Misja Mongolia

Tłumaczenie: Beata Hrycak-Domke
Seria: Z różą wiatrów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,74 (35 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
5
7
13
6
12
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327150554
liczba stron
384
słowa kluczowe
Mongolia
język
polski
dodała
joly_fh

Gdy BBC ogłasza redukcję etatów, David i Geoff, dziennikarze po pięćdziesiątce, decydują się odejść dobrowolnie. Jednak zamiast spokojnie przejść na emeryturę, kupują samochód terenowy i wyruszają do Mongolii, by na miejscu sprzedać auto, a pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne. Udają się na tę szaloną eskapadę, choć żaden z nich nie ma pojęcia o choćby podstawowych naprawach… W pełnej...

Gdy BBC ogłasza redukcję etatów, David i Geoff, dziennikarze po pięćdziesiątce, decydują się odejść dobrowolnie. Jednak zamiast spokojnie przejść na emeryturę, kupują samochód terenowy i wyruszają do Mongolii, by na miejscu sprzedać auto, a pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne. Udają się na tę szaloną eskapadę, choć żaden z nich nie ma pojęcia o choćby podstawowych naprawach… W pełnej wyzwań podróży przez Ukrainę, Rosję, Kazachstan, Syberię oraz pustynię Gobi czyhają na nich skorumpowani policjanci, nieuczciwi pogranicznicy, niewygody bezgwiazdkowych hoteli i koszmarne drogi, ale także serdeczni i ciekawi świata tubylcy.

Zabawna opowieść o niezwykłej wyprawie, w trakcie której przyjaciele poznają kawał świata, a o sobie dowiadują się więcej, niż przez całe lata spędzone w jednym pokoju redakcyjnym.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2013

źródło okładki: www.publicat.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 160
PanKracy | 2019-05-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papier, 2019
Przeczytana: 30 maja 2019

Książka lekka, napisana z poczuciem humoru. Dwóch mężczyzn po pięćdziesiątce o skrajnie różnych osobowościach, mieszczuchów, dla których produktem pierwszej potrzeby jest zawsze piwo, przejechało samochodem terenowym ponad 13 tyś km z Londynu do Ułan-Bator. Polecam jako lekturę odprężającą i niewymagającą. Trochę brakuje w książce zdjęć z wyprawy.

książek: 0
konto_usuniete | 2016-08-30

Bardzo odprężająca lektura. Humor autora przypomina mi mojego ukochanego pisarza Billa Brysona, porównania i komentarze potrafią szczerze rozbawić. A przy tym ciekawy opis wyprawy. Szalony, spontaniczny pomysł, godny podziwu wziąwszy pod uwagę jaką drogę postanowili przebyć bohaterowie. Polecam serdecznie do poduchy, do autobusu w drodze z i do pracy czy na poprawę nastroju:)

książek: 2479
Tinkerbelle | 2016-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

Książka opisywana jako zapis podróży z Londynu do Ułan Bator. I tym dokładnie jest. Styl książki trafił w mój gust, spędziłam bardzo miłe chwile z autorem w klekoczącym aucie.

książek: 467
Hipek | 2016-04-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2015

Bardzo sympatyczny reportaż z podróży z Wielkiej Brytanii do Mongolii. Książka pełna obserwacji o zmieniającym się krajobrazie i przede wszystkim kolorycie w miarę uciekających kilometrów. Przepraszam - mil!

książek: 131
Klaudia | 2015-03-12
Na półkach: Przeczytane

Całkiem fajnie się czyta.Dwóch facetów, dziennikarzy BBC decyduje się na wcześniejszą emeryturę, by zrobić miejsce młodszym,jak tłumaczą, bo w firmie zapowiadają redukcje etatów.Śmieszne jest to,że obaj są totalnie "zieloni" jeśli chodzi o takie wyprawy.Takie-tzn. sami we dwóch, nie znający się na samochodach,decyzja chwili, wyruszają z misją charytatywną do Mongolii.Jest śmiesznie, jest zwyczajnie, jest ciekawie.Autor opisuje podróż, wydaje się bez upiększeń, czasem nawet do bólu raczy szczegółami, bez kokieterii ale też bez zażenowania.Mnie to nawet ujęło.Czytałam z zaciekawieniem, no może nie jest to książka z rodzaju tych co mnie ani "pługiem nie można oderwać", ale fajna.Jeśli lubicie literaturę podróżniczą, to polecam, nie zmarnujecie czasu.

