Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ojciec Tadeusz Rydzyk. Imperator

Seria: Reporterzy Dużego Formatu
Wydawnictwo: Agora SA
6,89 (150 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
32
7
57
6
42
5
5
4
3
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326812668
liczba stron
448
język
polski
dodała
joly_fh

Był nieśmiałym chłopcem. Wybrał seminarium, gdy nie dostał się do szkoły średniej. Miał być zakonnym braciszkiem - do końca życia pracować w kuchni, ogrodzie, albo pucować buty ojczulkom. Zbuntował się. Do kościołów wprowadzał muzykę rockową. O mało co nie stworzył w Krakowie sekty. Uciekł na Zachód, a zakon wysłał za nim wilczy bilet. Wrócił odmieniony - po to, by zostać najsłynniejszym...

Był nieśmiałym chłopcem. Wybrał seminarium, gdy nie dostał się do szkoły średniej. Miał być zakonnym braciszkiem - do końca życia pracować w kuchni, ogrodzie, albo pucować buty ojczulkom. Zbuntował się. Do kościołów wprowadzał muzykę rockową. O mało co nie stworzył w Krakowie sekty. Uciekł na Zachód, a zakon wysłał za nim wilczy bilet. Wrócił odmieniony - po to, by zostać najsłynniejszym polskim redemptorystą i najbardziej szarą z szarych eminencji polskiej polityki. Tadeusz Rydzyk - twórcą medialnego imperium. Dziś ma radio, telewizję, gazetę, gimnazjum, szkołę średnią, wyższą uczelnię, sieć telefoniczną i wiele więcej. Pielgrzymują do niego po wsparcie czołowi działacze prawicy.
Co się z nim działo po ucieczce z kraju w latach 80-tych? Jaką rolę w jego ucieczce odegrało spotkanie z Janem Pawłem II? Skąd wziął pierwszy milion i kto mu ukradł drugi? Co go łączyło z władzami Rosji, a co - z rzecznikiem SLD? Co jada, co mówi prywatnie, komu ufa, a kto go popiera? Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami radia i szkoły medialnej w Toruniu?
Dwaj dziennikarze, którzy od początku istnienia Radia Maryja śledzą losy jego założyciela stworzyli wielowymiarowy portret człowieka, który próbuje zbudować Polskę według własnej recepty na wiarę, nadzieję, miłość i sukces.

 

źródło opisu: Agora SA , 2013

źródło okładki: Agora SA

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2427
Michał | 2013-09-25
Przeczytana: 25 września 2013

Nie oszukujmy się - biorąc pod uwagę powszechne opinie o ojcu Rydzyku (nie chcę używać po przeczytaniu tej książki słowa "stereotyp") i zestawiając je z podtytułem książki, pierwszą myślą (a na pewno jedną z pierwszych) jest, że będzie to lektura "bezpardonowo uderzająca w świat redemptorysty", "ośmieszająca jego działania", "jednostronnie przedstawiająca jego osobę". A tu się okazuje, że wcale nie.

Należę do osób, które nie interesują się rewelacjami związanymi ze środowiskiem Radia Maryja. Wiem, że jest; że funkcjonuje wokół niego specyficzne środowisko; że budzi kontrowersje. Tyle mi starczy, nie wnikam głębiej, gdyż tego po prostu nie potrzebuję.

Książka ta to ciekawe studium przypadku fenomenu ojca Rydzyka i - siłą rzeczy - "Republiki Maryjnej", którą stworzył. Po jej przeczytaniu, takie osoby jak ja, nie będę mogły jednoznacznie się wypowiedzieć na temat tego duchownego. On jako tytułowy imperator z jednej strony budzi podziw, z drugiej lekki strach i obawę przed jego możliwościami, a z trzeciej uśmiech politowania.

Reportaż został napisany ambitnie. Starano się połączyć opinie zarówno zwolenników, jak i sceptyków Radia Maryja. Wyłania się z tego obraz pełen kontrastów, w którym nie trudno zauważyć elementy złe, jak i dobre. Koncepcja ta przypadła mi do gustu i wiem, że tematyka związana z tzw. "Kościołem toruńskim" jest zbyt skomplikowana, by lekkomyślnie wydawać sądy. Trzeba po prostu trzymać dystans i pamiętać, że mimo wszystko przez Ojca Dyrektora przemawia chęć czynienia dobra dla Polski i Polaków. A że czyni to w taki sposób, to już osobna kwestia.

Co ciekawe, podejrzewam, że przeciwnicy ojca Rydzyka z chęcią sięgną po tę książkę z myślą, że może znajdą kilka gorących szczegółów na jego temat. Raczej się rozczarują, a co najwyżej wyciągną naciągane wnioski. Zwolennicy zaś na pewno do niej nie zajrzą, bo w końcu napisało ją dwóch dziennikarzy Wyborczej. I może lepiej, bo gdyby przeczytali, to by pewnie i tak byli niezadowoleni. Dlatego najlepiej na przeczytaniu tej książki wyjdą takie osoby jak ja - neutralne wobec tematu. Nic nie stracą, a mogą tylko zyskać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Indeks szczęścia Juniper Lemon

Wśród książek młodzieżowych zdecydowanie dominują książki, w których pierwsze skrzypce gra wątek miłosny. Nie przeszkadza mi to szczególnie, lubię cza...

zgłoś błąd zgłoś błąd