Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera

Tłumaczenie: Jarek Szubrycht
Seria: Biała plama
Wydawnictwo: Wydawnictwo Linia
7,28 (123 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
37
7
38
6
20
5
7
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Look Me in the Eye: My Life with Asperger's
data wydania
ISBN
9788363000134
liczba stron
302
język
polski
dodał
fragola

To wzruszająca i zarazem głęboko zabawna historia dojrzewania chłopca z zespołem Aspergera w czasie, gdy nie było jeszcze takiej kategorii diagnostycznej. Dzięki inteligencji i wrażliwości jej autora mamy szansę na zajrzenie do umysłu dziecka, które ogląda świat – i myśli o nim – w inny sposób niż jego rówieśnicy. Inny, lecz jak się okazuje, równie logiczny i ciekawy. A może nawet...

To wzruszająca i zarazem głęboko zabawna historia dojrzewania chłopca z zespołem Aspergera w czasie, gdy nie było jeszcze takiej kategorii diagnostycznej. Dzięki inteligencji i wrażliwości jej autora mamy szansę na zajrzenie do umysłu dziecka, które ogląda świat – i myśli o nim – w inny sposób niż jego rówieśnicy. Inny, lecz jak się okazuje, równie logiczny i ciekawy. A może nawet ciekawszy.

To również opowieść o tym, jak ów chłopiec szukał drogi wyjścia z samotności, w której został zamknięty przez własny umysł. I o tym jak znalazł swoje miejsce w świecie innych ludzi. O tym, jak spotkał kobietę, która została jego żoną, a potem matką jego syna.

Od najmłodszych lat John Elder Robison próbował nawiązać kontakt z innymi ludźmi. Jednak jego nietypowe zachowania – unikanie kontaktu wzrokowego, dziwna logika odpowiedzi, zamiłowanie do rozmontowywania odbiorników radiowych i kopania metrowych dołów w ogródku – sprawiły, że został uznany za dziecko nieprzystosowane społecznie. Nie mógł liczyć na pomoc matki, która pogrążała się w chorobie psychicznej, ani ojca, który wieczorami nasączał się winem. Nic dziwnego, że koniec końców zaprzyjaźnił się z maszynami, do których mógł mieć minimum zaufania.
Nie skończył liceum. Ale gdy wyprowadził się z domu, dzięki zadziwiającej umiejętności wizualizowania dźwięków i obwodów elektrycznych zaczął pracować dla słynnego zespołu KISS jako projektant wzmacniaczy, efektów dźwiękowych i zionących ogniem gitar. Z jego usług korzystały również zespoły Pink Floyd, Judas Priest, Talking Heads. Później trafił do firmy produkującej zabawki i gry elektroniczne. Im wyżej jednak awansował, tym bardziej musiał udawać kogoś, kim nie był.
Dopiero mając lat czterdzieści, spotkał bystrego terapeutę, który uświadomił mu, że ma on formę autyzmu zwaną zespołem Aspergera. To odkrycie zmieniło sposób,
w jaki John Elder patrzył na samego siebie – i na otaczający go świat.

 

źródło opisu: www.wydawnictwolinia.pl

źródło okładki: www.wydawnictwolinia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
mantra książek: 2409

Asperger to sposób bycia

Ciężko budować pozytywny obraz siebie, gdy wokół słyszy się i doświadcza krytyki i odrzucenia: to dziwny, popieprzony dzieciak, mówiono o Johnie Robisonie – jeśli mu się nie polepszy, trzeba go będzie oddać do ośrodka. Ciężko dorastać, gdy ojciec nadużywa alkoholu, a matka pogrąża się w chorobie psychicznej. Trudno żyć w społeczeństwie, gdy przecież wygląda się normalnie, ale świat postrzega się zupełnie inaczej niż pozostali, co powoduje szereg trudności. Przekleństwo i dar jednocześnie: zespół Aspergera.

„Patrz mi w oczy” to wciągająca biografia człowieka, który dopiero jako dorosły mężczyzna dowiaduje się, że cechy, za które był tak często krytykowany, nazywa się zespołem Aspergera, uznawanego współcześnie za lekką odmianę autyzmu. Osoba taka ma trudności w interpretowaniu mimiki innych ludzi, co za tym idzie – jej mimika też nie zawsze jest zrozumiała dla odbiorcy, rozumie dosłownie dwuznaczności (klasyka gatunku: - będziesz ze mną chodzić? – a dokąd?), potrafi „zafiksować” się na jakiejś dziedzinie i osiągnąć w niej mistrzostwo. Poziom zaangażowania, o którym szary Kowalski może tylko pomarzyć.

Asperger to nie choroba. To sposób bycia. Nie ma na to lekarstwa, bo nie ma na takowe zapotrzebowania. Jest natomiast zapotrzebowanie na wiedzę i adaptację, ze strony dzieci z Aspergerem, ich rodzin i przyjaciół.

Dziś mamy szkoły integracyjne, specjalistów wspierających dzieci i bliskich aspergerowców, dziesiątki publikacji naukowych i biograficznych. John, przez jego...

Ciężko budować pozytywny obraz siebie, gdy wokół słyszy się i doświadcza krytyki i odrzucenia: to dziwny, popieprzony dzieciak, mówiono o Johnie Robisonie – jeśli mu się nie polepszy, trzeba go będzie oddać do ośrodka. Ciężko dorastać, gdy ojciec nadużywa alkoholu, a matka pogrąża się w chorobie psychicznej. Trudno żyć w społeczeństwie, gdy przecież wygląda się normalnie, ale świat postrzega się zupełnie inaczej niż pozostali, co powoduje szereg trudności. Przekleństwo i dar jednocześnie: zespół Aspergera.

„Patrz mi w oczy” to wciągająca biografia człowieka, który dopiero jako dorosły mężczyzna dowiaduje się, że cechy, za które był tak często krytykowany, nazywa się zespołem Aspergera, uznawanego współcześnie za lekką odmianę autyzmu. Osoba taka ma trudności w interpretowaniu mimiki innych ludzi, co za tym idzie – jej mimika też nie zawsze jest zrozumiała dla odbiorcy, rozumie dosłownie dwuznaczności (klasyka gatunku: - będziesz ze mną chodzić? – a dokąd?), potrafi „zafiksować” się na jakiejś dziedzinie i osiągnąć w niej mistrzostwo. Poziom zaangażowania, o którym szary Kowalski może tylko pomarzyć.

Asperger to nie choroba. To sposób bycia. Nie ma na to lekarstwa, bo nie ma na takowe zapotrzebowania. Jest natomiast zapotrzebowanie na wiedzę i adaptację, ze strony dzieci z Aspergerem, ich rodzin i przyjaciół.

Dziś mamy szkoły integracyjne, specjalistów wspierających dzieci i bliskich aspergerowców, dziesiątki publikacji naukowych i biograficznych. John, przez jego nietypową mimikę, nieadekwatne sytuacje w sytuacjach społecznych, był uważany za przyszłego psychopatę i mordercę. Oczywiście historia pokazuje wiele wymiarów, w których John opowiada nie tylko o traumie dorastania w niestabilnym domu, ale też o łączącej go z bratem więzi, nauczycielach, którzy zauważyli jego potencjał i pozwalali mu rozwijać pasję, o jego kreatywności i dowcipach, które płatał ludziom wokół siebie. Wreszcie jego zawodowe dokonania – tłem historii Robisona są spektakularne koncerty z efektami specjalnymi zespołu KISS – świecące i dymiące gitary Ace’a w latach ’70 to jego dzieła. 

