Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najdłuższa podróż

Wydawnictwo: Albatros
7,78 (2210 ocen i 347 opinii) Zobacz oceny
10
382
9
343
8
562
7
494
6
282
5
95
4
27
3
11
2
8
1
6
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Jacek Manicki, Anna Dobrzańska
tytuł oryginału
The Longest Ride
data wydania
ISBN
9788378857952
liczba stron
496
słowa kluczowe
miłość, związki, uczucia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Barbara

Inne wydania

W obliczu śmierci Ira wspomina swoje przeżycia z czasów II wojny światowej: radości i smutki dnia codziennego oraz wielką miłość – żonę, Ruth. Równocześnie z historią Iry poznajemy Sophię, studentkę próbującą pozbierać się po burzliwym związku, oraz Luke’a, ujeżdżacza byków, który po ciężkim wypadku zamierza wrócić na rodeo. Historie obu par zbiegną się w najmniej oczekiwanym momencie,...

W obliczu śmierci Ira wspomina swoje przeżycia z czasów II wojny światowej: radości i smutki dnia codziennego oraz wielką miłość – żonę, Ruth. Równocześnie z historią Iry poznajemy Sophię, studentkę próbującą pozbierać się po burzliwym związku, oraz Luke’a, ujeżdżacza byków, który po ciężkim wypadku zamierza wrócić na rodeo. Historie obu par zbiegną się w najmniej oczekiwanym momencie, przypominając, że ludzkim życiem rządzi przypadek oraz że miłość ma wymiar uniwersalny.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Kominek książek: 411

Daj się oczarować tej opowieści…

Nicholas Sparks to marka sama w sobie. Wystarczy wspomnieć nazwisko i wszystko staje się jasne. Nie inaczej jest w przypadku, „Najdłuższej podróży”, która dosyć szybko zyskała moje uznanie.

Choć przyznać muszę, że gdzieś na początku pojawiła się obawa, Ale to już było…. Jednak tak szybko, jak się pojawiła, tak równie szybko zniknęła. Gdzieś w przebłysku świadomości widziałem pomysł, po który sięgnął autor znacznie wcześniej. Wystarczyło pozwolić ponieść się lekturze, aby dotknęła nas szczególna siła słowa Nicholasa Sparksa.

„Najdłuższa podróż”, najnowsza powieść twórcy „Listu w butelce”, „Na zakręcie”, czy może „Ostatniej piosenki”, nie ustępuje żadnej z poprzednich, a wręcz jest jedną z najlepszych w obszernym dorobku autora. Dwa równolegle poprowadzone wątki przez długi czas nie mają ze sobą zupełnie nic wspólnego. Choć, jak to u Sparksa bywa, autor potrafi zaskoczyć czytelnika w momencie, w którym najmniej się spodziewa.

Samotny starzec, który w wyniku wypadku zjeżdża ze skarpy i uderza swoim samochodem w drzewo, nie zdaje sobie sprawy, z jakimi koszmarnymi warunkami przyjdzie mu się zmierzyć. Szalejąca śnieżyca z każdą godziną coraz mocniej nie tylko zaciera ślady zdarzenia, ale również coraz mocniej zasypuje auto, w którym utknął Ira. Dziewiąty krzyżyk na karku nie ułatwia życia, a wypadek powoduje serię obrażeń, które w tym konkretnym momencie jeszcze bardziej je utrudniają. Stąd sięgnięcie po termos z kawą, czy kanapki, które gdzieś tam leżą staje się zupełnie...

Nicholas Sparks to marka sama w sobie. Wystarczy wspomnieć nazwisko i wszystko staje się jasne. Nie inaczej jest w przypadku, „Najdłuższej podróży”, która dosyć szybko zyskała moje uznanie.

Choć przyznać muszę, że gdzieś na początku pojawiła się obawa, Ale to już było…. Jednak tak szybko, jak się pojawiła, tak równie szybko zniknęła. Gdzieś w przebłysku świadomości widziałem pomysł, po który sięgnął autor znacznie wcześniej. Wystarczyło pozwolić ponieść się lekturze, aby dotknęła nas szczególna siła słowa Nicholasa Sparksa.

„Najdłuższa podróż”, najnowsza powieść twórcy „Listu w butelce”, „Na zakręcie”, czy może „Ostatniej piosenki”, nie ustępuje żadnej z poprzednich, a wręcz jest jedną z najlepszych w obszernym dorobku autora. Dwa równolegle poprowadzone wątki przez długi czas nie mają ze sobą zupełnie nic wspólnego. Choć, jak to u Sparksa bywa, autor potrafi zaskoczyć czytelnika w momencie, w którym najmniej się spodziewa.

Samotny starzec, który w wyniku wypadku zjeżdża ze skarpy i uderza swoim samochodem w drzewo, nie zdaje sobie sprawy, z jakimi koszmarnymi warunkami przyjdzie mu się zmierzyć. Szalejąca śnieżyca z każdą godziną coraz mocniej nie tylko zaciera ślady zdarzenia, ale również coraz mocniej zasypuje auto, w którym utknął Ira. Dziewiąty krzyżyk na karku nie ułatwia życia, a wypadek powoduje serię obrażeń, które w tym konkretnym momencie jeszcze bardziej je utrudniają. Stąd sięgnięcie po termos z kawą, czy kanapki, które gdzieś tam leżą staje się zupełnie niewykonalne. Właśnie wtedy Ira we wspomnieniach przywołuje swoją kochającą żonę Ruth. Jego osobisty sposób przetrwania tych godzin boleści.

Na przeciwnym biegunie wydarzeń pojawia się Sophia – młoda, piękna, ambitna dziewczyna, którą z trudnej opresji niespodziewanie wybawia Luke. Dzięki staraniom autora losy tych dwojga młodych ludzi zaczną się rozwijać w zupełnie nieprzewidywalny sposób. Studentka ceniąca sztukę i młody kowboj, którego jedynym celem w życiu jest ujeżdżanie byków, a także wspieranie mamy w prowadzeniu farmy. Czy tych dwoje ludzi jest w stanie znaleźć wspólną nić porozumienia? Czy z upływem czasu uda się z tej cienkiej nici upleść linę, która połączy ich wzajemnym szacunkiem i miłością? Czy życie pisze dla nich tylko dobry, pogodny scenariusz?

Wiele mądrych pytań, na które Nicholas Sparks potrafi znaleźć najlepsze możliwe odpowiedzi. Po mistrzowsku potrafi on nadać rytm tej opowieści, co tylko sprawia, że zatracamy się w niej bez reszty. Nie zdawałem sobie sprawy, w jak zadziwiający i doskonały sposób można w określonym miejscu i czasie połączyć oba biegnące obok siebie wątki. Moment, w którym do tego dochodzi i efekt w postaci ostatnich kilkudziesięciu stron tej opowieści, to pasmo niezwykłych wzruszeń, którym nie ma końca.

Od czasu „Listu w butelce” nie czytałem nic równie doskonałego w obszernym dorobku autora i już czekam na film, który niewątpliwie wkrótce stanie się faktem. Pozostaje jedno, proste pytanie – Kto wcieli się w rolę Sophii? Aby zrozumieć, o czym myślę warto już dziś udać się w „Najdłuższą podróż”.


Artur G. Kamiński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7270)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 582
Ania | 2014-06-13
Przeczytana: 12 czerwca 2014

Tylko Sparks potrafi w tak pięknych słowach opowiadać o miłości.Myślę że każdy chciałby kochać i być kochanym tak badrzo jak to jest w jego książkach.
W tej powieści najpierw poznajemy Ire,dziewiędziesięcioletniego staruszka,który w mrożny lutowy dzień jadąc autem,traci panowanie nad kierownicą,wypada z ulicy i uderza w drzewo,które rośnie na skraju skarpy.Będąc uwięzionym w aucie,które w dodatku przysypał śnieg,jest bardzo słaby i obolały.Ukazuje mu się jego zmarła żona z którą rozmawia wspominając piękne lata swojego małżeństwa.
Następnie poznajemy Sophię,studentkę historii,która parę miesięcy wcześniej rozstała się z chłopakiem bo ją zdradzał.Koleżanka namawia ją na wypad na rodeo,gdzie odbędzie się konkurs w ujerzdzaniu byków a po nim zabawa.Dziewczyna w końcu postanawia pojechać.Poznaje tam sympatycznego Luka,który bierze udział w ujerzdzaniu byków.Oboje są sobą zauroczeni dlatego z biegiem czasu ich znajomość pogłębia się.Spędzają ze sobą coraz więcej czasu,powstaje między...

książek: 255
Wika | 2014-01-17
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Właśnie skończyłam i dosłownie leżałam przez długą chwilę, nie wiedząc, co dalej zrobić ze swoim życiem. Z jednej strony dlatego, że książka tak szybko się skończyła, a z drugiej, że teraz znów będzie trzeba czekać rok czy dwa na kolejną powieść tego wspaniałego autora. Luke, Ira, Ruth, Linda, Sophia - wszystkich ich pokochałam z całego serca.
Po ostatnich dwóch książkach Sparksa nie byłam pewna czego się spodziewać. Chociaż podobały mi się, to jednak czułam pewien niedosyt - miałam wrażenie, że autor nie dał z siebie wszystkiego. Ale w "The Longest Ride" (czytałam oryginał) wrócił mistrz romansów. Nie bardzo wiem, jak skomentować wnętrze powieści. To po prostu... jak najbardziej polecam przeczytać. Niektórzy pewnie stwierdzą, że to głupie romansidło, nic szczególnego. Jednak dla mnie miała swój niepowtarzalny urok i pozostawiła mnie w stanie niecierpliwego oczekiwania na kolejną powieść Sparksa.

książek: 204
Modliszeg | 2016-05-02
Na półkach: 2016, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 maja 2016

"Owszem, pocałowałeś mnie, ale to nie był pocałunek na dobranoc. Już wtedy wyczułam w nim obietnicę, że będziesz mnie tak całował zawsze."

Ira Levinson jest nieszczęśliwym wdowcem. Każdego dnia pragnie obecności swojej zmarłej żony, nie chcąc żyć bez niej. Gdy prowadząc samochód wpada w poślizg i stacza się po oblodzonej skarpie jest świadomy, że może nie przeżyć kolejnych godzin. Przetrwać pomaga mu jego żona, która pojawia się w majakach, przywołując wspomnienia przeżytego wspólnie życia. Cztery miesiące wcześniej Sophia poznaje Luke'a, który pomaga jej w natarczywym zachowaniu byłego chłopaka. Znajomość przeradza się w głębsze uczucie, mimo różności światów z których pochodzą bohaterowie. Ona studentka, zapatrująca się w ekskluzywną pracę, on wraz z matką prowadzi ranczo. Co łączy obie, wzruszające historie?

Do książki zachęciła mnie rewelacyjna ekranizacja powieści. Jestem również świadoma, że twórczość Nicholasa Sparksa mnie nie zawodzi. Nie pomyliłam się i tym razem....

książek: 451
Magdalena T | 2014-06-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2014

Najdłuższa podróż to mój debiut z literaturą Nicholasa Sparksa. Słyszałam, że pisze ciekawe książki, ale jakoś nigdy nie miałam okazji zapoznać się z jego powieściami. Teraz miałam okazję, sama przekonać się co do jego twórczości.Czy historia – a raczej dwie historie- opisane w tej książce są fascynujące? Zdecydowanie tak. Powiem więcej, one są zbiorem emocji. Kontrastują ze sobą, w sposób subtelny, pozwalając delektować się, każdym słówkiem. Obie te historie są, bardzo ciekawe i ze sobą wymieszane – co urozmaica czytanie i wprowadza świeżość do całej powieści. Fragmenty z życia Iry są wzruszające, mają w sobie trochę melancholii i przenoszą nas w zupełnie inne czasy. Czytając, możemy się zastanowić nad własnym życiem, nad naszymi oczekiwaniami, nad prostotą kontaktów międzyludzkich. Małżeństwo Iry i Ruth było niezwykłe, miało w sobie to czego zazwyczaj brakuje związkom w dzisiejszych czasach. Mam na myśli choćby wytrwałość i miłość od początku do końca. Historia opowiadana...

książek: 1006
Krzysiek | 2015-08-17
Przeczytana: 13 sierpnia 2015

Czym jest dla nas życie? Co jest dla nas ważne? Za czym pędzimy? Czy jesteśmy z niego zadowoleni?

*** Czy zdajemy sobie sprawę z naszego przemijania? ***

Zastanawiałem się jakiś czas, czy w ogóle ją przeczytać. Rożne rzeczy brałem pod uwagę.
Po jej przeczytaniu wiedziałem, że straciłem czas na to całe zastanawianie się...!!!
Piękna książka..., lecz nie psujcie sobie jej filmem, który ma mało wspólnego z książką...
Strasznie wszystko pomieszali, pozmieniali..., za dużo moim zdaniem...
Żałuje, że oglądałem film, choć kto by się spodziewał. Z reguły jego historie w filmach wypadają znakomicie.
Jak widać nie zawsze...

Dwie historie o miłości. Jedna historia kręci się wokół dwójki młodych ludzi, których nagle i niespodziewanie trafia strzała miłości, prosto w serce. To zawsze jest niespodziewane...
On ujeżdża byki, ona studiuje historie sztuki. Ona wychowała się w mieście, on dorastał na ranchu. Żyją w dwóch różnych, przecwistawnych względem siebie światach..
I co z tego..., język...

książek: 959
Shimik | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane

Książka ładna, największym jej minusem była historia Iry Levinsona. Denerwowały mnie te przerywniki pomiędzy właściwą historią. Mozolnie się je czytało i nie wnosiły za dużo do całości.
Sophia i Luke, ciekawa para. On ujeżdżacz byków, ona studentka sztuki na ostatnim roku. Poznają się na potańcówce po zawodach rodeo. Nie, nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia ale tak się zaczęła ich znajomość. Później dalej się to kręci swoim rytmem i w trakcie tego dowiadujemy się wszystkiego o tej dwójce. Dalsze losy musicie poznać już sami, niemniej zaznaczę tu że watro:) Przyjemnie się czyta i kibicuje się bohaterom, aby w końcu się przyznali do swoich odczuć względem siebie. Skoro książka wywołuje takie zaangażowanie to znaczy, że jest dobra!

książek: 131
Ola Grzybowska | 2015-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2015

Najdłuższa podróż, tak jak większość powieści Sparksa, opisuje historię cudownej, wręcz nierealnej miłości, jest momentami zbyt przesłodzona i troszkę banalna. Przywraca na szczęście wiarę, że w dzisiejszych czasach młodzi ludzie potrafią kochać miłością głęboką i szczerą.
Nie przeczytałam tej książki, dosłownie pochłonęłam ją w jeden dzień. Nadal nie potrafię przestać myśleć o jej bohaterach. Muszę przyznać, że zazdroszczę Ruth i Sophii. Mam nadzieję, że gdzieś tam czeka na mnie taki mężczyzna z Karoliny Północnej jakimi byli Ira i Luke.

książek: 137
Kasia_1987 | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 czerwca 2014

Jest to kolejna cudowna książka Nicholasa Sparksa. Książka, która mnie niesamowicie wciągnęła, nie mogłam się od niej oderwać, a podczas czytanie nie raz napłynęły mi łzy do oczu.

książek: 2090
wiejskifilozof | 2016-03-10
Na półkach: Przeczytane

Przepraszam,że długo nie pisałem opinii.Lecz książka,dość gruba i chciałem dokładnie przeczytać.
Teraz już mogę napisać,co kilka słów.
Najdłuższa Podróż to książka,do przeczytania,zachwytu i nie do zapomnienia.
Książka składa się,jakby z dwóch części.Najpierw mamy starszego pana o imieniu Ira.
Starszy pan,uległ wypadkowi samochodowemu.
I teraz czeka na ratunek.
I kiedy,tak leży w tym samochodzie,objawia mu się duch jego żony.O imieniu Ruth.

W tym samym czasie,mamy opowieść.O ludziach,którzy są znaczenie młodsi.
To Sophia,który studiuje historię sztuki.
W jej życiu pojawia się Luke,troszkę małomówny,spokojny.
Jest on farmerem i ujeżdża byki.
Mieszka na farmie z mamą Lindą.

Książka,bardzo mi się podobała.Jest to ciepła i wzruszająca opowieść,o miłości,tęsknocie.

Historia opowiedziana przez Sparksa,bardzo wpłynęła na mnie pozytywnie.
Ciesze się,że miałem możliwość przeczytać.

książek: 3604
BagatElka | 2014-06-16
Przeczytana: 12 czerwca 2014

Był czas,że książki Nicholasa Sparksa należały do moich ulubionych.
Obawiam się jednak,że może się to zmienić bo ta mnie nie zachwyciła.
Chyba jestem zmęczona powtarzalnością i banalnością podobnych historyjek.
Za dużo wiosen na karku i przeczytanych książek za mną abym podczas czytania romansowych opowiastek roniła łzy.

zobacz kolejne z 7260 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Na półkach
zgłoś błąd zgłoś błąd