Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zanim się pojawiłeś

Cykl: Zanim się pojawiłeś (tom 1) | Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
8,36 (2566 ocen i 534 opinie) Zobacz oceny
10
729
9
553
8
627
7
406
6
154
5
53
4
26
3
10
2
3
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Me Before You
data wydania
ISBN
9788379432134
liczba stron
384
język
polski
dodała
joly_fh

Dwudziestosześcioletnia Lou spotyka na swej drodze Willa. Ona właśnie straciła pracę i rozstała się ze swoim chłopakiem, a on po wypadku samochodowym nie ma chęci do życia i chce je sobie odebrać. Will nie wie jeszcze, że Lou wtargnie w jego życie niczym kolorowy ptak.

Czy wielka miłość, nawet bolesna, naprawdę może przezwyciężyć frustrację, zniechęcenie i natarczywe myśli o samobójstwie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2013

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

Brak materiałów.
książek: 1211
Ulka | 2013-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 września 2013

Tego typu książki chyba nie są dla mnie :). Pocę się przy nich, płaczę i smarkach, śmieję się jak głupia przez łzy, a pomiędzy tym odczuwam coś w rodzaju wyrzutów sumienia, że rozrywam się czyimś cierpieniem. Bo tak właśnie książki traktuję, jako rozrywkę.
Więc dlaczego ją przeczytałam? Zrobiłam to z pełną premedytacją, pozycja jest mi dobrze znana i prześladuje mnie już jakiś czas swoją cukierkową, oryginalną okładką. Wiedziałam, że to wyciskacz łez, ale tak strasznie kusiła mnie postać Willa i Lou, tak ciepło wszyscy o nich pisali, przeczytałam niezliczona ilość bardzo polecających recenzji więc skoro wyszła i u nas to jak miałam niby się oprzeć?

Temat eutanazji i ogólnie samobójstw jest mi daleki. Nie lubię o tym myśleć, nie lubię o tym rozmawiać, śmierć mnie najprościej w świecie przeraża, śmierci na życzenie nie rozumiem. Jednak kiedy książka mnie poniekąd do tego zmusiła i zaczęłam zastanawiać się nad losem osób chorych, absolutnie zależnych od innych. Na ludzi nie widzących żadnej szansy na poprawę, na szczęście, na choćby namiastkę normalnego życia, na ludzi cierpiących nie tylko fizycznie, ale też z powodu tego, że są ciężarem dla innych, na ludzi takich jak Will - jest mi łatwiej to pojąć i za to książce dziękuję. Wydaje mi się - co ważne, że autorka obiektywnie przedstawiła sytuację. Punkty widzenia wszystkich wokół Willa były interesujące i bardzo, ale to bardzo wiarygodne. Cały świat Willa i Lou był tak bardzo realny, że ciężko było się od niego oderwać, a niepewna do ostatnich stron sytuacja nie pozwalała mi myśleć o niczym innym. Książkę przeczytałam w tempie iście ekspresowym, mam wrażenie, że nie robiłam dzisiaj niczego innego, a przecież musiałam, widocznie fizycznie przestawałam ale mentalnie nadal tam byłam. Mimo prędkości nie powiem, że było łatwo, decyzja Willa wisiała mi nad głową jak wielka burzowa chmura, nawet kiedy zdarzały się sytuacje niesamowicie komiczne, to świadomość o czym on myśli nie pozwalała mi się zbyt długo cieszyć.
Wydawca wspomina o Emmie i Dexterze, ja miałam inne skojarzenie - przypomniało mi się dwóch nastolatków Hazel i Augustus, przypominały mi się też filmy takie jak "Sweet November" czy "Love & Other Drugs". Wydaje mi się, że temat chorób, tego jak zmieniają człowieka, jak zmieniają ludzi żyjących wokół chorych jest notorycznie poruszany, wręcz maglowany ale jak po wyżej wymienionych historiach czułam gniew, szok, niesprawiedliwość lub niesmak powodowany grą aktorską ;) tak po tej książce jest mi dziwnie błogo. Wydaje mi się, że doskonale dotarło do mnie to co autorka chciała przekazać i czuję się jakaś taka bardziej i wyżej ... mam wrażenie, że wiem więcej, że dotknęłam czegoś bardzo cennego, spotkałam kogoś bardzo mądrego i postaram się wziąć sobie jego rady do serca.
"Po prostu żyj" - banał, ale padając z ust bohaterów tej książki brzmi jak najcenniejsza życiowa rada.

Troszkę się rozpisałam ale tak ogólnie to chciałam napisać, że książkę jak najbardziej polecam. Postacie są niewątpliwym i ogromnym atutem tej historii, jeśli ktoś nie do końca czuję się dobrze w takich tematach (jak ja) to uważam, że i tak warto. Poza tym autorka ma bardzo przyjemne pióro, podobał mi się też zabieg wprowadzenia narracji innych osób poza prowadzącą Lou. To naprawdę warta uwagi pozycja.
Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morze spokoju

Książka jest bardzo dobra, spodzewałam się czegoś innego ale i tak podobała mi się . Generalnie czytało się przyjemnie, główna bohaterka jest orginaln...

zgłoś błąd zgłoś błąd