Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Włoskie buty

Tłumaczenie: Ewa Wojciechowska
Cykl: Fredrik Welin (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,87 (911 ocen i 169 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
71
8
154
7
299
6
221
5
82
4
25
3
14
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Italienska skor
data wydania
ISBN
9788377479384
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski
dodała
joly_fh

Na niewielkiej bałtyckiej wyspie od dwunastu lat mieszka samotnie Frederick Welin, sześćdziesięciosześcioletni emerytowany lekarz. Rytm jego życia wyznaczają codzienne poranne kąpiele w wykuwanym codziennie przeręblu. Jedynymi towarzyszami jego samotnej egzystencji są stary pies i równie wiekowy kot oraz pojawiający się od czasu do czasu hipochondryczny listonosz. Tak trwa to niezmącone niczym...

Na niewielkiej bałtyckiej wyspie od dwunastu lat mieszka samotnie Frederick Welin, sześćdziesięciosześcioletni emerytowany lekarz. Rytm jego życia wyznaczają codzienne poranne kąpiele w wykuwanym codziennie przeręblu. Jedynymi towarzyszami jego samotnej egzystencji są stary pies i równie wiekowy kot oraz pojawiający się od czasu do czasu hipochondryczny listonosz. Tak trwa to niezmącone niczym życie aż do momentu, w którym na otaczającym wyspę lodzie pojawia się kobieca postać, wspierająca się na chodziku. Okazuje się nią Harriet, miłość życia Fredericka, którą prawie czterdzieści lat wcześniej opuścił bez słowa. Dawna kochanka żąda spełnienia złożonej wiele lat wcześniej obietnicy - chce, żeby Frederick zawiózł ją nad leśne jezioro, o którym niegdyś opowiadał. Ruszają więc w podróż, która całkowicie zmieni starzejącego się, złamanego życiem człowieka.

Dziwaczna prośba dawnej miłości pociągnie za sobą lawinę zdarzeń i spotkań, które nie pozwolą byłemu lekarzowi wieść dawnej, wycofanej egzystencji, ale zmuszą go do powrotu do życia i rozliczenia z przeszłością.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.,2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 405
wasilka | 2015-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2015

Czasem wiele książek czeka na mnie bardzo długo. Przyczyny są różnorodne i nie zawsze potrafię to wyjaśnić. Książka, której chcę poświęcić dzisiejszy wpis również była na długiej liście tych, które kiedyś miałam zamiar przeczytać. Myślałam: jeszcze przyjdzie odpowiedni czas.
Wczoraj - 5 października 2015 roku dotarła do mnie smutna wiadomość na temat śmierci jednego z moich ulubionych skandynawskich pisarzy - Henninga Mankella. Zmarł w wyniku choroby, z którą zmagał się już od dłuższego czasu. Pokonał go rak. Autor przeżył 67 lat.
W tych okolicznościach postanowiłam w jakiś sposób złożyć mój osobisty hołd autorowi, którego od wielu lat bardzo cenię za to, co napisał. W takim dniu mogłam tylko przeczytać jego książkę. Nie sięgnęłam po pozycję z najbardziej na świecie znanej serii kryminalnej o komisarzu Wallanderze, którą znam od podszewki. Wybrałam piękną, nostalgiczną i bardzo osobistą powieść "Włoskie buty".



"Skandynawska opowieść o miłości, stracie i samotności". To zdanie umieszczone na okładce powieści zapowiada historię, która mogłaby dotyczyć każdego z nas. Miłość, strata, samotność tak często są przecież nierozerwalnie związane z naszym życiem. Henning Mankell napisał mądrą książkę o przemijaniu, ale bez zbędnego patosu a nawet z pewną dozą humoru dość charakterystyczną dla jego pisarstwa.
Bohaterem opowieści jest Fredrik Welin, starszy mężczyzna, który usiłuje podsumować swoje dotychczasowe życie. Poznajemy go w jego samotni, mieszka na wyspie otoczonej wodami Bałtyku. W zimowej scenerii, surowej i mroźnej wychodzi codziennie rano aby wyrąbać przerębel w grubej warstwie lodu. W lodowatej wodzie bierze krótką kąpiel. To jego dziwaczny rytuał. Dlaczego to robi? Przed samym sobą przyznaje spisując "kronikę przegranego życia", że chce poczuć życie i przegnać samotność.
Dawno temu popełnił błąd w sztuce lekarskiej i zrezygnował z dalszej pracy.
W jego samotnym życiu nic już nie ma prawa się wydarzyć. Stary lekarz w starym domu, otoczony wspomnieniami, opiekuje się równie starym psem i kotem. Jego kontakt ze światem zewnętrznym ograniczony jest do regularnych wizyt listonosza, który przybywa na hałaśliwym hydrokopterze domagając się ustawicznej uwagi od starego chirurga.
To kolejny stały rytuał. Bohater na nic nie czeka, niczego się już w życiu nie spodziewa, ani dobrego ani złego.
I nagle, po czterdziestu latach w jego samotnym życiu zjawia się kobieta, którą kiedyś kochał i porzucił bez słowa wyjaśnienia. Ona przyjeżdża i cały uporządkowany świat bohatera zostaje wywrócony do góry nogami. Jest śmiertelnie chora i wymusza na nim spełnienie dawno złożonej obietnicy. Rozpoczyna się niezwykła podróż dwojga starszych ludzi i rozliczenie z przeszłością.
Od tego momentu w życiu starszego człowieka wszystko się zmieni.
Książka ma charakter bardzo osobisty, myślę że autor przekazał w niej swoje niepokoje związane z nieuchronnością losu, który spotka każdego z nas. Jednocześnie ukazuje różnorodne relacje międzyludzkie, dotyka problemu samotności wśród ludzi. Samotność naszych czasów ma całkiem nowy wymiar i bohater powieści zastanawia się nad tym, o czym ludzie mogą dzisiaj porozmawiać, skoro każdy ogląda w domu inny program nadawany przez telewizję satelitarną. Dawniej można było chociaż zamienić kilka słów o tym, co się oglądało w telewizji.
Czujemy się samotni, ale tęsknimy do ciszy, ponieważ ona jest dobrem nieosiągalnym przez współczesnych ludzi (tej ciszy, swoją drogą, jest w Skandynawii całe mnóstwo).
Główny bohater przechodzi przemianę, na nowo buduje kontakty z innymi ludźmi, stara się być dobrym człowiekiem, chociaż bardzo trudno jest mu wyzbyć się egoizmu. Na swojej drodze spotyka też ludzi bezinteresownych i oddanych swym pasjom.
Szwedzkie lato "bywa kapryśne" i raczej nie trwa długo, ale potrafi być zachwycająco piękne gdy można je spędzić z przyjaciółmi. W tym zdaniu zawarta jest nuta optymizmu. Nadzieja na to, że zawsze można coś w życiu odmienić. I choć nie uda się skleić tego, co rozbite jest na drobne kawałki jak puzzle, które bohater usiłuje ułożyć od lat, to warto próbować.
Henning Mankell napisał powieść o sensie naszej egzystencji i zrobił to z ogromnym znawstwem ludzkiej natury.
Bardzo żałuję, że więcej już nic nie napisze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Przeczytałam najszybciej, jak mogłam i mogę z czystym sumieniem z siebie wyrzucić: CHOLERA JAKIE TO BYŁO DOBRE! Jay Kristoff już raz tutaj gościł, ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd