Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trakt

Tłumaczenie: Michael Sowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,42 (184 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
12
8
27
7
46
6
44
5
18
4
18
3
8
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Trakt
data wydania
ISBN
9788378396017
liczba stron
352
słowa kluczowe
Michael Sowa
język
polski
dodała
joly_fh

Zabrano ci wszystko. Oprócz strachu. Komu możesz zaufać, jeśli nikt ci nie wierzy? I kim rzeczywiście jesteś? Wyobraź sobie, że świat, który znałaś, przestał istnieć. Wyobraź sobie, że twój mąż twierdzi, że nigdy w życiu cię nie widział, chociaż spędziłaś z nim wiele lat. Wyobraź sobie, że wszyscy uważają, że nigdy nie miałaś dziecka, chociaż tak bardzo kochasz swojego syna. Właśnie w takiej...

Zabrano ci wszystko. Oprócz strachu. Komu możesz zaufać, jeśli nikt ci nie wierzy? I kim rzeczywiście jesteś?

Wyobraź sobie, że świat, który znałaś, przestał istnieć. Wyobraź sobie, że twój mąż twierdzi, że nigdy w życiu cię nie widział, chociaż spędziłaś z nim wiele lat. Wyobraź sobie, że wszyscy uważają, że nigdy nie miałaś dziecka, chociaż tak bardzo kochasz swojego syna.

Właśnie w takiej sytuacji znalazła się Sybylle Aurich. Czy to spisek? Co ma na celu? A może istnieje jeszcze inne rozwiązanie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1511
Tomek | 2014-08-25
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

Lubię oryginalne i ciekawe pomysły, które są, lub przynajmniej powinny być zapowiedzią pochłaniającej lektury. Takim właśnie oryginalnym pomysłem posłużył się niemiecki autor, pisząc książkę zatytułowaną „Trakt”. Z okładkowej zapowiedzi i kilku recenzji innych czytelników wynikało, że będę miał możliwość spotkania się ze znakomitym thrillerem psychologicznym, który wciągnie mnie w stworzony w fabule intrygujący świat, wywoła niepokój i nie pozwoli oderwać się od tej historii choćby na chwilę. I faktycznie, na początku było dość ciekawie. Stworzona przez autora historia zaintrygowała mnie i pochłaniałem ją łapczywie, porównując ją z powieścią S. J. Watsona „Zanim zasnę. Przyznać jednak muszę, że w „Trakcie”, od samego początku przeszkadzała mi naiwność i zachowanie głównej bohaterki, której postępowanie wyrastało czasami do rangi hitu roku, czyli kto jest bardziej głupi, czytelnik czy bohater? Nie lubię jak się ze mnie robi głupca i choć jak wspomniałem fabuła początkowo mocno mnie zaintrygowała, to nie mogłem przełknąć serwowanych mi przez autora pomysłów, władowanych przez niego do głowy Sybylle Aurach.
Nie wiem dlaczego, ale niektórzy autorzy posiadają taką dziwną przypadłość? O ile do połowy swej opowieści są w stanie przyciągnąć czytelnika i zainteresować go swoją fabułą, to druga cześć książki okazuje się beznadziejnie popsuta a stworzony potencjał zupełnie zmarnowany.
Arno Strobel uczepił się tej przypadłości wszystkimi swoimi pazurkami i do końca „Traktu” już jej nie puścił. Wszystkie plusy jakie powstały na mojej liście zawierającej nazwisko tego autora zostały przekreślone po mniej więcej połowie powieści. Samo zakończenie ksiązki wołało już o pomstę do nieba. Nie znoszę bohaterów, przeważnie tych czarnych charakterów, którzy na koniec, upajając się swym zwycięstwem lub stojąc pod lufą pistoletu, tłumaczą wszystkim jak chłop krowie na rowie, motywy swojego postępowania, przy okazji dając popis swoich możliwości oratorskich.
Nie mogłem pozbyć się także wrażenia, że autor nie poradził sobie z umiejętnymi opisami miejsc, w których rozgrywały się wydarzenia „Traktu”. Całość rozgrywała się przeważnie w dużych miastach, które niestety były nierealnie puste. Na ulicach znajdowały się jedynie postacie, które odgrywały swoją rolę w opowieści. Tło zostało całkowicie rozmyte.

„Trakt” należy zatem do takich thrillerów, które czyta się szybko. Książka ta zawdzięcza to także temu, że czytelnik w pewnym momencie znacznie przyspiesza lekturę, chcąc jak najszybciej dotrzeć do jej zakończenia, które całkowicie odbiera mu nadzieję na pozytywne wspomnienia związane ze spotkanie z Arno Stroblem.
Ocena: 2,5/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Po książkę sięgnęłam przede wszystkim ciekawa dalszych losów jedynego w swoim rodzaju duetu- Chyłki i Zordona. Na tym polu się nie zawiodłam chociaż w...

zgłoś błąd zgłoś błąd