Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ogród Kamili

Cykl: Seria kwiatowa (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,11 (1616 ocen i 359 opinii) Zobacz oceny
10
240
9
146
8
296
7
406
6
272
5
110
4
48
3
32
2
27
1
39
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324024773
liczba stron
352
język
polski
dodała
malineczka74

Kamila marzy o prawdziwej miłości, własnym domu i różanym ogrodzie. Jednak los nie jest dla niej łaskawy. Ukochany mężczyzna niespodziewanie znika, zostawiając za sobą pustkę, ból i tajemnicę, zamiast domu jest małe mieszkanko, a ogród kwitnie tylko w wyobraźni. Przed pogrążeniem się w rozpaczy ratuje Kamilę ukochana ciocia i wiara w to, że marzenia się spełniają. Kamila, bliska utraty...

Kamila marzy o prawdziwej miłości, własnym domu i różanym ogrodzie.

Jednak los nie jest dla niej łaskawy. Ukochany mężczyzna niespodziewanie znika, zostawiając za sobą pustkę, ból i tajemnicę, zamiast domu jest małe mieszkanko, a ogród kwitnie tylko w wyobraźni. Przed pogrążeniem się w rozpaczy ratuje Kamilę ukochana ciocia i wiara w to, że marzenia się spełniają.

Kamila, bliska utraty nadziei, że kiedyś i dla niej zaświeci słońce, otrzymuje niespodziewany dar od losu. Przedwojenna willa z uliczki Leśnych Dzwonków jest miejscem, o jakim marzyła. Zupełnie jakby ktoś czytał jej w myślach…

~~~

Ogród Kamili to pierwsza powieść z „kwiatowej serii” bestsellerowej autorki, Katarzyny Michalak. Już niedługo przeczytacie kolejne piękne opowieści o przyjaźni, miłości i wybaczeniu: Zacisze Gosi i Przystań Julii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 387
Kazik | 2014-11-12
Na półkach: LOL, co ja czytam
Przeczytana: 12 listopada 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kamilka to stworzonko dziecinne i melancholijne – mieszka sobie w pensjonarskim pokoiczku pełnym pastelowych mebelków jak z domku dla lalek z tapetą w różyczki, wolny czasiczek poświęca na wąchanie kwiatuszeczków w państwowym ogrodzie, przeglądanie ofertek wydawniczkowych i wzdychanie do urokliwych domeczków w Interneciku. Wszystko to być może byłoby urocze, gdyby nie fakt, że Kamilka jest dawno po studiach i bez przekonania szuka pracy, pasożytując na wychowującej ją ciotce. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że jej życie zaczyna być planowane krok po kroku przez osobę czającą się za kulisami, a kontrola nad nim zaczyna coraz bardziej jej się wymykać…

Recenzując „Poczekajkę”, czytając „Nadzieję” czy wyrywając kolejne kartki „Lata w Jagódce” w toalecie nie przepuszczałabym, że kiedykolwiek napiszę coś takiego, ale… Michalak udało się stworzyć dzieło niemalże wybitne. Tak, prosimy nie regulować odbiorników, nie przecierać ekranów komputerów, nie odświeżać strony – z czystym sumieniem oświadczam, że wreszcie mamy do czynienia z książką na naprawdę wysokim poziomie. Czy tak czuli się widzowie obserwując, jak Molier porzuca swoje nędzne tragedie i przeistacza się w boga komedii? Czy tego rodzaju zachwytu doświadczali krytycy, gdy Konwicki znany z „Przy budowie” zaczął objawiać takie dzieła jak „Mała apokalipsa”?

Zacznijmy od głównej bohaterki, Kamilki. Z początku wydaje się naiwną, niedojrzałą panienką przypominającą nastolatkę z powieści pensjonarskich, hihihi, jaka ja jestem marzycielska, nic nie wiem o życiu, zielono mam w głowie i róże w niej kwitną. Szybko jednak na tej porcelanowej, tandetnej figurce czytelnik zaczyna dostrzegać coraz bardziej niepokojące rysy. Z każdym kolejnym akapitem czytelnik zauważa coraz więcej – rzucanych jakby od niechcenia – szczegółów świadczących o egotyzmie, skłonnościach masochistycznych i okrucieństwie bohaterki. Dręczenie i koncentrowanie całego życia jej ciotki wokół swojej osoby, wysyłanie dzień w dzień przez osiem lat (!) hejterskich meili z groźbami samobójczymi do eks, nieporównywalnie większe przeżywanie nastoletniej miłości niż śmierci matki, granie zranionej do krwi ofiary, gdy ukochany nie może przyjechać na randkę z powodu zawału rodzica, mieszkanie na złość robotnikom w remontowanej ruderze… Czytelnik nie wie, na ile działanie głównej bohaterki to zwykła głupota, czy może wyrachowanie, bezmyślna, brutalna prostolinijność czy dokładnie przemyślana gra aktorska – ofiara czy marionetkarz, a może choroba psychiczna? Co jakiś czas bohaterka zachowuje się sprzecznie ze swoim charakterem i postrzega zdarzenia jak w krzywym zwierciadle stłuczonym na drobny mak, co każe poważnie rozważać ostatnią możliwość...

Wrócę do motywu ofiary i drapieżcy – okazuje się, że tak odrażającej moralnie postaci można jak najbardziej współczuć, gdy otaczają ją wcale nie lepsi od niej. Główna bohaterka z rozdziału na rozdział jest coraz bardziej osaczana przez bliskich, każda osoba okazuje się prędzej czy później control freakiem, próbującym uniezależnić i omotać swoją ofiarę w każdej sferze jej życia. Na ile Kamilka jest świadomym uczestnikiem w tej ponurej grze i jak bardzo czerpie z niej korzyści, to zostawiam decyzji czytelnika…

Świat przedstawiony z każdą chwilą buduje coraz większe napięcie i poczucie zagrożenia. W tej bajkowej scenerii pełnej urokliwych, leśnych willi i pięknych ogrodów różanych pojawiają się postacie o odrażającej moralności, które swoją dwulicowość i okrucieństwo przykrywają maską pozornej wrażliwości czy dobrych intencji. Kompletny brak zainteresowania ofiarami handlu ludźmi, gdy tylko nie dotyczy bliskich (mimo posiadania kompletu informacji na ten temat, bohaterowie nie kiwną palcem, by zawiadomić o tym władze – czy można sobie wyobrazić większą znieczulicę?!), dwukrotna próba gwałtu, po której ani raz nie zostaje wezwana policja (przypuszczam, że wybawicielom nie tyle zależy na ratunku, co na okazji do pobicie kogoś do krwi), a po drugiej czyni się ofierze seksualne aluzje. Regularne przeglądanie prywatnej korespondencji pod płaszczykiem troski, rozbijanie głów prostytutek, „seks albo koniec z nami”, pozostawienie poważnie chorej psychicznie kobiety samej sobie, bicie po twarzy ofiary wypadku będącej w szoku… Na szczególne wyróżnienie zasługuje tu wątek pozornie idealnej rodziny o szlacheckich tradycjach mieszkającej w pięknym dworku – jego sercem jest matka, wiecznie ciepła, oddana, pełna wiary i troski kobieta. Tak długo, jak robi dorosłym synusiom kanapeczki, kakauka, ścieli łóżeczka i głaska po główkach, wszystko gra – gdy tylko jednak przechodzi ciężkie załamanie psychiczne, mąż zaczyna być brutalny, dzieci grożą zerwaniem kontaktów, okazują ciągłe zniecierpliwienie i tak długo jest jej powtarzane, że histeryzuje, przesadza, marnuje pieniądze na psychologów i niedługo zostanie sama ze swoim jędzowatym usposobieniem, aż załamuje się jeszcze bardziej i przywdziewa maskę kochanej mamusi, kupując tym szacunek i życzliwość rodziny. Jest to jeden z najbardziej zatrważających obrazów przemocy domowej, z jakimi się spotkałam.

Zalet jest wiele: oniryczny opis dotyczący pracy graniczący z majakami sennymi (całkowity brak faktur, dokumentacji, otrzymanie pracy mimo całkowitego braku doświadczenia, wypaśny służbowy samochód na dzień dobry, nieograniczony dostęp do konta bankowego, praca polegająca na całkowitym nicnierobieniu całymi dniami…) na poziomie Schulza w swej abstrakcyjności, cudowny opis odrażającego Londynu przypominający Paryż z książek Balzaca czy Zoli (ciemna klitka pełna karaluchów w brudnej kamienicy), miasta, gdzie „szybko nabierało się obojętności na czyjeś cierpienie” , którego mieszkańcy mają „jeden cel: zarobić jak najwięcej i jak najszybciej, potem wszystko równie szybko wydać i znów powrócić w to samo miejsce do takiej samej pracy”, warto też docenić bezsensowne zwroty fabularne i niedokończenie absolutnie żadnego wątku, co zdecydowanie podnosi u czytelnika ciśnienie.

Podsumowując, Michalak udało się napisać fenomenalny thriller – polanie zatrważających wydarzeń warstwą lukru i udawanie, że to wszystko jest uroczą opowiastką o miłości ku pokrzepieniu serc było genialnym posunięciem (brawa dla wydawnictwa, które nie zepsuło niespodzianki, opatulając książkę pastelową okładką i nie zdradziło fabuły w opisie!). Ten kapitalny kontrast, pozorna niekonsekwencja, zabawa harlequinową konwencją, wzrastająca groza towarzysząca coraz lepszemu poznawaniu postaci i skomplikowana bohaterka z psychozą czynią „Ogród Kamili” jednym z najlepszych horrorów psychologicznych ostatnich lat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czaropis

Nie wiem co sądzić o tej książce...jest ciekawa, pierwszy raz czytałam o takim świecie. Próbowałam się w nią wczytać, wczuć...ale niestety nie mogłam...

zgłoś błąd zgłoś błąd