Autor pokazuje, jak pomimo przeciwności losu znalazł w społeczności miejsce dla siebie i odniósł sukces. Opisuje swoje emocje towarzyszące mu przez całe życie, dając też wgląd w głowę człowieka z Aspergerem. Pomijając jednak ten edukacyjny aspekt, przede wszystkim jest to historia człowieka, który potrafił z życia wyciągnąć co najlepsze, używając do tego swojego humoru, zainteresowań i korzystając ze wsparcia ludzi, którzy w niego wierzyli. To inspiracja, z której może czerpać każdy czytelnik tej książki.

Anna Kaczmarczyk

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1012)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 581

Dawno , dawno temu oglądałam pewien bardzo dobry film w którym jeden pan pewnej pani (która wcale nie była panią , ale nie o to teraz chodzi) tłumaczył zawiłości dotyczące zawartości cukru w cukrze . Ciekawa jestem ilu z was przypomni sobie tytuł tego filmu :) . Ale wracając do książki . Ja bym też chciała by mi ktoś wytłumaczył zawartość aspergera w aspergerze autora i jednocześnie głównego bohatera tej książki . Sięgając po nią miałam nadzieję że zgodnie z podtytułem i opisem dowiem się jak się z nią funkcjonuje tak zupełnie nie medycznie , tak zwyczajnie po ludzku i między ludźmi . Jak wygląda codzienność takiego '' dziwnego '' dziecka , a potem niezrozumiałego dla wielu '' normalnych '' dorosłego . Ja wiem że to nie książka medyczna i nie studium przypadku , jednak liczyłam przynajmniej na to co obiecuje podtytuł . Owszem maleńką garsteczkę takich informacji dostałam , trochę na początku i ciut więcej przy końcu książki . Jednak to bardzo mało i dość pobieżnie . To wszystko o...

książek: 364
fragola | 2013-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2013

Przy okazji różnego rodzaju gwiazd i zespołów, często zapominamy, że za ich sukcesem stoi cały sztab ludzi - techników, operatorów tych, którzy wdrażali różne pomysły. Robison jest właśnie takim facetem. Inżynier z przypadłością zwaną zespołem Aspergera współpracował przez wiele lat z KISS tworząc efekty specjalne. Dziś może nikogo to nie dziwi, ale w latach 70 płonące gitary mogły robić wrażenie. To byly dopiero początki show grup rockowych.
Przy okazji poznajemy historię outsidera z problemami społecznymi, ale co najfajniejsze ludzie dookoła cenili go za jego talenty, a nie za to, że nie mógł się dogadać i był "dziwny". To chyba najważniejsza refleksja - pomyśleć, czy te rzeczy możliwe byłyby u nas. Nawet dziś. Już nie mówię, że w latach '70.
Odpowiedź nie wygląda optymistycznie

książek: 1113
Aisling | 2016-01-29
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2016

Byłam zdziwiona ile wspólnego mam z autorem książki. Ale na pewno mnie różniło to mniejsze niż ON zainteresowanie szeroko pojętą techniką, to, że moi rodzice byli bardziej kochający. Także moje relacje z ludźmi są nieco lepsze niż te Johna Eldera. Nie wiem czy w końcu znajdę sobie kogoś z kim będę chciała spędzić życie. Na razie jeszcze mam czas... Nie mam jeszcze tyle lat co ON, więc takie doświadczenie jak np. rodzicielstwo mnie nie dotyczy.
Poza tym mam szczęście, że u mnie zaczęto mówić o aspergerze o wiele wcześniej niż u J.E. Robisona, bo jego zdiagnozowano dopiero, gdy był dojrzałym mężczyzną, a u mnie coś zauważono, kiedy byłam w pierwszej klasie liceum. Teraz jestem na pierwszym roku studiów.
Zdarzały się mniej ciekawe fragmenty z którymi wcale nie mogłam się identyfikować i mnie niezbyt interesowały, czyli gdy opisywał swoją pracę naprawiającego sprzęty muzyczne.
W ogólnym pojęciu cieszę się, iż natrafiłam na to dzieło. Wyjaśniło ono kilka, kilkanaście aspektów mojego...

książek: 4673
AnnaSikorska | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane

