Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje życie z Mozartem

Tłumaczenie: Jan Maria Kłoczowski
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,03 (1102 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
73
8
80
7
261
6
229
5
236
4
75
3
92
2
8
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ma vie avec Mozart
data wydania
ISBN
9788324023356
liczba stron
128
słowa kluczowe
Jan Maria Kłoczowski
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

To być może najbardziej osobista z książek Schmitta Listy, które Eric-Emmanuel Schmitt pisze do Mozarta, to właściwie quasi-autobiografia pisarza - zapis jego młodzieńczych fascynacji oraz intelektualnych i artystycznych wyborów. To opowieść o muzyce, miłości, rozczarowaniach, ale też chwilach olśnień, radości i sukcesach. Być może najbardziej osobista z książek Schmitta, który odsłania w...

To być może najbardziej osobista z książek Schmitta

Listy, które Eric-Emmanuel Schmitt pisze do Mozarta, to właściwie quasi-autobiografia pisarza - zapis jego młodzieńczych fascynacji oraz intelektualnych i artystycznych wyborów. To opowieść o muzyce, miłości, rozczarowaniach, ale też chwilach olśnień, radości i sukcesach. Być może najbardziej osobista z książek Schmitta, który odsłania w niej nieco ze swojej prywatności i dzieli się z czytelnikami swoją ulubioną muzyką.
Do książki dołączona jest płyta z wybranymi przez autora fragmentami utworów Mozarta, fragmentami, które odegrały ważną rolę w życiu Schmitta.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3977,Moje-zycie-z-Mozartem

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2449)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2261
onika | 2014-05-26
Przeczytana: maj 2014

Pierwsza strona mnie zaintrygowała, następna zniechęciła. Nie zrezygnowałam jednak z lektury. I nie żałuję. Bo dzięki panu Schmittowi już mam pewne wyobrażenie, kim mógłby stać się Werter Goethego, gdyby nie palnął sobie w łeb.

Mam wrażenie, że pisarz po prostu upił się własnymi słowami, popełnił grzech samouwielbienia i roztrwonił istotę swojego podziwu dla Mozarta w nadmiernej egzaltacji i ckliwości. Gdyby Schmitt poprzestał na opisywaniu swoich wrażeń na temat utworów wielkiego kompozytora, całość byłaby świetna. Bo to naprawdę autorowi się udało: nawet bez muzyki w tle, muzyka w uszach rozbrzmiewa. Ale dorabianie do tego tej całej ideologii? Że niby pisarz taki wrażliwy, czuje głębiej, widzi niuanse dla pospólstwa niewidoczne? To już było, panie Schmitt i nazywało się romantyzm.

Czytając o różnych doświadczeniach autora nie potrafiłam w sobie znaleźć żadnego współczucia, choć niektóre wydarzenie współczucie powinny budzić. Ale ja w tym wszystkim prawdy nie zobaczyłam....

książek: 2007
izusr | 2010-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 0
| 2015-12-18

Przeczytałam i choć bardzo lubię tego pisarza, to jednak ta książka nie przypadła mi do gustu. Prawdopodobnie ze względu na jej treść. Może to jeszcze nie ta pora.
Jest to autobiografia Schmitta pisana w dość nietypowy sposób. Szybko się ją czyta. Ubrana w piękne słowa historia, a właściwie jej brak... Jednak to wciąż nie moja bajka...

książek: 1351
ZARAZA | 2012-11-29
Przeczytana: listopad 2012

Zacznę od największego minusa tej książki. niekiedy treść listów była banalna, mocno przesadzona. I na tym kwestię wad zakończę.
Pomysł na książką był bardzo interesujący, i to był główny powód, dzięki któremu sięgnęłam po tą lekturę. Z początku była niechętna, bo nie jestem fanką muzyki poważnej.
Czytając wstęp niesamowicie dobrze zrozumiałam bohatera książki. Kiedy byłam w podobnym wieku miałam podobne odczucia, podobne myśli, podobną nie chęć do życia. Mozart zmienił tego piętnastoletniego chłopca- pokazał mu, jak piękny potrafi być świat. Moim bodźcem do tego, aby zmienić swoje nastawienie do świata i ludzi również była muzyka, choć zupełnie inny gatunek. Reggae nauczyło mnie cieszyć się życiem, doceniać jego wartość i je wykorzystywać. Po tym względem książka jest mi bardzo bliska. I wierzę, że tak jak bohaterowi książki Mozart był bliski przez całe życie, tak i muzyka reggae zawsze będzie grać mi w sercu i wyznaczać kierunek.
Rozgadałam się trochę nie na temat, ale kończąc...

książek: 673

"Jeśli więc śmierć miała być sensem życia, wówczas życie nie miało już sensu."

Piętnastoletni narrator chce popełnić samobójstwo, już się zdecydował na formę jaką ono przybierze. Pewnego dnia usłyszał muzykę Mozarta i zmienia zdanie. Od tej chwili życie młodego Schmitta nabiera znaczenia.

