Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

To, co zostało

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,28 (2445 ocen i 435 opinii) Zobacz oceny
10
497
9
620
8
692
7
427
6
161
5
32
4
2
3
8
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Storyteller
data wydania
ISBN
9788378396048
liczba stron
560
język
polski
dodała
joly_fh

Czy można wybaczyć niewybaczalne? Najbardziej poruszająca powieść Jodi Picoult! Ludzie doznają różnych strat, wielkich i małych. Można stracić kolejkę, cnotę, pracę. Głowę, serce albo rozum. Można stracić dom na rzecz banku, patrzeć, jak dziecko wyjeżdża na stałe na drugi kontynent, a mąż popada w demencję. Strata to nie tylko śmierć, a żal ma wiele postaci. Osamotniona Sage Singer,...

Czy można wybaczyć niewybaczalne? Najbardziej poruszająca powieść Jodi Picoult!

Ludzie doznają różnych strat, wielkich i małych. Można stracić kolejkę, cnotę, pracę. Głowę, serce albo rozum. Można stracić dom na rzecz banku, patrzeć, jak dziecko wyjeżdża na stałe na drugi kontynent, a mąż popada w demencję. Strata to nie tylko śmierć, a żal ma wiele postaci.

Osamotniona Sage Singer, zrozpaczona po śmierci matki, zaprzyjaźnia się ze starszym panem, ulubieńcem lokalnej społeczności, emerytowanym nauczycielem. Pewnego dnia Josef prosi ją o nietypową przysługę: chciałby, aby pomogła mu umrzeć. Wyznaje, że nie jest tym, za kogo przez wiele lat się podawał. Mężczyzna skrywa straszną tajemnicę z przeszłości, sięgającą czasów II wojny światowej i masowych mordów na ludności żydowskiej. Czy Sage zgodzi się mu pomóc? Czym będzie wówczas jej czyn: aktem miłosierdzia wobec drugiego człowieka czy wymierzeniem sprawiedliwości bezwzględnemu naziście? Czy ma do tego prawo?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
Finisique | 2015-07-26
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2015

Dwudziestopięcioletnia Sage Singer pracuje w piekarni. Chowa się przed wzrokiem ludzi jak dzikuska, dziwaczka, która nie potrafi się pogodzić ze szpecącą ją blizną na twarzy i nieustannie ma wrażenie, że wszyscy się na nią patrzą z pogardą. Nocami piecze więc chleb, bułki, bo to jest jej pasja. Żyje jak nietoperz. Ojciec jej i babcia byli związani z piekarnią, ona przejęła po nich pałeczkę. Spotyka się od czasu do czasu potajemnie z żonatym mężczyzną, Adamem, którego poznała w zakładzie pogrzebowym (jego miejscu pracy) i który jest wielce niezdecydowany, którą z kobiet wybrać. Poza randkami z „panem koszmarnym” i codziennymi wypiekami uczęszcza także do grupy terapeutycznej dla osób, którzy stracili bliskich. Niedawno zmarła jej matka w wypadku samochodowym, gdy Sage prowadziła. Ciężko jej było się z tym samej uporać. Na miejscu poznaje starszego od niej o siedemdziesiąt lat mężczyznę. Los sprawia, że się ze sobą zaprzyjaźniają. Wszystko jest w porządku, dopóki Josef nie wyznaje jej, że podczas II wojny światowej zamordował i skatował wiele osób. Zwraca się do niej jako kobiety pochodzącej z żydowskiej rodziny, ale będącej ateistką, o przebaczenie i pomoc w umieraniu, gdyż, jak twierdzi, przeżył raka, samobójstwo, wypadki i wiele innych katastrof, a życie jest dla niego katorgą spowodowaną wyrzutami sumienia. Pragnie odejść, wybrać śmierć, ale sam nie może tego zrobić. Uważa, że jego długowieczność to kara za wyrządzone zło. Stara się ją przekonać za wszelką cenę, by pomogła mu zrealizować plan umierania. Opowiada jej, jak zaczął karierę nazisty. Twierdzi, że Niemcy z łatwością szli za Hitlerem, bo w kraju panowała nędza, a on obiecywał im dostatek i godne życie. Od dzieciństwa wpajano im, że Źydzi są źli, że to ich rasa jest najlepsza. Wspomina, że miał brata, Franza, który wolał czytać książki niż dołączyć do SS. Ostatecznie jednak obydwaj znaleźli się w obozie Auschwitz. Sage wysłuchuje tego wszystkiego z niedowierzaniem. Wie, że nie może mu wybaczyć, bo dlaczego to właśnie ona by miała to zrobić, skoro jej samej nic nie zrobił? Poznała go jako miłego staruszka, który miał żonę, kocha swojego psa jak samego siebie, jest przykładnym obywatelem i dobrym człowiekiem, a każdy, kto go zna, darzy go sympatią i szacunkiem. Po długich rozmyślaniach postanawia zdobyć numer do ludzi tropiących nazistów. Dodzwania się tam, odbiera mężczyzna imieniem Leo, któremu zdaje relację z tego, co opowiedział jej Josef. On ma sceptyczne podejście do sprawy, bo wiele już było w jego karierze takich osób, które w swoich urojeniach uważały, że mają do czynienia z nazistą. Obiecuje jednak jej, że zbada sprawę. Sage z czasem dowiaduje się coraz więcej informacji o Josefie, który ujawnia jej, że tak naprawdę nazywa się Reiner Hartmann. Informuje Leo o jego prawdziwej tożsamości i dacie urodzenia, który zdobywa zdjęcia i niezbędne informacje na temat tego człowieka. Pewnego dnia zjawia się w miejscu zamieszkania Sage. Razem rozpoczynają śledztwo. Sage zdradza mu, że jej babcia była ofiarą Holocaustu, że była w obozie koncentracyjnym, ale nigdy nie chciała o tym rozmawiać, nawet jeżeli Sage ją o to prosiła. Postanawiają obydwoje udać się do jej babci i wyciągnąć od niej kilka informacji licząc na to, że rozpozna Reinera na fotografii. Tu rozpoczyna się opowieść Minki, której ojciec również był piekarzem, planował z nią swój własny pogrzeb. Bardzo nie chciał umrzeć w lecie. Życzył sobie, by na nim tańczono, a nie płakano. Ostatecznie umarł, podobnie jak jej matka, wywieziony do obozu i zagazowany. Miała również siostrę i małego siostrzeńca. Siostra jednak nie wytrzymała tego, co widziały jej oczy i popełniła samobójstwo, zabijając również swojego synka. Mince została przyjaciółka Daria, z którą trafiła do Auschwitz do tego samego baraku, tyle że Daria dwa dni wcześniej. Razem znosiły mordercze „ćwiczenia”, ciężką pracę, przerażające apele. Zmieniano im często zadania, a gdy Minka została przydzielona do segregacji rzeczy należących do zamordowanych, znalazła wiele fotografii, których nie mogła tak po prostu wyrzucić. To był dla niej namacalny dowód na to, że ci ludzie jeszcze przed chwilą żyli, mieli rodziny, uśmiechali się... Postanowiła zabrać je do baraku. Pewnego dnia Darię rozbolał ząb. Z czasem jej stan się pogarszał, wdało się zakażenie i koniecznie należało go usunąć. Minka podjęła się tego zadania, jednak na prośbę Darii, by odwrócić jej uwagę od bólu, opowiadała na głos swoją powieść, którą zaczęła, gdy była jeszcze na wolności. Wszystkie kobiety słuchały z zaciekawieniem, a gdy skończyła, postanowiła ją spisać na odwrocie zdjęć. Pisała po niemiecku, gdyż doskonale znała ten język, sama będąc Polką. Wybrała taką formę, by żaden esesman nie pomyślał, że to jakaś tajemna korespondencja. Gdy zechciano zrobić przeszukanie, znaleziono jej zdjęcia. Oskarżono ją o kradzież wobec Rzeszy i zabrano z baraku do jakiegoś budynku. Okazało się, że to biuro jednego z esesmanów, Franza. Okazało się, że przeczytał to co zdążyła napisać i zakochał się w jej opowiadaniu, gdyż dostrzegał w nim alegorię do własnego życia. Jej książka była o