Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,81 (1433 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
147
9
130
8
212
7
362
6
269
5
169
4
45
3
64
2
16
1
19
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377698372
liczba stron
366
język
polski
dodała
nuvolau

Inne wydania

Najsłynniejszy polski melodramat. Był wielokrotnie wznawiany i czterokrotnie ekranizowany. W nieśmiertelny schemat "księcia i kopciuszka" autorka wpisała romantyczny dramat, rozgrywający się w środowisku polskich wyższych sfer. "Kopciuszkiem" jest skromna szlachcianka Stefcia Rudecka pracująca jako guwernantka w pałacu hrabiny Elzonowskiej, "księciem" ordynat Waldemar Michorowski, krewny...

Najsłynniejszy polski melodramat. Był wielokrotnie wznawiany i czterokrotnie ekranizowany. W nieśmiertelny schemat "księcia i kopciuszka" autorka wpisała romantyczny dramat, rozgrywający się w środowisku polskich wyższych sfer. "Kopciuszkiem" jest skromna szlachcianka Stefcia Rudecka pracująca jako guwernantka w pałacu hrabiny Elzonowskiej, "księciem" ordynat Waldemar Michorowski, krewny hrabiny. Miłość tych dwojga napotyka kolosalny opór arystokratycznego środowiska, dla którego ich związek to niemożliwy do zaakceptowania mezalians. Niezasłużone szykany, jakim poddawana jest Stefcia w trakcie przygotowań do ślubu, wieszcząś tragiczny finał.

 

źródło opisu: Edipresse, 2013

źródło okładki: http://www.ksiazka.net.pl/uploads/RTEmagicC_Tredowata.okladka.jpg.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 60
Ela | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Sięgnęłam po książkę z tzw. "braku laku", bo akurat nie było co czytać, a leżała u mnie na półce od ponad 20-stu lat. No i doczekała się zainteresowania. Trudno mi ją polecać - komuś kto gustuje w romansach z pewnością nie będzie obojętna, jednak ja już w połowie czułam się znudzona niekończącą się zabawą w kotka i myszkę głównych bohaterów. Oczekiwałam czegoś więcej - starałam się być cierpliwym czytelnikiem, bo zawsze tkwiło we mnie przekonanie, że odłożenie nieprzeczytanej książki na bok jest swego rodzaju porażką. Nie poddałam się więc! Autorka ostrożnie i z subtelnością buduje relację Stefci z Waldemarem (głównych bohaterów), ale... ile można? Owszem, ma to swój urok - bohaterowie po tygodniu znajomości nie lądują ze sobą w łóżku, bo tu nie o to chodzi, jednak każdy kto liczy w I tomie choćby na pocałunek rozczaruje się. Popadanie z jednej skrajności w drugą nie jest według mnie w cenie. Urodzona w takich a nie innych czasach odczuwałam zmęczenie rozwleczonym do granic możliwości flirtowaniem i nagromadzeniem sytuacji w stylu : "on spojrzał na nią z ukradkiem, a ona spłonęła rumieńcem". Poza tym książka to istny hołd oddany urokom natury. Napotkać go można praktycznie co kawałek:
"Lipcowy wieczór zapadł cichy i senny. Ostatnie krwiste obłoki ciemniały, otulając naturę szarą gazą zmierzchu. W mroku tonęły drzewa parku, zaledwo wierzchołki złociły się jeszcze odblaskiem zachodu, jakby słońce rzucało ziemi pożegnanie"
- to kwintesencja prozy Heleny Mniszek. Prawdopodobnie obszerność podobnych malowniczych opisów nie dorównuje tym, które odstręczały mnie w "W pustyni i w puszczy", to jednak ostrzegam, że autorka raczy czytelnika takowymi dosyć często. To co charakterystyczne dla "Trędowatej" to oczywisty z powodu czasów w jakich się rozgrywa akcja, brak obecności nowoczesnego świata, a więc telewizji, internetu, telefonów i innych wynalazków 20-tego wieku. Możemy za to obserwować bohaterów spędzających czas na grze na pianinie, jeździe konnej, spacerach, czytaniu wybitnej literatury, tańcach. Na tle ówczesnych rozrywek na pierwszy plan wysuwa się miłość dwojga ludzi z zupełnie różnych światów. To zapewne stanowi odskocznię od codzienności w jakiej żyjemy, podróż w dawne czasy, gdzie arystokracja dyktowała warunki, obraz zupełnie innego, acz polskiego życia. Drugą drażniącą mnie kwestią było przedstawienie osoby Waldemara jako bożyszcza tłumów; ideała, ubóstwianego przez każdego. Żaden inny mężczyzna - tylko on - najcelniej strzela, najszybciej pływa, najlepiej pokonuje przeszkody podczas zawodów konnych, zawsze wygrywa w tenisa, wszystko wie i umie, a także zjeździł świat wzdłuż i wszerz, imał się najrozmaitszych zajęć, jest najbogatszy - i żadna kobieta nie oprze się jego czarowi...wszystko naj - można zwymiotować. O ile ciekawszą byłby postacią gdyby jednak autorka zdecydowała się go obdarzyć ludzkimi słabościami dowodząc, że jest człowiekiem - nie zaś półbogiem. Przymierzam się do tomu II ciekawa,czy napotkam tam na tak wyczekiwany przeze mnie pocałunek...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Behawiorysta

Po kolejnej zachęcającej recenzji na ulubionych blogach książkowych w końcu postanowiłam sięgnąć po książkę Remigiusza Mroza. Wybór padł na "Beha...

zgłoś błąd zgłoś błąd