Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tuwim. Wylękniony bluźnierca

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,4 (375 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
39
8
101
7
151
6
50
5
8
4
3
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324403271
liczba stron
340
słowa kluczowe
Tuwim, poeci polscy
język
polski
dodała
joly_fh

Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia "Kwiaty polskie" zestawiano z "Panem Tadeuszem". Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legendy: "Miłość ci wszystko wybaczy" śpiewaną przez Hankę Ordonównę, "Grande Valse Brillante" w wykonaniu Ewy Demarczyk, Wspomnienie z muzyką Czesława Niemena. Jego Ptasie radio i Lokomotywa do...

Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia "Kwiaty polskie" zestawiano z "Panem Tadeuszem". Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legendy: "Miłość ci wszystko wybaczy" śpiewaną przez Hankę Ordonównę, "Grande Valse Brillante" w wykonaniu Ewy Demarczyk, Wspomnienie z muzyką Czesława Niemena. Jego Ptasie radio i Lokomotywa do dziś nie mają sobie równych w polskiej literaturze dziecięcej, Bal w Operze wciąż na nowo i z tą samą precyzją opisuje rzeczywistość Polski. A muzycy punkowi odkryli Tuwima anarchistę i alterglobalistę.
Książka Mariusza Urbanka opisuje meandry losu i kulisy twórczości Juliana Tuwima - poety, tekściarza kabaretowego, tłumacza, bibliofila, kolekcjonera, badacza i popularyzatora dziejów kultury.

 

źródło opisu: Iskry, 2013

źródło okładki: www.iskry.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1648
Wojciech Gołębiewski | 2014-12-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

UWAGA; Recenzja jest trochę osobista, bo poezja Tuwima jest mnie wyjątkowo bliska.
Urbanek /ur.1960/ wyspecjalizował się w książkach biograficznych. Pisał o Wieniawie, Tyrmandzie, Kisielu, Waldorfie, Broniewskim, Brzechwie, no i o Tuwimie. O Tuwimie napisał w 2oo4 roku, ale ja nie czytałem, więc nie wiem czy ta nowa wersja mnie w pełni zadowoli. A wymagania mam duże, bo jest jedynym polskim poetą, którego twórczość znam i rozumiem, jako że poezji unikam wskutek nabytej traumy w liceum, kiedy to polonistka nękała mnie odwiecznym pytaniem: „Co nam poeta chciał powiedzieć ?”. Najlepszą odpowiedzią na to pytanie jest tytuł utworu wieszcza-Tuwima: „Całujcie mnie wszyscy w dupę”.
W wieku lat pięciu poznałem „Lokomotywę”, a jako 15-latek zakochałem się w „Kwiatach Polskich”. A teraz, jako, że jestem stary plociuch, to przypomnę, że jego siostrą była Irena Tuwim, bratem stryjecznym wielki aktor, „wieczny Żyd”, Włodzimierz Boruński, a kuzynem „Lopek” Krukowski. Nie lubiła go endecja, a i teraz słyszy się bzdurne opinie o Tuwimie, który „wysługiwał się reżimowi”. Po prostu jednych Żydów lubimy i spolszczamy, jak choćby Kamila Baczyńskiego czy Boya /o Mickiewiczu nie wspominając/, a innych nie. Poza tym Tuwim miał pecha, bo choć młodszy /ur.1884/ od trojga równolatków, którzy odeszli w 1953 roku tj Stalina, Kornela Makuszyńskiego i mojej kochanej Babci – Kalbarczykowej, to też kostucha się o niego wtedy upomniała. Nie dożył więc „malarskiego” 1956 roku, kiedy wszyscy się przefarbowywali i dzięki temu zostali zapamiętani jako wrogowie reżimu. Bo kto dziś wspomina np „Obywateli” Brandysa.
Zaczynam w końcu czytać i po paru stronach czuję się zgwałcony do dygresyjek, bo Urbanek cytuje /str.23/ „Kwiaty Polskie”:
„A moze byśmy tak, jedyna/ Wpadli na dzień do Tomaszowa/ Może tam jeszcze zmierzchem złotym/ Ta sama cisza trwa wrześniowa...
a ja już widzę piękną, czarującą Ewę Demarczyk i słyszę „Czy pamiętasz jak ze mną...”. Dwa zdania dalej i Piotr Płaksin przypomina mnie moją wpadkę w jednym z teleturniejów, gdy zaćmienia umysłu doznałem i nie mogłem sobie przypomnieć, że Chandra Unyńska była w MORDOBIJSKIM /!!!/ powiecie... ..i red.Budzyński pożegnał mnie.
Ale to ma być o książce, a nie o Tuwimie czy też tym bardziej moich wspomnieniach. Zacytuję więc tylko jedną fraszkę Tuwima /str.125/ i przejdę do oceny Urbanka:
„Na pewnego endeka, co na mnie szczeka
Próżnoś repliki się spodziewał, / Nie dam ci prztyczka ani klapsa. / Nie powiem nawet: „Pies cię j....ł !” - /Bo to mezalians byłby dla psa.”.
Urbanek dokonał WIELKIEJ RZECZY: napisał w antysemickiej Polsce UCZCIWĄ, WSZECHSTRONNĄ BIOGRAFIĘ WIELKIEGO POLAKA, Mickiewicza XX wieku. I za to Autorowi chwała!!!
PS Zapomniałem napisać, że Jerzy Dobrowolski w kabarecie "Owca" prezentował najsłynniejszy CENTON łączący dwóch wieszczów: "Słuchaj dzieweczko/ ona nie słucha/ żar z rozgrzanego /brzucha jej bucha"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metro 2033

O istnieniu Głuchowskiego i jego Metra wiedziałem, tak jak się wie o istnieniu np. tabloidów - się wie, ale się nie czyta, bo wiadomo, że nic nie wart...

zgłoś błąd zgłoś błąd