odróżnianiu dobra od zła, o relacjach między braćmi... Franz postanowił ją zatrudnić jako sekretarkę i nakazał pisać codziennie po dziesięć kolejnych stron, które mu później czytała, wyjadając resztki z jego obiadu, co było o wiele lepsze niż jedna kromka chleba dziennie i obrzydliwa konsystencja z zepsutych produktów, którą nazywano zupą. Pewnego dnia jej „kariera” gwałtownie stanęła pod znakiem zapytania. Franz wysłał ją do szpitala, co w obozie było uważane za przedsionek śmierci. Już wiedziała, że niedługo będzie po niej. Okazało się jednak, że obóz miał kontrolę jakiejś szychy niemieckiej, która zabijała wszystkie uprzywilejowane Żydówki. A więc Franz, wysyłając ją do szpitala, ocalił jej życie. Gdyby została, natychmiast by ją rozstrzelano, a tak mogła powrócić do jego biura. Któregoś dnia wezwała w imieniu Franza do siebie Darię, bo było zimno, a w budynku mogła się ogrzać. Zaprowadziła ją do biura, a tam zobaczyła Reinera, który włamywał się do szyfru brata. Zobaczywszy kobiety, strzelił do nich. Trafił w Darię, zabijając ją na miejscu. Chciał zabić także Minkę, ale wówczas wszedł Franz, wściekł się na brata i wydał go za niesłuszne zabicie więźniarki, bo bez powodu nie można ich było zabijać, tylko jeżeli były bezużyteczne, a Daria była w pełni sił do pracy. Wówczas Franz pobił Minkę na oczach brata, ale jednocześnie umożliwił jej przeniesienie się do innego obozu, gdzie nie byłaby narażona na zemstę Reinera. Transport do tego obozu był pieszy. Mince udało się uciec, znalazła się w gospodarstwie, gdzie miła kobieta dała jej jedzenie, umyła ją i pozwoliła przenocować, jednak przez jej męża, który doniósł o tym, już następnego dnia znalazła się w samochodzie jadącym do tego obozu. Cieszyła się, bo przynajmniej zaznała trochę dobroci, mogła odpocząć i dojechać, a nie dojść na miejsce, tak jak inne kobiety, z których ponad połowa nie wytrzymała tej męczącej wędrówki i zmarła. Tam była aż do wyzwolenia obozu.
Minka kończy opowieść, a Sage zaczyna rozumieć, że Josef był Reinerem, że zabił Darię, że na oczach jej babci katował więźniarki. Udaje się do niego wkrótce, by z nim porozmawiać i wyciągnąć jeszcze więcej informacji, jednak nie wytrzymuje, nie mogąc udawać, że nie wie. Kończy się na tym, że w złości wybiega z jego domu.
Sage spotyka się z Leo, omawiając to, co ich dotyczy, ale jednocześnie mężczyzna się w niej zakochuje. Pewnego dnia spotykają Adama z jego żoną, który wydaje się być dziwnie zszokowany, widząc swoją kochankę u boku innego mężczyzny. Postanawia o nią nagle bardziej zabiegać, ale ona wtedy już zaczyna rozumieć, że kocha Leo. Połączyła ich miłość przez nazistę.
Minka po powrocie do trudnych wspomnień młodości umiera. Josef trafia do szpitala, ale oczywiście wychodzi bez szwanku z choroby. Leo jest przekonany, że ma już wszystkie niezbędne informacje, potrzebuje jedynie, żeby Josef przyznał się do tego, co zrobił w nagraniu. Wysyła więc Sage do jego domu i prosi ją, by ponownie wypytała go o to, co zrobił. Sage realizuje misję, pyta Josefa o jego największą zbrodnię. On wymienia właśnie tę, gdy niesłusznie zabił więźniarkę, chcąc okraść brata. Zachwycony Leo ma już dowód. Sage również już wie, co chce zrobić. Zaprzyjaźniła się z tym człowiekiem, wie, że ma on wyrzuty sumienia, więc nie może go teraz tak skazać na więzienie w takim wieku. Postanawia upiec dla niego bułkę z trucizną. Zanosi ją do jego domu, on zjada całą, a gdy już leży na podłodze na wpół przytomny, mówi, że nigdy mu nie wybaczy. Ale jego prośbę spełniła. Gdy Leo wraz ze swoją współpracownicą i Sage zjawia się w jego domu, by osobiście go przesłuchać i aresztować, on już nie żyje. Sage zauważa, że nadal ma na sobie opaskę ze szpitala, gdzie jest napisana jego grupa krwi. Różni się ona jednak od grupy krwi, która widnieje w kartotece z informacjami o Reinerze. Sage uświadamia sobie wówczas, że zabiła niewinnego człowieka. Usprawiedliwia się, że przecież też był nazistą. Ale on nie chciał nim być. Zabiła Franza, który ulitował się nad jej babcią. Zabiła nazistę lepszego gatunku, który starał się łagodzić zaistniałe zło.
Sage zabawiła się w Pana Boga. A taka zabawa nigdy dobrze się nie kończy. Okazała się nie być lepsza od Josefa. Chciała wymierzyć sprawiedliwość, jednak nie miała do tego prawa, bo jej sprawiedliwość okazała się być nieco błędna. Nikt nie ma prawa zabijać drugiego człowieka, nawet jeżeli dopuściłby się on ogromnej zbrodni. Zwłaszcza, że zbrodnia ta miała miejsce siedemdziesiąt lat temu, a więc nie w jej pokoleniu. Josef jej samej nic nie zrobił, nie mogła mu więc niczego wybaczyć. Nie mogła wymierzyć kary za tych, których skrzywdził, bo oni już nie żyją. Długowieczność była dla niego wystarczającą karą, jednak uważam, że Sage będą gryzły wyrzuty sumienia długo, że była zdolna zabić człowieka.
Polecam ogromnie tę powieść Jodi Picoult. Jestem pewna, że na długo zapadnie mi w pamięć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilki

Jeśli lubisz lekkie książki, odkrywające przyrodnicze sekrety, o których większość ludzi nie wie, bardzo spodoba Ci się ta książka. Jednak nie jest to...

zgłoś błąd zgłoś błąd