Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,81 (1472 ocen i 137 opinii) Zobacz oceny
10
154
9
134
8
215
7
371
6
279
5
172
4
47
3
65
2
16
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377698372
liczba stron
366
język
polski
dodała
nuvolau

Najsłynniejszy polski melodramat. Był wielokrotnie wznawiany i czterokrotnie ekranizowany. W nieśmiertelny schemat "księcia i kopciuszka" autorka wpisała romantyczny dramat, rozgrywający się w środowisku polskich wyższych sfer. "Kopciuszkiem" jest skromna szlachcianka Stefcia Rudecka pracująca jako guwernantka w pałacu hrabiny Elzonowskiej, "księciem" ordynat Waldemar Michorowski, krewny...

Najsłynniejszy polski melodramat. Był wielokrotnie wznawiany i czterokrotnie ekranizowany. W nieśmiertelny schemat "księcia i kopciuszka" autorka wpisała romantyczny dramat, rozgrywający się w środowisku polskich wyższych sfer. "Kopciuszkiem" jest skromna szlachcianka Stefcia Rudecka pracująca jako guwernantka w pałacu hrabiny Elzonowskiej, "księciem" ordynat Waldemar Michorowski, krewny hrabiny. Miłość tych dwojga napotyka kolosalny opór arystokratycznego środowiska, dla którego ich związek to niemożliwy do zaakceptowania mezalians. Niezasłużone szykany, jakim poddawana jest Stefcia w trakcie przygotowań do ślubu, wieszcząś tragiczny finał.

 

źródło opisu: Edipresse, 2013

źródło okładki: http://www.ksiazka.net.pl/uploads/RTEmagicC_Tredowata.okladka.jpg.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
nat | 2015-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czytałam ją drugi raz po bardzo długiej przerwie (15lat), wzbudziła wiele emocji i wydaje mi się innych niż za pierwszym razem. Ja niestety nie godzę się z taki zakończeniem. I to nie dlatego, że kocham happy end. Oczywiście to melodramat musi się to kończyć niezbyt przyjemnie ale moim zdaniem powinno to z czegoś wynikać. Tutaj mamy, może zbyt romantyczną, może zbyt idealną ale och jakże cudowną i niestety nierealną miłość dwóch ideałów.
Nie wiem dlaczego niektórzy piszą o nieprzychylności sfery i tragedii która z tego wynikła. Tu jest tak, że mimo owszem początkowych oporów, niechęci, złości może nawet nienawiści ostatecznie wszyscy Stefcię prędzej czy później akceptują, uważają, że jest przepiękna, inteligentna i "ma w sobie cos książęcego”. Zostaje jakaś garstka ( w zasadzie chodzi jak się okazuje o 3 osoby Barscy i Ćwilecka) nieprzychylne, które piszą do niej anonimy, całe 4 sztuki jakichś bredni, które oczywiście nieświadomy ojciec i matka, mimo ostrzeżeń ordynata wręczają jej z ochotą.
I ta dziewczyna zakochana bez pamięci, inteligentna i wcześniej zamykająca usta wszystkim, potrafiąca dogadać każdemu, świetnie odnajdująca się w świecie arystokracji (jaka rozpacz ją ogarniała kiedy jak myślała żegnała na zawsze Słodkowce i ten cały świat),potrafiąca bronić siebie i swoich racji rozchorowuje się i umiera przez listy 3 małoznaczących osób….. I to mając za sobą rodzinę, zakochanego narzeczonego ordynata, jego rodzinę z księżnymi hrabiami itp, którzy ją uwielbiają i bronią na każdym kroku. Wybaczcie ale dla mnie to żart, i oczywiście umiera w dzień ślubu co już niestety mnie rozbawiło zupełnie. Ta dziewczyna jeżeli już na prawdę musiała umrzeć powinna zostać opisana inaczej albo mieć przeciw sobie naprawdę wszystkich z tej arystokracji. Hofman to chyba zrozumiał, bo w filmie zmienił sporo rzeczy, tam faktycznie większość jest przeciwko niej to zaszczucie na balu jest okropne, nawet babka Waldemara udaje tylko, że akceptuje to małżeństwo, więc firm dla mnie mimo, że bardzo okrojony, a szkoda, jest znacznie bardziej logiczny.
Kocham tę książek do 30 strony od końca, i nie rozumiem dlaczego nie mogła się skończyć szczęśliwe? Przykro pani Heleno, ale prze tę bezsensowną i nielogiczną dla mnie końcówkę kocham Jane Austen jeszcze bardziej.
Następnym razem gdy znowu po nią sięgnę nie przeczytam tych ostatnich stron, opowiem je sobie sama :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mikrotyki

Intymnie. Lirycznie. Melancholijnie. Gorzko-słodkie życie okraszone odrobiną słonych wspomnień, dawkowane małą łyżeczką lub kroplami bo w bardzo stę...

zgłoś błąd zgłoś błąd