„Gdyby ktoś mi powiedział, że mam autyzm, kiedy byłem dzieckiem, odpowiedziałbym: „Odbiło ci!” Dla mnie autystyk to ktoś taki jak Tommy, chłopiec z autyzmem z serialu telewizyjnego „St. Elsewhere”. Nigdy nie mówił, w ogóle niewiele robił. Moje pokolenie wyobrażało sobie autyzm niemal jako śmierć za życia”. W książce znajdziemy bohatera będącego całkowitym przeciwieństwem tego wzorca. Czasami nawet mamy wrażenie, że jest on nawet za bardzo aktywny, zbyt wiele – nie zawsze z jego powodu - dzieje się w jego życiu.
„Patrz mi w oczy” to niełatwa lektura. John Elder Robinson zabiera nas w swój własny świat nieudanego dzieciństwa, prowincjonalnego życia, w którym nałogi i słabości rodziców przeplatają się z problemami z młodszym bratem, który nie rozumie, że pewne rzeczy można wykonywać tylko i wyłącznie w określony sposób. Nauka bywa brutalna. Dlaczego? Bohater – narrator ma Zespół Aspergera, co sprawia, że nie potrafi dostosować się do otoczenia, nie rozumie wielu spraw i niepotrafiący...

książek: 737
rudarecenzuje | 2016-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 czerwca 2016

Pragnęli, by patrzył im w oczy. Wymagali, by okazywał ludzkie uczucia i normalne emocje. Chcieli, by zachowywał się jak oni. Nie akceptowali tego, co widzieli. I nie rozumieli. A bycie innym nie oznacza przecież bycia gorszym. Czasami, gdy świat postrzega cie za dziwoląga, ty możesz… być chory.

„Asperger to nie choroba. To sposób bycia. Nie ma na to lekarstwa, bo też nie ma na nie zapotrzebowania. Jest natomiast zapotrzebowanie na wiedzę na metody przystosowania. Potrzebują ich dzieci z Aspergerem, ich rodziny i przyjaciele”.

W dzisiejszych czasach zespół Aspergera już tak nie dziwi i nie szokuje. Ludzie wiedzą nieco więcej na jego temat. A może stali się trochę bardziej tolerancyjni dla inności. Ale w latach, kiedy dorastał autor tego pamiętnika, sprawa wyglądała nieco inaczej. Mało komu przyszło do głowy, że chłopiec zmaga się z czymś, czego sam nie rozumie. Dodatkowo potęgowali jego poczucie wyobcowania i odrzucenia. W imię czego?

Mogłoby się wydawać, że ludzie mają większe...

książek: 985
Karolina | 2013-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 25 listopada 2013

John Elder opisuje swoje życie z zespołem Aspergera, swoje zmagania ze społeczeństwem, rodziną, z oczekiwaniami stawianymi wobec normalnych ludzi.
John Elder wzbudza mój zachwyt, że pomimo swojej "ułomności" osiągnął tak wiele i miał tak fascynujące życie. Sam został zdiagnozowany w wieku czterdziestu lat, to odkrycie pozwoliło mu zmienić i zrozumieć samego siebie i otaczający świat.
Nie zasypuje nas wiedzą o zespole Aspergera.
Książka nie jest skarga na trudności życia z zespołem Aspergera, chociaż opisuje te trudności, jest niezwykłym świadectwem jak wiele można osiągnąć oraz że czasami z zespołem Aspergera jest się lepszym człowiekiem od "normalnych".

książek: 2273
Jagoda | 2014-05-02
Przeczytana: 02 maja 2014

Zakochałam się w tej książce, kiedy tylko zobaczyłam okładkę. I w tym przypadku stare porzekadło: nie oceniaj książki po okładce nie okazało się mądrością. Książka urzekła mnie tak samo, jak chłopiec z okładki, który silnie zaciska powieki, by nie patrzyć w oczy. Niezwykła autobiografia niezwykłego człowieka. I cudowne poczucie humoru. Do tego - co dla mnie najważniejsze - możliwość spojrzenia na świat i na tzw. normalnych ludzi z perspektywy człowieka z zespołem Aspergera.

książek: 1781

Ocena bez gwiazdek, ponieważ nie zdołałam przeczytać do końca :(
Męczyłam się z tą książką od grudnia 2015r. i nie mogłam się już dłużej męczyć.
"Patrz mi w oczy" to książka, którą bardzo chciałam mieć w swojej biblioteczce. Po przeczytaniu książki autorstwa Jodi Picoult "W naszym domu" zaciekawiłam się Zespołem Aspergera i dużo o nim poczytałam. Natrafiłam przy okazji na tą właśnie książkę i oczekiwałam czegoś naprawdę ciekawego i wciągającego. Zawiodłam się na całej linii.
Książka nudna, w ogóle niewciągająca. W większości zawiera opisy maszyn, samochodów i innych technologii (co niekoniecznie musi interesować innych). Ja rozumiem, że technologia jest pasją Johna Eldera Robisona (bohatera i autora tej książki), ale nie każdy czytelnik musi czuć to samo.
Niestety książka nie wniosła nic do mojego pojęcia o tej chorobie. Dlaczego? Ponieważ przez cały czas miałam wrażenie, że jest to jedno wielkie kłamstwo. Nie znalazłam tego o czym miała być głównie ta książka! Czasami miałam...

książek: 273
agata | 2014-10-11
Przeczytana: 10 października 2014

Zespół Aspergera obecnie jest dosyć znanym zaburzeniem rozwojowym. Lekarze i psycholodzy potrafią je(najczęściej) zdiagnozować.
Jednak zupełnie inaczej było,w latach 60-70-tych, gdy dorastał autor i zarazem bohater "Patrz mi w oczy"... Wtedy był uznawany za dziwaka.
Ta ciekawa autobiografia ilustruje życie człowieka, który choć miał genialny umysł, nie potrafił odnaleźć się w społeczeństwie, nie potrafił się komunikować, okazywać emocji...
John Elder Robison opisuje bardzo szczerze cierpienie dziecka(a później nastolatka, oraz osoby dorosłej) dotkniętego tym rodzajem niepełnosprawności. W dodatku, jak sam pisze, niepełnosprawności, której nie widać na pierwszy rzut oka, a więc nie można zbytnio liczyć na ludzką wyrozumiałość.
Autor nie pomija również kwestii związanych z dysfunkcyjną rodziną w jakiej wzrastał.
Książkę mogę polecić szczególnie(choć oczywiście nie tylko) studentom psychologii i pedagogiki, by oprócz suchych faktów podawanych w podręcznikach, przeczytali jak problem...

książek: 509
Dama_Karo | 2016-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 października 2016

Na początku był chaos - mały John Elder nie rozumiał otaczającego go świata, denerwowały go źle ułożone klocki, nie potrafił odczytywać ludzkich emocji i nawiązywać przyjaźni, wszyscy uważali go za agresywnego, niemiłego, dziwnego... Później, jako dobry i inteligentny obserwator, nauczył się zachować tak, by ludzie go akceptowali. Życie z zespołem Aspergera może być bardzo trudne, zwłaszcza bez diagnozy i pomocy najbliższych.

Autor książki opisał nam historię swojego życia - dzieciństwo, konflikty z rodzicami i rówieśnikami, pierwszą pracę... Narracja pierwszoosobowa pozwala nam wczuć się w jego życie i lepiej zrozumieć, czym jest zespół Aspergera i na czym polega. John Elder Robison żył w czasach, w których nikt jeszcze nie wiedział o tym zespole. Dziś coraz więcej dzieci ma już diagnozę i terapię, ułatwiającą zrozumienie świata, emocji, relacji społecznych i wielu innych zagadnień, które są dla nich trudne.

Były takie momenty, w których książka mnie nużyła. Z ciekawością...

zobacz kolejne z 1002 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd