogodę, kiedy masz chęć usiąść w fotelu z książką na kolanach.

 

źródło opisu: Burda Książki, 2013

źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 523
Katarzyna | 2013-11-16
Przeczytana: 01 listopada 2013

"Koszmary przeszłości", najnowsza powieść Eriki Spindler, choć może nie są rewelacją, to jednak z pewnością zasługują na uwagę. Tym razem przyglądamy się zmaganiom 27-letniej Katherine McCall, która decyduje się na nowo przeżywać koszmar sprzed 10 lat, kiedy to ktoś celowo pozbawił jej siostrę życia. Bohaterka czyni to w imię sprawiedliwości dla Sary. Fraza ta nieprzypadkowo jest oryginalnym tytułem powieści. W tekście możemy na nią natrafić kilkakrotnie. Sprawiedliwości dla zmarłej nauczycielki żądają mieszkańcy na pozór spokojnego i bezpiecznego Liberty, niepotrafiący pomimo upływu czasu pogodzić się z wyrokiem sądu, który po procesie poszlakowym uniewinnił Kat, główną i zarazem jedyną podejrzaną, z powodu braku niezbitych dowodów świadczących o winie nastolatki. Sprawiedliwości chciałaby również sama bohaterka. Nie dość, że przed laty stała się w oczach ludzi bezwzględną morderczynią rodzonej siostry, to jeszcze prawdziwy zabójca nigdy nie odpowiedział za swój czyn. Kat zamierza udowodnić wszystkim, że niesłusznie ją oskarżyli, wyrzucając poza margines społeczny Liberty, a młodzieńczy bunt nie musi koniecznie prowadzić do rozlewu krwi.

Nie da się ukryć, że młodsza z sióstr McCall rzeczywiście zawsze sprawiała problemy. Po śmierci rodziców obowiązek opieki nad niepełnoletnią Kat spoczął na barkach Sary. Między siostrami wielokrotnie dochodziło do kłótni. Sprzeczały się niemal o wszystko, głównie o przyjaciół Kat i jej liczne kłamstwa. Podczas jednej z awantur rozgoryczona Kat dowiadując się, że dostaje szlaban, prosto w twarz wykrzykuje siostrze, że jej nienawidzi i pragnie jej śmierci. Mówiąc to nawet się nie spodziewa, jak szybko jej życzenie się spełni… Następnego dnia rano ujrzy na podłodze zmasakrowane zwłoki siostry. Policja nie będzie miała wątpliwości, kto za tę tragedię odpowiada. Ale pewna swego Kat nie pozwoli zrobić z siebie kozła ofiarnego, nie da też mieszkańcom satysfakcji, której ci tak bardzo pragną.

Przypadek młodszej z sióstr McCall nie jest odosobniony. Wielu nastolatków w okresie buntu podczas kłótni wykrzykuje pod adresem bliskich rzeczy, których w normalnych warunkach wcale by im nie życzyło. Niektórzy przepraszają za swoje zachowanie, inni zamykają się ze swoim gniewem w pokoju, by odciąć się od krzywdzącego świata i nieprzychylnych im ludzi. Najczęściej jednak prędzej czy później żałują nieopatrznie w przypływie złości wypowiedzianych słów. Ale ilu z nich odważyłoby się zrobić kolejny krok i zabić nadopiekuńczą matkę, surowego ojca lub irytujące rodzeństwo? Niektórzy na pewno, ale raczej stanowiliby mniejszość.
Katherine została osądzona jednoznacznie. Nikt z mieszkańców nieskazitelnego dotychczas Liberty, wraz z komendantem policji Stephenem Tannerem na czele, nie wątpił w winę dziewczyny, nikt nie dał jej szansy, aby się wytłumaczyła. Zadawano jej setki pytań, wywierano na nią presję, a ona sama gubiła się w zeznaniach. Chociaż ława przysięgłych oczyściła ją z zarzutów, zdecydowała się raz na zawsze opuścić miejsce, z którym wiązały się wyłącznie przykre wspomnienia. Teraz w 10. rocznicę śmierci Sary powraca do rodzinnej miejscowości, by tam powalczyć o sprawiedliwość. Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ ludzie zamieszkujący prowincjonalne miasteczka niechętnie zmieniają swe poglądy i przyzwyczajenia. Szybko okaże się, że Kat ma tam więcej wrogów niż przyjaciół i wszyscy oni wciąż wierzą, że tamtej nocy z premedytacją zatłukła siostrę kijem bejsbolowym. Jedynego sprzymierzeńca znajduje w przystojnym synu komendanta Tannera, Luke’u, który chce pomóc jej dojść do prawdy i w tym celu wznawia śledztwo. Nękana przez prześladowców panna McCall, jeśli chce, aby winny śmierci Sary zapłacił za swój czyn, nie może dać się zastraszyć. Nie wie jednak, komu powinna zaufać. Przyjaciele w sądzie zeznawali przeciwko niej, były chłopak nawet nie chce jej znać i jasno daje jej do zrozumienia, że zawsze była w jego oczach nadzianą, głupią małolatą, która straciła dla niego głowę; dziewczyną, w której towarzystwie mógł się zabawić. Tymczasem na jaw wychodzą przerażające fakty. Katherine zaczyna zadawać ludziom niewygodne pytania, dlatego wkrótce sama znajdzie się w niebezpieczeństwie. W Liberty znów będą się dziać złe rzeczy – próby zastraszenia, groźby, podpalenia i zgony niewinnych osób. Na szczęście w życiu najczęściej mamy równowagę i czasem jesteśmy świadkami także pozytywnych zdarzeń, do których w tym wypadku należałoby zaliczyć rodzące się uczucie miłości między bohaterką i atrakcyjnym policjantem.

To wszystko to tylko zarys całej historii, nie mogę zdradzać szczegółów, bo zepsułabym Wam zabawę. Muszę jednak przyznać, że "Koszmary przeszłości" są książką trzymającą w napięciu niemal do ostatniej strony. Erica Spindler kilkakrotnie podsuwa czytelnikom fałszywe tropy, aby uniemożliwić im rozwiązanie zagadki zbyt wcześnie. A rozwiązania prędzej czy później dosyć łatwo można się domyślić, jeśli nie w całości, to chociaż częściowo. I to w moim odczuciu jest jedyną wadą tej pozycji. Lubię po skończonej lekturze mieć wrażenie, ze znów dałam się wystrychnąć na dudka. Tu do zdemaskowania prawdziwego zabójcy doszłam sama i fakt ten oczywiście wpłynął na moją ocenę. Ciekawym zabiegiem jest natomiast zestawianie obok siebie teraźniejszości ze scenami pochodzącymi z 2003 roku sprzed morderstwa Sary i na krótko po nim. Dzięki temu poznajemy myśli i reakcje bohaterów, a także wiemy, co wówczas robili. To oceniam zdecydowanie na plus.

"Koszmary przeszłości" raczej nie staną się moim ulubionym thrillerem, ale ze względu na miło spędzony dzień w towarzystwie wielowymiarowych i niezwykle barwnych postaci, nie żałuję ani wydanych pieniędzy, ani czasu poświęconego na lekturę. Myślę, że wielu czytelników najnowsza powieść Spindler usatysfakcjonuje, dlatego z czystym sumieniem zachęcam do zapoznania się z nią i życzę wielu wrażeń podczas lektury!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepsze chwile w życiu

Na okładce książki znajduje się opis, z którym się w pełni zgadzam, "(...)Prowokacyjna, szczera, zabawna i inspirująca powieść, która zadaje pyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd