Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magia indygo

Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Cykl: Kroniki krwi (tom 3)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,64 (174 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
26
8
34
7
22
6
15
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310124876
liczba stron
416
słowa kluczowe
wampiry, kroniki krwi
język
polski
dodała
Midori

Nowa seria autorki Akademii wampirów! Sydney jest rozdarta pomiędzy tym, czego uczyli ją alchemicy, a tym, co podpowiada jej doświadczenie i… serce. Zżyła się z podopiecznymi w Palm Springs i nie potrafi myśleć o przyjaciołach jak o wynaturzonych i złych istotach. A szczególnie nie potrafi tak myśleć o Adrianie. Wie, że ich związek nie jest możliwy, ale nawet sama przed sobą nie może...

Nowa seria autorki Akademii wampirów!

Sydney jest rozdarta pomiędzy tym, czego uczyli ją alchemicy, a tym, co podpowiada jej doświadczenie i… serce. Zżyła się z podopiecznymi w Palm Springs i nie potrafi myśleć o przyjaciołach jak o wynaturzonych i złych istotach. A szczególnie nie potrafi tak myśleć o Adrianie. Wie, że ich związek nie jest możliwy, ale nawet sama przed sobą nie może zaprzeczyć, jak się czuje w jego obecności. Jakby tego było mało – uczennicom pobliskiego college’u zagraża wyjątkowo potężna czarownica. Jeśli Sydney w porę nie opanuje zaklęć obronnych, sama może paść jej ofiarą.
Sprawy pogarsza jeszcze odnalezienie Marcusa, tajemniczego rebelianta, który opuścił szeregi alchemików. Mężczyzna twierdzi, że zwierzchnicy Sydney mają konszachty z wojownikami światła. Dziewczyna musi rozpocząć śledztwo…
Czy odkryje, kto mówi prawdę?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 267
Izabela | 2013-08-21
Przeczytana: 20 sierpnia 2013

"Magia Indygo" to już trzecia część serii "Kroniki krwi" autorstwa Richelle Mead. Jak każda książka tej pisarki i ta jest wypełniona nieoczekiwanymi zwrotami akcji, zagadkami, magią i romansem.

W "Magii indygo" Sydney Sage musi zmierzyć się z trudnym zadaniem, jakim jest odnalezienie Marcusa Finch'a - tajemniczego buntownika, który odszedł z szeregów alchemików. Zaczyna wierzyć, że organizacja, do której należy od lat ją okłamywała i wpajała jej fałszywe prawdy. Dodatkowym utrudnieniem staje się fakt, że siostra zaprzyjaźnionej nauczycielki - Veronica - jest potężną czarownicą, która wysysa energię życiową z młodych dziewczyn po to, aby zachować młodość i urodę, a Sydney z jej potencjałem magicznym może stać się kolejnym celem. To sprawia, że dziewczyna musi przełamać swoje uprzedzenia do zaklęć i czarów w celu ochrony przed Veronicą.

Kolejnym problemem, z którym boryka się Sydney są uczucia do przystojnego zielonookiego moroja. Mowa tu oczywiście o Adrianie. Po nieszczęsnym rozdziale dwudziestym czwartym ze "Złotej lilii" można by pomyśleć, że Sydney i Adrian będą się nawzajem unikać, łącząca ich przyjaźń się rozpadnie i niewiele scen będzie dalej z ich udziałem. Nic z tych rzeczy. W "Magii indygo" mamy jeszcze więcej interakcji między Sydney i Adrianem, prowadzących do nieoczekiwanych wyznań i wydarzeń. Dziewczyna pomimo prób wyparcia jakichkolwiek uczuć do wampira musi się w końcu z nimi zmierzyć i zdać sobie sprawę z tego jak głęboka więź łączy ją z Adrianem.

Sydney z "Magii indygo" nie jest już tą samą osobą, którą była jeszcze w poprzedniej części. Przechodzi ogromną metamorfozę wewnętrzną i zmienia swój sposób myślenia. Zaczyna dostrzegać jak bardzo myliła się, co do wampirów i magii, a także zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo była okłamywana przez alchemików. W "Magii indygo" widzimy odważniejszą, pewniejszą siebie i swoich racji Sydney, która nie boi się działać w sprawie tego, co uważa za słuszne.

Adrian, Adrian, Adrian. Gdzie można znaleźć takiego chłopaka? Dla mnie on był oczywiście perełką całej książki i to głównie dla niego ją czytałam, także byłam zachwycona faktem, że pojawiał się w niemal każdym rozdziale. Jego teksty i zachowania sprawiały, że prawie przez całą książkę miałam uśmiech na twarzy.

Podsumowując "Magia indygo" to według mnie jak na razie najlepsza część "Kronik krwi". Uwielbiam styl pisania pani Mead. Mimo że trzeba przyznać, że w jej książkach nie zawsze akcja rozgrywa się w błyskawicznym tempie, to i tak nie można się od nich odciągnąć. Myślę, że fenomen "Akademii wampirów" i tejże serii nie polega na tym, że opisana historia jest niezwykle ciekawa, tylko na bohaterach. Są wyjątkowi, oryginalni, łatwo się w nich wczuć, nietrudno ich polubić. To jest według mnie największy talent Richelle Mead jak dla mnie - kreowanie fantastycznych postaci. Myślałam, że po Dymitrze i Rose z "Akademii wampirów" nie znajdzie się żadna para, którą pokocham tak samo jak ich, ale teraz jestem kompletnie oczarowana Sydney i Adrianem. Aż się boję pomyśleć, co autorka wymyśli w kolejnej części, bo jak można łatwo przewidzieć sielanka nie będzie trwała wiecznie. Mam tylko nadzieję, że Adrian nie będzie miał znów złamanego serca.

Dodatkowo kolejna część, czyli "The fiery heart", której już niedługo możemy się spodziewać, będzie zawierała rozdziały z perspektywy Adriana! Więc jedyne co nam pozostało to wytrwale czekać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kulinarna księga Natury

„Kulinarna księga Natury” to nowość wydawnicza, którą szczególnie docenią początkujący witarianie, weganie czy wegetarianie. Gładkow nie udaje, że zmi...

zgłoś błąd zgłoś błąd