Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tylko martwi nie kłamią

Cykl: Hubert Meyer (tom 2)
Wydawnictwo: Videograf
6,88 (803 ocen i 158 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
53
8
156
7
254
6
182
5
77
4
18
3
13
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378351078
liczba stron
654
słowa kluczowe
profiler
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejna powieść kryminalna autorki "Sprawy Niny Frank". Profiler policyjny musi rozwikłać zagadkę śmierci śmieciowego barona, którego ciało znaleziono w jednej z katowickich kamienic. Wszystkie poszlaki wskazują na biznesowe porachunki, ale Hubert Meyer czuje, że sprawa może mieć związek z morderstwem sprzed 17 lat.

 

źródło opisu: http://www.videograf.pl/

źródło okładki: http://www.videograf.pl/

Brak materiałów.
książek: 8
martadzakarta | 2014-11-24
Na półkach: Przeczytane

Książka bardziej mi się podobała niż tom I, ale chyba miałam zbyt duże oczekiwania. Najbardziej lubię kryminały, w których rozwiązanie zagadki naprawdę mnie zaskoczy. Tu też spodziewałam się zaskoczenia, ale muszę przyznać, że rozwiązanie było dość przewidywalne. Nie powiem, żebym sama bezbłędnie rozwikłała całą intrygę, ale jednak zabrakło mi tego efektu zaskoczenia.
Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest ze wszech miar warta przeczytania. Autorka dobrze nakreśla postacie, dba o realia, sprawnie prowadzi wątki, ma lekkie pióro, przyjemne w odbiorze. Może nieco mylili mi się bohaterowie, szczególnie panie, ich imiona, czasem musiałam chwilę się zastanowić, kto jest kim - kochanką, żoną, byłą kochanką? Elwira, Klaudia, Karina? I czyją - Schmidta, Douglasa? Niby te imiona i nazwiska całkowicie różne, ale chyba właśnie przez to że takie dość wyszukane, powodowały czasem moje zagubienie. Ale to pewnie tylko moje odczucie.
Osobiście lubię, jak w książce wszystko jest napisane po coś, każdy, najmniejszy nawet wątek ma swoją przyczynę i skutek. Tu jest kilka niewielkich wątków, które w zasadzie niewiele wnoszą do całej fabuły. Są podjęte, ale nie kontynuowane. Np. spotkanie pani prokurator z sąsiadem - Hubertem Schmidtem (swoją drogą użycie takiego samego nazwiska jakie ma główna ofiara w książce również uważam za bezzasadne; chyba że autorka chciała wzbudzić wątpliwości, czy może ów sąsiad ma coś wspólnego z Johannem Schmidtem; ja nijak tego powiązania doszukać się mogłam). Albo są takie wątki, które pozostają niewyjaśnione. Wiem, że jest to zamierzone przez Autora i często takie niedopowiedzenie jest całym clou fabuły, ale uważam, że jest jeden wątek w "Tylko martwi nie kłamią", który szczególnie zasługiwał na wyjaśnienie. Chodzi mi o okoliczności i sprawców napadu na policjanta wyjaśniającego sprawę pierwszego zabójstwa w Kaisehof - ojca prokurator Weroniki Rudy. No chyba, że to ja jestem za mało domyślna, albo nieuważnie czytam. To jest niestety możliwe :)

Co by nie pisać o książce pani Katarzyny Bondy, jakie by nie były zastrzeżenia, jest ona warta przeczytania. A ja od razu zabieram się za "Florystkę".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bosonoga królowa

Gwiazdek nie daję, bo książki nie dałam rady przeczytać. Jakoś tak fabuła mi nie odpowiadała - zderzenie kultury niewolników z Karaibów z hiszpańsk...

zgłoś błąd zgłoś błąd