Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera

Tłumaczenie: Jarek Szubrycht
Seria: Biała plama
Wydawnictwo: Wydawnictwo Linia
7,33 (116 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
36
7
35
6
18
5
7
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Look Me in the Eye: My Life with Asperger's
data wydania
ISBN
9788363000134
liczba stron
302
język
polski
dodał
fragola

To wzruszająca i zarazem głęboko zabawna historia dojrzewania chłopca z zespołem Aspergera w czasie, gdy nie było jeszcze takiej kategorii diagnostycznej. Dzięki inteligencji i wrażliwości jej autora mamy szansę na zajrzenie do umysłu dziecka, które ogląda świat – i myśli o nim – w inny sposób niż jego rówieśnicy. Inny, lecz jak się okazuje, równie logiczny i ciekawy. A może nawet...

To wzruszająca i zarazem głęboko zabawna historia dojrzewania chłopca z zespołem Aspergera w czasie, gdy nie było jeszcze takiej kategorii diagnostycznej. Dzięki inteligencji i wrażliwości jej autora mamy szansę na zajrzenie do umysłu dziecka, które ogląda świat – i myśli o nim – w inny sposób niż jego rówieśnicy. Inny, lecz jak się okazuje, równie logiczny i ciekawy. A może nawet ciekawszy.

To również opowieść o tym, jak ów chłopiec szukał drogi wyjścia z samotności, w której został zamknięty przez własny umysł. I o tym jak znalazł swoje miejsce w świecie innych ludzi. O tym, jak spotkał kobietę, która została jego żoną, a potem matką jego syna.

Od najmłodszych lat John Elder Robison próbował nawiązać kontakt z innymi ludźmi. Jednak jego nietypowe zachowania – unikanie kontaktu wzrokowego, dziwna logika odpowiedzi, zamiłowanie do rozmontowywania odbiorników radiowych i kopania metrowych dołów w ogródku – sprawiły, że został uznany za dziecko nieprzystosowane społecznie. Nie mógł liczyć na pomoc matki, która pogrążała się w chorobie psychicznej, ani ojca, który wieczorami nasączał się winem. Nic dziwnego, że koniec końców zaprzyjaźnił się z maszynami, do których mógł mieć minimum zaufania.
Nie skończył liceum. Ale gdy wyprowadził się z domu, dzięki zadziwiającej umiejętności wizualizowania dźwięków i obwodów elektrycznych zaczął pracować dla słynnego zespołu KISS jako projektant wzmacniaczy, efektów dźwiękowych i zionących ogniem gitar. Z jego usług korzystały również zespoły Pink Floyd, Judas Priest, Talking Heads. Później trafił do firmy produkującej zabawki i gry elektroniczne. Im wyżej jednak awansował, tym bardziej musiał udawać kogoś, kim nie był.
Dopiero mając lat czterdzieści, spotkał bystrego terapeutę, który uświadomił mu, że ma on formę autyzmu zwaną zespołem Aspergera. To odkrycie zmieniło sposób,
w jaki John Elder patrzył na samego siebie – i na otaczający go świat.

 

źródło opisu: www.wydawnictwolinia.pl

źródło okładki: www.wydawnictwolinia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1729

Ocena bez gwiazdek, ponieważ nie zdołałam przeczytać do końca :(
Męczyłam się z tą książką od grudnia 2015r. i nie mogłam się już dłużej męczyć.
"Patrz mi w oczy" to książka, którą bardzo chciałam mieć w swojej biblioteczce. Po przeczytaniu książki autorstwa Jodi Picoult "W naszym domu" zaciekawiłam się Zespołem Aspergera i dużo o nim poczytałam. Natrafiłam przy okazji na tą właśnie książkę i oczekiwałam czegoś naprawdę ciekawego i wciągającego. Zawiodłam się na całej linii.
Książka nudna, w ogóle niewciągająca. W większości zawiera opisy maszyn, samochodów i innych technologii (co niekoniecznie musi interesować innych). Ja rozumiem, że technologia jest pasją Johna Eldera Robisona (bohatera i autora tej książki), ale nie każdy czytelnik musi czuć to samo.
Niestety książka nie wniosła nic do mojego pojęcia o tej chorobie. Dlaczego? Ponieważ przez cały czas miałam wrażenie, że jest to jedno wielkie kłamstwo. Nie znalazłam tego o czym miała być głównie ta książka! Czasami miałam wrażenie, że autor jest całkowicie zdrowy i próbuje nabrać czytelnika. Nie było takich typowych zachowań i objawów. Tego mi bardzo brakowało.
Podsumowując: o Zespole Aspergera niewiele, o technologii aż w nadmiarze.
Stanowczo nie polecam :/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Osobliwy dom pani Peregrine

Przed przeczytaniem tej oto książki warto jest nie robić jednej,bardzo ważnej rzeczy-nie oglądać adaptacji filmowej ''Osobliwego Domu Pani Pereg...

zgłoś błąd zgłoś błąd