książek: 744
_heroinowy | 2014-07-19
Przeczytana: 19 lipca 2014

Historia właściwie banalna, wiele takich książek powstaje w obecnych czasach. Dwóch Anglików, z bogatym bagażem dziennikarskich doświadczeń na poligonie m.in. BBC, po przejściu na wcześniejszą emeryturą (utopijna wizja w polskich realiach) postanawia w szczytnym celu pokonać 13 tys. km z Londynu do Ułan Bator, stolicy Mongolii. Typowa literatura drogi, ale ukazajuąca w naprawdę interesujący sposób Ukrainę, Rosję, Kazachstan i Mongolię. Co prawda autorzy jadą również przez Polskę, ale w przypadku tych obywateli Zachodu drewniane chaty i podchodzące pod dom niedźwiedzie zaczynają się po przekroczeniu wschodniej granicy naszego kraju, więc tej części eskapady poświęcają zaledwie kilka stron. Nie ma tu spektakularnych przygód, walki z żywiołami i karkołomnych akcji, a mimo to czyta się bardzo dobrze. Pozostaje tylko jedno pytanie - jak mozna wypić codziennie podczas takiej podróży kilka lub kilkanaście butelek piwa? :)

książek: 1961
keys | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Świetnie opisana wyprawa dwóch brytyjskich dziennikarzy do Mongolii w celach charytatywnych. Dokładnie tak jak jest w podtytule książki "przez stepy i wertepy".
David Treanor z niezwykłą lekkością i humorem opisuje mijane po drodze państwa, m. in. Polskę, Ukrainę a zwłaszcza Rosję i Kazachstan, w których podróżnicy napotykali na nie małe kłopoty nie tylko językowe ale przede wszystkim biurokratyczne. Do tego skorumpowani policjanci, koszmarne drogi, pogranicznicy i cała egzotyka Azji.
Opowieść zabawna i pouczająca, którą czyta się jednym tchem :) polecam !!!

książek: 37
Klaudia | 2013-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2013

Macie ochotę na bardzo pozytywną, ciekawą i optymistyczną książkę? Jeżeli tak, to serdecznie zapraszam. "Misja Mongolia" spełnia te kryteria.

Dwóch dziennikarzy BBC, facetów po pięćdziesiątce nie zamierza stać się ofiarami redukcji etatów w telewizji. Postanawiają odejść sami. Nie zasiadają jednak wygodnie w fotelach, powijając zimne piwo. Kupują terenowy samochód, nieco już wysłużony i nie mając pojęcia o motoryzacji wyruszają nim w podróż do Mongolii.

Wiecie co? Czytanie tej książki o troszkę spełnianie własnych marzeń i fantazji. David i Geoff decydują się na - zdawałoby się - dziwaczną i nieco ekscentryczną wyprawę. Z drugiej jednak strony każdy z nas prawdopodobnie marzy lub marzył o podróży w nieznane, o przygodach i poznawaniu zupełnie innego życia. Każdy z nas miał prawdopodobnie taki moment, że chciałby rzucić wszystko w cholerę i po prostu pojechać w nieznane. Tak więc, dlaczego nie do Mongolii?

Trasa wyprawy Anglików przebiega przez Niemcy, Polskę, Ukrainę, Rosję,...

książek: 625
Kama86 | 2013-10-28
Przeczytana: 28 października 2013

Misja Mongolia opowiada o charytatywnej podróży dwóch byłych dziennikarzy BBC do Mongolii. Autor opisuje najciekawsze fragmenty trasy, ciekawostki dotyczące mijanych krajów i napotkanych ludzi. Wiele uwagi okraszonej brytyjskim humorem poświęca warunkom panującym w hotelach, które ich gościły oraz przygodom wynikającym z braku znajomości języka.
Treanor posługuje się przyjemną w lekturze formą pisania, książkę czyta się błyskawicznie.
Ciekawostką może być kilka akapitów poświęconych mijanej po drodze Polsce, ze szczególną uwagą skierowaną na Kraków.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd