Książka Roku 2018

Pieśń

Cykl: Pellinor (tom 4)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,41 (119 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
14
8
31
7
32
6
21
5
4
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364297083
słowa kluczowe
fantasy
język
polski
dodała
Ivy

Czwarta i ostatnia część z uznanej serii niezwykłych „Ksiąg Pellinoru”. Maerad, rozpaczliwie ścigając się z Mrokiem, musi rozwiązać ostatnią zagadkę Drzewnej Pieśni. Tylko wtedy zdoła pokonać Bezimiennego i przywrócić pokój w Annarze i Siedmiu Królestwach. Lecz zna klucz tylko do połowy zagadki – drugi posiada przy sobie jej dawno dawno zaginiony brat, Hem. Zanim Maerad wyruszy w...

Czwarta i ostatnia część z uznanej serii niezwykłych „Ksiąg Pellinoru”.

Maerad, rozpaczliwie ścigając się z Mrokiem, musi rozwiązać ostatnią zagadkę Drzewnej Pieśni. Tylko wtedy zdoła pokonać Bezimiennego i przywrócić pokój w Annarze i Siedmiu Królestwach. Lecz zna klucz tylko do połowy zagadki – drugi posiada przy sobie jej dawno dawno zaginiony brat, Hem.
Zanim Maerad wyruszy w niebezpieczną podróż, by go odnaaleźć, musi stoczyć epicką dramatyczną walkę z Landrostem. Tymczasem Hem, uciekający przed Czarną Armią i poszukujący siostry, stawi czoło zdradzie i śmiertelnej chorobie.
Lecz Mrok wciąż rośnie w siłę. Czy brat i siostra odnajdą się na czas, czy też czeka ich ostateczna, apokaliptyczna klęska?

 

źródło opisu: www.galeriaksiazki.pl

źródło okładki: www.galeriaksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 295

Podróż, magia i drzewna pieśń

„Pieśń” jest czwartą i ostatnią Księgą Pellinoru kończącą niezwykłe przygody Hema i Maerad. Ta annaryjska opowieść zwinnie przetłumaczona przez Alison Croggon na kilka wieczorów stała się moją magiczną podróżą przez rozległe pustkowia.

Cała czterotomowa opowieść utrzymana jest w bardzo spokojnym klimacie. Literacka opowieść toczy się wśród burz, wiatrów i pustynnych terenów. Podobnie jak wcześniejsze części, również i ta bardzo zależna jest od przyrody. Książkowy Annar, jak i Siedem Królestw współistnieją w harmonii z przyrodą.

Nie ma tu dynamicznych zwrotów akcji, ani tym bardziej rozbuchanych walk pełnych rozlewu krwi. Ta historia rozgrywa się „wewnątrz”. Silniejsze są tu walki ducha niż ciała, a orężem stają się umysł i magia.

Trzecia księga była poświęcona głównie Hemowi i jego podróży w nieznane, natomiast czwarta część pozwala nareszcie spotkać się rozdzielonemu rodzeństwu, jednak zanim to nastąpi, czytelnik skacze po mapie, raz śledząc poczynania Maerad, a raz Hema. Jest to powieść drogi, przemyśleń, rozmów i „drzewnej pieśni”, która z każdym krokiem rozbrzmiewa coraz bardziej i coraz piękniej. Muzyczna eksplozja tej pieśni jest kulminacją całej historii i tylko ona może pokonać mrok, jednak podróż ku niezwykłym dźwiękom usłana jest wieloma przeszkodami i trudnościami.

Mimo, że to powieść fantasy, to jednak wydaje się niezwykle realna, a wszystko przez swoją prostotę, opanowanie bohaterów i „logiczną magię”, której daleko do błysków i grzmotów Harry'ego...

„Pieśń” jest czwartą i ostatnią Księgą Pellinoru kończącą niezwykłe przygody Hema i Maerad. Ta annaryjska opowieść zwinnie przetłumaczona przez Alison Croggon na kilka wieczorów stała się moją magiczną podróżą przez rozległe pustkowia.

Cała czterotomowa opowieść utrzymana jest w bardzo spokojnym klimacie. Literacka opowieść toczy się wśród burz, wiatrów i pustynnych terenów. Podobnie jak wcześniejsze części, również i ta bardzo zależna jest od przyrody. Książkowy Annar, jak i Siedem Królestw współistnieją w harmonii z przyrodą.

Nie ma tu dynamicznych zwrotów akcji, ani tym bardziej rozbuchanych walk pełnych rozlewu krwi. Ta historia rozgrywa się „wewnątrz”. Silniejsze są tu walki ducha niż ciała, a orężem stają się umysł i magia.

Trzecia księga była poświęcona głównie Hemowi i jego podróży w nieznane, natomiast czwarta część pozwala nareszcie spotkać się rozdzielonemu rodzeństwu, jednak zanim to nastąpi, czytelnik skacze po mapie, raz śledząc poczynania Maerad, a raz Hema. Jest to powieść drogi, przemyśleń, rozmów i „drzewnej pieśni”, która z każdym krokiem rozbrzmiewa coraz bardziej i coraz piękniej. Muzyczna eksplozja tej pieśni jest kulminacją całej historii i tylko ona może pokonać mrok, jednak podróż ku niezwykłym dźwiękom usłana jest wieloma przeszkodami i trudnościami.

Mimo, że to powieść fantasy, to jednak wydaje się niezwykle realna, a wszystko przez swoją prostotę, opanowanie bohaterów i „logiczną magię”, której daleko do błysków i grzmotów Harry'ego Pottera.

Cztery tomy powieści to walka światła z ciemnością, to wojna, która wyniszcza ziemie, zabija rośliny i zwierzęta. Czarna Armia dociera do każdego zakątka tej krainy, niszcząc wielkie i piękne miasta i zabijając tysiące ludzi. Tylko Maerad i jej brat Hem mogą powstrzymać armię zła i Bezimiennego, który stoi na jej czele, ale oczywiście nie mieczem, a wiarą, wolą i wyobraźnią.

Tutaj Hem opowiada swoją historię, a Maerad swoją. Łączy ich wiara, poświęcenie, wizyjne sny i wewnętrzna siła, która w połączeniu z fizycznym bólem daje wygraną. Rodzeństwo całą nadzieję pokłada w swoich przeczuciach i magii.

Mimo, że powieść nie jest zbyt dynamiczna, to jednak dostarcza sporo emocji i pobudza wyobraźnię, a czytelnikowi wielokrotnie może podnieść ciśnienie. Koniec serii jest zarazem nowym początkiem, który przed bohaterami otwiera kolejne możliwości.

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (430)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1134
Aga | 2018-10-24
Przeczytana: 13 października 2018

Dobre zakończenie, ciekawa fabuła i bohaterowie, którzy nie zawiedli. Historia odrobinę się dłużyła zwłaszcza w trzecim tomie, ale tu mamy dobrze wywarzaną nutkę akcji, zaciekawienia oraz odrobinę zaskoczenia. Tak właśnie powinny się kończyć historię, z przytupem. Seria jako całość jest spójna, bohaterowie przechodzą przemianę i są z nami do końca. Opisy bywają przydługie, ale to jest przytyk całej serii. Ogólnie polecam, to ciekawe przeniesienie się w czasy gdzie magia jest czymś podniosłym, ale niesie zagrożenie, gdy używa jej niepowołana osoba. Wojna pokazuje, jak ważna jest równowaga, a główna bohaterka wielkie poświęcenie ma we krwi.

książek: 63
Adrian Pezda | 2017-12-20
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 grudnia 2017

Po trzech bardzo dobrych recenzjach cyklu Alison Croggon, przyszła pora na zwieńczenie całej historii. Zakończenia mają to do siebie, że zamykają wszystkie, a przynajmniej większość wątków. Jeśli zaś chodzi stricte o fantastykę, bardzo często mamy też okazję zobaczyć głównego bohatera w swojej najlepszej formie, czy to jako zwycięzca wielkiej bitwy, czy też człowieka, który podjął ważną decyzję i wreszcie jest tym, kim chciał być. Te wszystkie motywy znajdziemy w „Pieśni”. Czy jednak zostały napisane dobrze? Czy ostatnia część cyklu podkreśla jej wyjątkowość i zapewnia nam satysfakcjonujący finał? Moim zdaniem nie.

Zacznijmy jednak od tego, co wydało mi się najlepsze, najbardziej godne uwagi. Po przeczytaniu „Kruka” bardzo zaciekawiła mnie postać Hema. Świetnie napisany bohater, który posiada swojego chowańca i wykonuje niebezpieczne misje, by pozostać w zgodzie z wartościami, według których żyje. Ucieszyło mnie to, iż w „Pieśni” jego wątek powrócił, mieliśmy okazję ponownie...

książek: 190
Dominik Zieliński | 2013-12-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

No cóż zacząłem czytać bo znajdowało się na półce fantastyka... Okazało się fantastyką więc chyba o to chodzi, ale... Nic poza tym nie powiem o całej serii ponieważ jest bardzo oklepane i raczej kierowane do młodzieży niż starszego czytelnika. Jako literatura młodzieżowa bardzo przyjemna i ucząca zwłaszcza ta ostatnia część która moim zdaniem jest najlepsza z całego cyklu bo coś "wnosi".

książek: 537
Cassia | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 października 2013

Bałam się, że zakończenie serii okaże się totalną porażką. Jakże bardzo się myliłam! Myślę, że to jedna z najlepszych części tej serii! Akcja toczy się znacznie szybciej niż w poprzednich tomach i samo zakończenie też trzyma w napięciu.

książek: 88
Lucyna Markowska | 2015-05-03
Na półkach: Przeczytane

"Tam ta da daaam! I po finale. Nie od dziś w fantasy wiadomo, że gdy chce się uratować świat, należy… zaśpiewać. Tom czwarty sagi Pellinoru o podtytule „Pieśń” jest zarazem ostatnim z cyklu, który kończy naszą przygodę w towarzystwie bardów. A chociaż dochodzi do ostatecznej bitwy z „Wielkim Złym”, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że czegoś jednak tutaj brakuje, by uznać obrazek decydującej walki za kompletny.(...)

Pomijając więc nieszczęsny epilog, o którym trzeba powiedzieć, że jest niestety nijaki, trzeba przyznać, że dobra passa autorki trwa i wciąż obserwujemy tendencję zwyżkową. Cykl Pellinoru może dalej nie grzeszy oryginalnością, ale można się już przyzwyczaić do tego świata: gdzie magia i poezja splatają się w jedno. Zresztą jeśli dotarliście już do ostatniej część cyklu, prawdopodobnie doskonale znacie już wszystkie grzeszki i zalety stylu Alison Croggon. Zakończenie historii poznać warto. Zwłaszcza, że straszliwy Bezimienny zagości wreszcie w fabule na dłużej, aby poddać...

książek: 188
Kamil Maciąg | 2016-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 05 listopada 2016

Dotarłem do końca Ksiąg Pellinoru i... po części jestem zawiedziony. Autorka poprzez 4 części rozpisywała się o przygodach dość barwnych bohaterów by zaserwować mdłe zakończenie w kilku zdaniach. Wygląda to jakby sama była zmęczona już stworzonym przez siebie światem. Ponadto mam za złe Pani Alison kłamstwo... otóż nie istnieją żadne historyczne przekazy dotyczące Edil Amarandh, nie istnieją żadne zapiski ani żadni profesorowie zajmujący się tą tematyką. Nie mam pojęcia dlaczego autorka w tak bezczelny sposób podchodzi do czytelników. Mimo wszystko wciąż czuję potężny sentyment do Cadvana, Maread, Hema i Salimana. Szkoda tylko, że sama autorka zepsuła to, co tworzyła z takim mozołem. Całą serię oceniam bardzo pozytywnie, ale zakończeniem i swoimi kłamstwami autorka nie oddała szacunku swojemu dziełu. Mimo wszystko jak najbardziej polecam fanom gatunku fantasy

książek: 286
Hanna | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2014

Nie spodziewałam się tak dobrego zakończenia całej serii "Pellinoru! Akcja, cudowne przygody, rodząca się miłość i tysiące ważnych decyzji wpływają na dynamiczną i rozwalającą historię opowiedzianą przez Alison Croggon.
Jeśli chcesz się oderwać od wszystkich przesłodzonych, miłosnych książek i przystojnych złych bohaterów to polecam Ci właśnie tą serię! Nie zaiwedziesz się, a juz od pierwszych rozdziałów "Daru - Alison Croggon" zostaniesz wciągnięty/a w świat prawdziwych wydarzeń tamtych czasów Anuru.

polecam serdecznie Hania :)

książek: 500
nan1989 | 2014-02-21
Przeczytana: 21 lutego 2014

Moim zdaniem "Pieśń" jest bardzo dobrym zwieńczeniem cyklu, choć pozostawia po sobie pewien niedosyt...
Owszem jest dramaturgia i świetnie umiejscowiony punkt kulminacyjny, są ciekawie zarysowane postaci, a także plastyczne opisy... ale czegoś po prostu brakuje. Chociaż po pierwszej lekturze nie jestem w stanie stwierdzić czego...
Mimo to uważam że autorka słusznie postąpiła kończąc historię Maerad i Hema na czwartym tomie, ponieważ wielokrotnie się przekonałam, że wymuszone kontynuowanie serii źle wpływa na jakość dzieła.

książek: 2062
saya1502 | 2017-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Jestem zachwycona całą serią. Tylko najgorsze jest to że to już koniec :( W każdej części Maed dojrzewała dowiadywała się czegoś o sobie. W tej częsci była już ukształtowana przez wydarzenia z poprzednich tomów i to bardzo mi się podobało. Zakończenie było takie jakie się spodziewałam. Jestem pod wrażeniem całej serii :)

książek: 197
Nia | 2014-07-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Magia
Przeczytana: 2013 rok

No cóż można powiedzieć. Jest to wspaniała książka sama w sobie, a że jest to zakończenie serii, która wciągnęła mnie do końca, powiem tak. Nareszcie. Jak kocham tą serię to cieszę się, że dobiegła końca, ponieważ wiem więcej niż na początku i odpowiedziałam sobie na 10 ze 100 pytań. Napisana pięknie z wierszami, pieśniami, przygodami, magia, miłością i nadzieją. Nigdy już nie będzie takiej serii. Cóż, mogę jeszcze napisać, że POLECAM , POLECAM i jeszcze raz POLECAM. :D

zobacz kolejne z 420 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd