Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trakt

Tłumaczenie: Michael Sowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,38 (187 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
12
8
27
7
47
6
43
5
19
4
18
3
9
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Trakt
data wydania
ISBN
9788378396017
liczba stron
352
słowa kluczowe
Michael Sowa
język
polski
dodała
joly_fh

Zabrano ci wszystko. Oprócz strachu. Komu możesz zaufać, jeśli nikt ci nie wierzy? I kim rzeczywiście jesteś? Wyobraź sobie, że świat, który znałaś, przestał istnieć. Wyobraź sobie, że twój mąż twierdzi, że nigdy w życiu cię nie widział, chociaż spędziłaś z nim wiele lat. Wyobraź sobie, że wszyscy uważają, że nigdy nie miałaś dziecka, chociaż tak bardzo kochasz swojego syna. Właśnie w takiej...

Zabrano ci wszystko. Oprócz strachu. Komu możesz zaufać, jeśli nikt ci nie wierzy? I kim rzeczywiście jesteś?

Wyobraź sobie, że świat, który znałaś, przestał istnieć. Wyobraź sobie, że twój mąż twierdzi, że nigdy w życiu cię nie widział, chociaż spędziłaś z nim wiele lat. Wyobraź sobie, że wszyscy uważają, że nigdy nie miałaś dziecka, chociaż tak bardzo kochasz swojego syna.

Właśnie w takiej sytuacji znalazła się Sybylle Aurich. Czy to spisek? Co ma na celu? A może istnieje jeszcze inne rozwiązanie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 800
Majka | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam
Przeczytana: 28 października 2015

"Trakt" to dla mnie typowa książkowa bańka mydlana. Okładka i opis pięknie się iskrzy i błyszczy tak, że masz rzeczywiście ochotę wyciągnąć do niej rękę, ale potem ona nagle pęka zostawiając tylko mokrą plamę...
Odchodząc od metafor - zarys fabuły i główny wątek to dość mocna strona książki Strobela. Mamy ciekawą zagadkę, trochę niewiadomych. Chcemy, naprawdę chcemy się dowiedzieć co się stało, jak i dlaczego. Czemu Sybille upiera się, że jest żoną mężczyzny, ktory jej rozpoznaje? Czemu twierdzi, że ma syna, choć okazuje się, że wszyscy temu zaprzeczają? Czy to szok, choroba psychiczna, spisek? Różne powody i rozwiązania przychodzą do głowy podczas lektury książki.
I tu przychodzi czas na drugą stronę medalu, bo autor wcale nie ułatwia nam szukania owego rozwiązania swoim dość topornym stylem pisania. Jest to o tyle trudne do wyjaśnienia, że "Trakt" nie jest po prostu źle napisany. Pełno w nim natomiast jakichś nieokreślonych zgrzytów, ktore zakłócają odbiór książki. Sytuacja się rozwija, wciągasz się w akcję, twój wzrok coraz szybciej przebiega po literach i nagle... pojawia się coś, co zupełnie wytrąca cię z rytmu. Są to różne rzeczy. Przedziwne i kompletnie nieracjonalne (żeby nie powiedzieć: głupie) zachowanie którejś postaci, fragment dialogu napisany jakby przez ucznia podstawówki albo niespodziewane wydarzenie, co do którego masz pewność, że zostało wprowadzone po to, by poprowadzić akcję na odpowiednie tory - ale jakby bezczelnie, mało subtelnie, bez grama literackiego i pisarskiego taktu. Różne informacje są wtrącane tu i ówdzie, pozornie bez powodu, ale w jakiś sposób wiadomo juz, że będzie to pewnie istotne później. Przez takie niuanse "Trakt" wydaje się toporny, kanciasty i jakiś taki "uczniowski". Byłam niemal pewna, że jest to pierwsza powieść autora. Niestety nie jest.
Mimo wszystko jednak bardzo szybko "przeleciałam" przez tę książkę, naprawdę chcąc się dowiedzieć kim jest Sybille, co się wydarzyło w jej życiu, o co w tym wszystkim chodzi. I tym bardziej się rozczarowałam, że rozwiązaniem było to, co jako pierwsze przyszło mi do głowy. Oj, panie Strobel, łatwo pana przejrzeć. Szkoda, naprawdę szkoda.
Bardzo nie lubię tego uczucia zawodu po książce, która zapowiadała się niesamowicie, a zwyczajnie pusty okazał się nawet jej tytuł.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lilka i wielka afera

Ośmioletnia Lilka z tomu „Lilka i spółka” w tomie „Lilka i wielka afera” ma już dziewięć lat i jest bardzo poważną dziewczynką. Oczywiście żartuję. Ka...

zgłoś błąd zgłoś błąd