Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto popiołów

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Dary Anioła (tom 2) | Seria: Ze Świata Nocnych Łowców
Wydawnictwo: Mag
7,91 (15186 ocen i 894 opinie) Zobacz oceny
10
3 200
9
2 638
8
3 386
7
3 224
6
1 657
5
673
4
212
3
135
2
31
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Ashes
data wydania
ISBN
9788374803779
liczba stron
528
słowa kluczowe
Clary Fray, wampiry,
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Clary Fray chciałaby, żeby jej życie znowu stało się normalne. Ale czy cokolwiek może takie być, skoro dziewczyna jest Nocnym Łowcą, zabijającym demony, jej matka została magicznie wprowadzona w stan śpiączki, a ona sama nagle zaczyna widzieć mieszkańców Podziemnego Świata – wilkołaki, wampiry, wróżki…

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2013

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 303
seuls | 2013-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 11 października 2014

Clary jest zagubiona. Jej matka leży w śpiączce,a ona nie ma pojęcia jak ją obudzić. Do tego okazało się,że jest siostrą jedynego człowieka,któremu ufała. Simon zachowuje się jakby byli parą,jednak Clary patrzy na niego jak na brata. Nie potrafi mu powiedzieć,że nie powinni być razem. Jace zostaje wyrzucony i oskarżony o współpracowanie z Valetine’em. Nikt nie wie komu do końca wierzyć.

Nie muszę już chyba pisać jaki styl posiada Cassie. Jeśli czytaliście recenzje pierwszego tomu to tam wszystko opisałam. Styl Clare w tej książce pozostał taki,choć miałam lekkie wrażenie,że jest nieco gorszy niż w pierwszej części.

Powiem szczerze,że trochę zawiodłam się na tej części. Spodziewałam się większych emocji. Dostałam jednak taki przerywnik,który musiał zapełnić dziurę przed trzecią częścią. Nie mówię,że ta książka jest beznadziejna,bo tak nie jest. Naprawdę ją lubię i wiele się w niej działo,ale zawsze jest jakieś ale.

Czytając tą książkę miałam wrażenie,że Cassandra nie wszystko przemyślała pisząc ją. Koniec także nic nie wyjaśnia. Mam jedynie nadzieję,że Miasto Szkła rozjaśni wszystkie wątpliwości,bo jeśli nie to potencjał na dobrą serię nie zostanie wykorzystany.

Nie przepadam za postacią Simona.Oprócz kilku żartów w pierwszej części nie wnosił nic. Taki chłopczyk ze złamanym sercem. Nic ciekawego,nic nowego. Jednak w tej części autorka postanowiła zrobić z niego wampira. I właśnie tego nie potrafię zrozumieć. Po co z jednego głównego bohatera musiała zrobić wampira? Nienawidzę tych stworzeń przez co tylko bardziej zaczęłam nie lubić Simona. Nurtuje mnie też co z Cassie zamierza z nim uczynić. Do czego ta postać prowadzi?

Kolejnym minusem to,że w tej części autorka bardziej zwróciła uwagę na wątek miłosny. Tak jak w Mieście Kości kochałam,że było tego mało,tak w tej mamy tego wiele więcej. Clary ciągle myśli o tym jaki to Jace jest piękny,a ona nie może z nim być. To samo mamy chyba z drugiej strony,ale nie jestem pewna. Oczywiście zadaje sobie nurtujące pytanie: Simon czy Jace? Oto jest pytanie.

Królowa Jasnego Dwory jest po prostu moim mistrzem. To jak zamanipulowała wszystkimi i zmusiła Clary i Jace do pocałunku było piękne. Wprost idealne. Jak dla mnie najlepsza scena z tej książki.

Boli mnie to,że tak mało uwagi autorka poświęca postaciom drugoplanowym. Chce poznać i dowiedzieć się czegoś o Izzy, Alecu czy Magnusie. Tymczasem poświęca się im tylko kilka zdań lub scen. Autorka skupia się na głównych bohaterach co uważam za dobre,jednak mogłam już dobrze poznać ich w pierwszej części. Niestety pobocznych postaci nie poznałam jeszcze co jest chyba największą wadą tej książki.

Jeśli jesteśmy już przy postaciach to muszę przyznać,że lubię to jak autorka wykreowała te główne postacie. Clary Fray jest jedną z nielicznych żeńskich postaci,które naprawdę lubię. Nie jest głupia,ale nie jest idealna. Ma strasznie dużo wad jak np. upartość,lekkomyślność czy za długi język. Choć jest Nocną Łowczynią to jednak nigdy nie trenowała,a autorka nie próbuje na siłę zrobić z niej silnej,pięknej i zarazem utalentowanej dziewczyny z świetnie zrobionymi paznokciami. Lecz nie zrobiła z niej także mimozy,która nie potrafi sobie z niczym poradzić.

Poznajemy nową postać. Imogen Herondale jest Inkwizytorką czyli takim śledczym w naszym świecie. Jest to zimna,twarda kobieta,która najprawdopodobniej wiele przeszła w przeszłości. Mówiąc szczerze polubiłam ją. Kobieta z zaburzeniami psychicznymi i tendencją do przesady. Była jedyną postacią,która mnie nie irytowała i niestety została uśmiercona. Czuje,że odkrywanie co tam siedziało jej w głowie byłoby świetną przygodą. Jestem niemal pewna,że większość jej zwyczajnie nie lubi,ale moim skromnym zdaniem była świetną postacią i z chęcią poczytałabym o niej więcej.

Na szczęście wszystko dzieje się błyskawicznie. Najważniejsze,że akcja toczy się szybko i nie nudnych momentów. Kolejny plus to,że wszystko czyta się nadzwyczaj szybko. Jeśli nie to musiałabym postawić dużo niższą ocenę,a tego nie chcemy.

Czuje za tym wszystkim czai się jakaś duża intryga. Coś czego byśmy w ogóle się nie spodziewali. Podejrzewam,że postać Inkwizytorki będzie miała jakieś znaczenie w kolejnej części lub chociaż będzie coś z nią powiązane.

Na razie nie jestem pewna do czego dąży ta historia. Nie wiem co autorka chce osiągnąć. Jaki ma zamiar co do tej historii i jak to wszystko się skończy? Mam nadzieje,że trzecia część jest dokładnie przemyślana o jej koniec będzie łapał za serce. Jeśli nie to duży potencjał mógłby zostać zmarnowany.

Miasto Popiołów to książka dobrze napisana z kilkoma minusami. Najbardziej rażący jest chyba większe zwrócenie uwagi na wątek miłosny oraz pomijanie postaci pobocznych. Nie mówię,że to zła książka gdyż tak nie uważam. Napisana jest świetnym,prostym i łatwym jednak ciekawym językiem. Główne postacie są wyraziste i każda posiada swoje indywidualne cechy. Miasto Kości polecałam i to samo robię z Miastem Popiołów. Jeśli czytaliście pierwszą część i spodobała wam się to na pewno druga także przypadnie wam do gustu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W ofierze Molochowi

Była to moja pierwsza książka tej autorki (aczkolwiek nie pierwszy szwedzki kryminał). I cóż mogę napisać- tak sobie. A zawiodłam się tym bardziej, że...

zgłoś błąd zgłoś błąd