Ocalić wspomnienia historie bliskie. Wspomnienia mieszkańców Łukowa

Wydawnictwo: Łukowskie Stowarzyszenie Rozwoju
8,5 (2 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8392312902
liczba stron
160
język
polski
dodała
Wiola-M

Z okładki: Fragmenty wspomnień: „Wtedy właśnie Ojciec Kolbe podszedł do Niemca i powiedział, że pójdzie na śmierć za tego człowieka. Dostał pozwolenie na wymianę. „W bunkrze głodowym pracowali oświęcimscy więźniowie, dzięki którym wiedzieliśmy, co tam się dzieje”- opowiada pan Adam. Po czterech dniach z dziesięciu zostało już tylko sześciu. Po dwóch tygodniach, a było to 14 sierpnia 1941 roku...

Z okładki:
Fragmenty wspomnień:

„Wtedy właśnie Ojciec Kolbe podszedł do Niemca i powiedział, że pójdzie na śmierć za tego człowieka. Dostał pozwolenie na wymianę. „W bunkrze głodowym pracowali oświęcimscy więźniowie, dzięki którym wiedzieliśmy, co tam się dzieje”- opowiada pan Adam. Po czterech dniach z dziesięciu zostało już tylko sześciu. Po dwóch tygodniach, a było to 14 sierpnia 1941 roku wszyscy zmarli. Został tylko Ojciec Kolbe. Nikt nie mógł w to uwierzyć, tłumaczono, że to cud. Nie czekając dłużej kat..”

„W roku 1956 zdobyliśmy mistrzostwo woj. Lubelskiego. Czterech chłopców z Orląt zostało powołanych do reprezentacji województwa: Wiesiek Gajecki, Jurek Pycka, Wojtek Jankowski i ja. Reprezentowaliśmy nasz klub we Wrocławiu gdzie wybierano reprezentacje ZSRR, niestety żaden z nas się nie dostał.”

„Najpierw pracowałem u Berka Bociana, a później u Mojsze Onikmana. Matka zawsze nas prosiła, żebyśmy nie przynieśli jej wstydu. Pamiętam, jak Onikman kładł w pobliżu mnie pieniądze i myślał, że je ukradnę, a ja zawsze odkładałem je tam, gdzie on siedział. Nigdy ich nie wziąłem. Razem z mamą mieszkaliśmy u państwa Kamińskich. Mietek Kamiński zajmował się wypychaniem ptaków. On był bardzo bogaty i miał za żonę córkę kominiarza.”

„Egzamin dojrzałości zdałam w maju 1951 r. Będąc od półtora roku w klasie pedagogicznej otrzymałam dyplom na nauczyciela szkół ogólnokształcących stopnia podstawowego. Jako jedyna z nielicznych w gimnazjum nie należałam do ZMP (takich jak ja nazywano wówczas „czarna reakcja”) a zatem moje studia matematyczne mogły być tylko marzeniem. Przewodniczący koła ZMP Sławek Dębowski powiadomił mnie, że w komitecie partii (PZPR) powiedzieli, żebym wcale nie składała papierów, bo nie mam żadnych szans na dostanie się na studia. Tylko ci, których komitet zatwierdził mogli iść na studia i dostawali się.”

 

źródło opisu: historia.lukow.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (0)
 Pokaż tylko oceny z treścią
Brak opinii. Napisz pierwszą opinię!
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd