Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Między wariatami

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,41 (470 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
17
8
54
7
148
6
156
5
59
4
19
3
7
2
0
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364142154
liczba stron
400
słowa kluczowe
reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
joly_fh

Dlaczego Marcin Meller został uznany za asystenta generała wojska polskiego, jak udawał rannego oficera polskiego batalionu, dlaczego księgowość w "Polityce" nie rozliczyła mu skrzynki wódki z promu oraz dlaczego ważni politycy dzwonili do jego ojca, aby zmusił syna do wycofania tekstu z druku. Od reportaży o wyprawie z kibolami Legii do Goeteborga po wojnę ducha świętego w Ugandzie –...

Dlaczego Marcin Meller został uznany za asystenta generała wojska polskiego, jak udawał rannego oficera polskiego batalionu, dlaczego księgowość w "Polityce" nie rozliczyła mu skrzynki wódki z promu oraz dlaczego ważni politycy dzwonili do jego ojca, aby zmusił syna do wycofania tekstu z druku. Od reportaży o wyprawie z kibolami Legii do Goeteborga po wojnę ducha świętego w Ugandzie – najlepsze teksty popularnego dziennikarza. Marcin Meller potrafi w dwóch zdaniach dotrzeć do sedna spraw, ale też zuchwale tropi absurdy i paradoksy współczesnego świata, konfrontuje kulturę zachodnią z tradycjami krajów Wschodu, w zdarzeniach życia codziennego dopatruje uniwersalnych zasad. A wszystko opowiada z właściwym sobie humorem, dystansem, ciętym językiem. Uzupełnia historie o prywatne dygresje i komentarze przyjaciół i wrogów. Poza felietonami i reportażami publikowanymi w prasie, w książce znajdują się...

 

źródło opisu: Wielka Litera, 2013

źródło okładki: www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 968
Paula | 2014-03-20
Przeczytana: 16 stycznia 2014

Nie można powiedzieć, by przy wyborze felietonów do swojej książki Marcin Meller kierował się jakimś jednym konkretnym kluczem, o nie, choć z drugiej strony czy kluczem nie jest wybieranie tych ulubionych z setek powstałych? Przyjmuję jednak, że tak, to był ten klucz. Cieszę się tym bardziej, że te ulubione felietony samego Marcina i na mnie zrobiły tak pozytywne wrażenie, a nie jest to łatwe, gdy autor książki porusza w niej i temat wojny (grrrr...) i temat polityki (bleh!) i piłki nożnej (...) i dziecka (to akurat ostatnio moja działka baaaaaardzo! :)) i jeszcze kilku innych. Jemu się udało i choć przez niektóre felietony dosłownie się przedzierałam, bo tak nie leżały w moim kręgu zainteresowań (czyt. te o piłce nożnej) to tak naprawdę tą książką zapewnił mi autor kilka przyjemnie spędzonych godzin.

Największe wrażenie zrobiły na mnie te felietony, które ukazywały się w "Polityce" za czasów mojej małości, czyli na początku lat 90'tych, kiedy Meller był korespondentem wojennym. Wszystkie były poruszające, ale żaden z nich nie zrobił na mnie tak wielkiego, wstrząsającego wrażenia jak te o "dzieciach Kony'ego". O Josephie Konym słyszałam wcześniej, aczkolwiek z wasnego wyboru, tak dla zachowania higieny psychicznej, nie chciałam się wgłębiać w historię jego działań. Marcin Meller kilkoma swoimi felietonami opisującymi działania jego Lords Resistance Army w Ugandzie sprawił, że o tym zbrodniarzu, ale bardziej o jego ofiarach nie mogłam przestać myśleć. "Dzieci Kony'ego", mordercy i ofiary w jednym to 'twór' z którego istnieniem trudno sobie w miarę wrażliwemu człowiekowi poradzić... Wstrząsające do bólu.

Moim ulubionym natomiast felietonem jest zdecydowanie "Kąpiąc Gucia". Pamiętam, czytałam go już wcześniej, ale dopiero teraz, gdy w swoim domu sama posiadam małego, cudnego szkraba i mogę obserwować swojego męża, który co wieczór z wielkim zaangażowaniem i miłością go kąpie, doceniam to co napisał Marcin. Tym razem felieton "Kąpiąc Gucia" niesamowicie mnie wzruszył. Zaraz pobiegłam z nim do męża i kazałam mu go sobie przeczytać. Wiedziałam, że odbierze go w podobny sposób, choć Bartek od razu zaznaczył, że przez jego głowę w trakcie tej i innych czynności przy synku, przelatuje dodatkowo tysiące innych myśli na temat ojcostwa i męstwa. O tak, rodzicielstwo zmienia wszystko :)

Nie będę się rozpisywać więcej, choć jest jeszcze kilka felietonów o których mogłabym wspomnieć, na przykład te polityczne, ale w przeciwieństwie do Mellera, który ma energię by się polityka zajmować i z nią polemizować lub nie, ja nie mam na to siły. Grunt, że to w jaki sposób autor "Między wariatami" ją podsumowuje, praktycznie w całości pokrywa się z moim jej odbiorem.

Zostaje mi tylko polecić tę książkę, bo jest kawałkiem naprawdę dobrego reporterskiego i nie tylko pisarstwa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaklinacz

... tkwię w ciemności ... Kolejna książka Donato Carrisi i strzał w dziesiątkę. Inteligenta, mroczna, pełna okrucieństwa, zapachu śmierci i śladów cie...

zgłoś błąd zgłoś błąd