Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I wciąż ją kocham

Wydawnictwo: Albatros
7,64 (8678 ocen i 900 opinii) Zobacz oceny
10
1 361
9
1 487
8
1 801
7
2 122
6
1 090
5
514
4
119
3
136
2
30
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dear John
data wydania
ISBN
9788378857884
liczba stron
416
słowa kluczowe
armia, wybór, miłość, przyjaźń
język
polski
dodała
Barbara

Inne wydania

John Tyree dokonuje wyboru - nie widząc szans na zdobycie wyższego wykształcenia, po ukończeniu szkoły średniej zaciąga się do armii. Przechodzi szkołę prawdziwego, męskiego życia, nabiera pewności siebie, której dotąd mu brakowało. W czasie przepustki spotyka Savannah – dziewczynę swoich marzeń. Młodszą o dwa lata studentkę pedagogiki, wolontariuszkę, która z grupą przyjaciół, w ramach akcji...

John Tyree dokonuje wyboru - nie widząc szans na zdobycie wyższego wykształcenia, po ukończeniu szkoły średniej zaciąga się do armii. Przechodzi szkołę prawdziwego, męskiego życia, nabiera pewności siebie, której dotąd mu brakowało. W czasie przepustki spotyka Savannah – dziewczynę swoich marzeń. Młodszą o dwa lata studentkę pedagogiki, wolontariuszkę, która z grupą przyjaciół, w ramach akcji dobroczynnej, buduje domu dla ubogich. Na przekór wszelkich okolicznościom, pomiędzy obojgiem rozkwita miłość. Savannah przyrzeka czekać na ukochanego, dopóki nie minie okres jego służby...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,224,269...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,224,269...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 480
Wiedźma | 2011-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2011

Po przeczytaniu tej powieści mam z nią związanych wiele sprzecznych uczuć. Nie wiem, czego się spodziewałam, ale na pewno czegoś lepszego, romantyczniejszego i chwytającego za serce. Oczywiście nie przesadzonego romansu, bo tego nie miałam nawet na myśli. Jako że ekranizację "Dear John" (wolę oryginalny tytuł) obejrzałam na długo przed przeczytaniem książki i to parę razy, trudno mi się do niej nie odnieść. Zwłaszcza, że uznałam, iż film poruszył mną znacznie bardziej, bo dopiero samiuteńka końcówka powieści wzbudziła we mnie wzruszenie. Inaczej niż w filmie, tu obyło się bez happy-endu i czułam się odrobinę zawiedziona, nie mówiąc już o zmianach, które wprowadzili do fabuły na rzecz filmu, i które w moim mniemaniu bardziej się jej przysłużyły, niż ją zepsuły.

Niezmienne pozostają jedynie sylwetki bohaterów takich jak John, jego ojciec i Tim. O ile polubiłam filmową Savannah, o tyle książkowa niemal cały czas działała mi na nerwy i nawet nie żałowałam ciężkiego życia, jakie musiała wieść. Miałam wrażenie, że Nicholas Sparks usiłował ją idealizować w oczach czytelników, aby tym samym zrekompensować czyny takie jak zerwanie z Johnem przez list i poślubienie przyjaciela, Tima. Jej wygląd, jej osobowość, jej szczytne cele były wprost jak wyjęte z życia Mary Sue, nie próbuję jednak ich porównać, bo "I wciąż ją kocham" to bardzo obyczajowa książka z przesyceniem dramatyzmu i wiem, że tacy ludzie jak Savannah naprawdę istnieją.

Może dlatego, że cała akcja toczyła się z punktu widzenia Johna, wraz z nim odczuwałam bezbrzeżną tęsknotę, poczucie ogromnej zdrady i straty, a wcześniej euforię wywołaną cudownym zakochaniem się z wzajemnością. Podobała mi się ta książka, ale nie mogę powiedzieć, że nie spodziewałam się po niej czegoś więcej, więcej magii i romantyzmu... choćby ze strony dziewczyny.

Na ekranie mogliśmy obejrzeć przyjemną historię (choć oczywiście były też rzeczy smutne i ściskające za gardło) z zakończeniem dającym do zrozumienia, że Savannah i John się zeszli. W książce wyraźnie do końca byli w sobie zakochani, jednak tam Savannah odzyskała po długim leczeniu Tima i to z nim pozostała. To właśnie końcówka, gdy oboje wpatrywali się w księżyc i John "przez chwilę czuł się, jakby znów byli razem", wywołała we mnie ogromne wzruszenie.

Muszę jeszcze przyznać, że zaskoczył mnie wygląd postaci, różniących się od postaci filmowych. Na ekranie mogliśmy podziwiać eteryczną blondynkę o wielkich, jasnych oczach, a na stronach książki pojawiała się opalona brunetka. Ciężko było mi się przestawić na tę wersję, zwłaszcza że również John był nieco inny.

Czy można wynieść z tej powieści jakąś wiedzę, lekcję? Uważam, że można. Wiąże się ona głównie z miłością do drugiej osoby - nieważne, przez co przejdziesz, jeśli jest prawdziwa, przetrwa wszystko. Nie do końca dostosowała się do tego Savannah, ale sam fakt, że również zawsze kochała Johna, pozwala mi to stwierdzić. Pasowałby mi również cytat ks. Twardowskiego "śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"...

Jako że z przyjemnością zagłębiałam się w tę powieść i warsztat autora mnie nie zawiódł (a to dobrze, bo pragnę sięgnąć po jego inne książki), oceniam ją na cztery gwiazdki. Moim zdaniem to wystarczająca ocena.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kołysanka

Świetny dramat, dramat społeczny, dramat rodzinny, dramat kulturowy. Króciutka książka, a zawiera niewyobrażalny ładunek emocjonalny. Już na początku...

zgłoś błąd zgłoś błąd