Twórczość tego genialnego kompozytora towarzyszy Schmittowi od młodości aż do chwili obecnej. Co rusz ratowała go od załamania i depresji.
Muzyka Mozarta jest balsamem dla duszy pisarza i na każdym kroku pomaga mu powrócić na ścieżkę prowadzącą do szczęścia.

Uwielbiam twórczość Erica Emmanuela Schmitta, ponieważ zawsze odnajduje w niej coś co podnosi mnie na duchu.

"Moje życie z Mozartem" to piękna i poruszająca książka.

"Dzięki Tobie i kilku Twoim nutom bez trudu powracam do tego świata."

książek: 6163
allison | 2012-04-22
Przeczytana: 22 kwietnia 2012

To pierwsza książka Schmitta, która mnie rozczarowała.

Pomysł formy (listów do kompozytora) jest ciekawy, ale treść - niestety - okazała się banalna, momentami sztuczna i naciągana; irytowały mnie też powtórzenia myśli i fragmenty będące właściwie pustosłowiem.

Dzięki listom poznajemy problemy narratora, ale są one wydumane albo całkiem zwyczajne, lecz rozdmuchane do granic możliwości.

Ciekawy jest na pewno sposób postrzegania przez Schmitta muzyki i jej roli w życiu człowieka; wrażliwość narratora to największy plus tej książki.

książek: 1834
kaś | 2010-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2010

"Moje życie z Mozartem" to moja pierwsza książka Erica-Emmanuela Schmitta. Niektórzy mówili mi, żeby nie zaczynała zapoznawać się z jego twórczością akurat od tej książki. Sama się trochę bałam, że się rozczaruję lub najzwyczajniej w świecie może nie zrozumiem o co chodzi, nie przypadnie mi do gustu itp. Bowiem ta książka jest specyficzna.
Nie jest to czytadło- zresztą nie tego się spodziewałam, nie jest to poezja- tego też się nie spodziewałam, a jednak czyta się świetnie, a język jest naprawdę poetycki.
"Listy do Mozarta" układają się w rodzaj autobiografii pisarza. Opisują fascynację autora muzyką Mozarta- autor sam wybrał bowiem fragmenty utworów, które znajdują się na dołączonej do książki płycie. Listy te ukazują też odrobinę prywatności autora, bowiem każdy list i każda fascynacja opisywanym utworem związana jest nierozerwalnie z pewnym wydarzeniem w życiu E.E. Schmitta.
I jak nie potrafię czytać i robić w tym samym czasie czegoś innego np. słuchać muzyki właśnie- to tutaj...

książek: 712
Bafka | 2014-05-30

Nie trafiła ta książka do mnie w ogóle. Mimo że sama jej forma w postaci listów do Mozarta jest bardzo fajna, to już treść owych listów jest zwyczajnie przekombinowana. Czytajac miałam wrażenie jakby autor na siłę próbował dorobić jakąś idiotyczną ideologię do prostych rzeczy. Jest jakaś taka sztuczna pateczyczność ukryła się w tych listach i wszystko popsuła.

Jedynym wielkim plusem jest to, że do książki dołączona jest płyta z muzyką kompozytora.

książek: 3256
Ag2S | 2011-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2011

Książka napisana w formie listów do Mozarta - listy za muzykę, muzyka za list. Każdy z nich opowiada o różnych ważnych wydarzeniach z życia Autora - choroba młodości, pierwsza miłość, śmierć przyjaciół, a w końcu śmierć kompozytora.
Książka pełna treści, uczuć, pełna miłości do muzyki, do najbliższych. Autor ukazuje całkowite oddanie się twórczości Mozarta i zawierzenie jej własnego życia.

książek: 775
Marzenia | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 26 kwietnia 2014

Książka ma formę listów pisanych do człowieka nieżyjącego od 200 lat - genialnego kompozytora Wolfganga Amadeusza Mozarta. W listach pisarz tylko pobieżnie wspomina o wydarzeniach ze swojego życia, poza stanem depresyjno-samobojczym w wieku 15 lat gdy odkrywa muzykę Mozarta, a skupia się na muzyce Mistrza. Opisuje jak postrzega muzykę, czym dla niego są poszczególne utwory, a są one: wyrazem miłości doskonałej, czysto duchowej, są absolutem Boga, są ukojeniem cierpienia, przywołaniem wspomnień, są zmysłową miłością kobiety "wszystkich kobiet", są narodzinami i śmiercią. Są to wyznania bardzo osobiste, wręcz intymne (łzy poruszenia spowodowane muzyką). Ośmiela się też mówić głośno "kocham Mozarta".

To książka "ucząca" słuchania muzyki, pozwalajaca wyrazić, nazwać różne stany emocji nawiedzające człowieka w całym jego życiu...

zobacz kolejne z 2439 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd