Młot

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Mag
6,69 (80 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
15
7
25
6
19
5
7
4
1
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hammer
data wydania
ISBN
9788374804141
liczba stron
560
język
polski
dodała
Oceansoul

Gignomai jest najmłodszym z braci w obecnym pokoleniu rodziny met'Oc, arystokratycznego rodu zaliczanego niegdyś do najbardziej wpływowych, obecnie zesłanego na odległą wyspę za udział w niemal zapomnianej wojnie domowej. Siedemdziesiąt lat temu, na tym dalekim skrawku lądu założono kolonię. Wedle planów, jej mieszkańcy mieli parać się wydobyciem srebra. Niestety, kruszcu nie znaleziono....

Gignomai jest najmłodszym z braci w obecnym pokoleniu rodziny met'Oc, arystokratycznego rodu zaliczanego niegdyś do najbardziej wpływowych, obecnie zesłanego na odległą wyspę za udział w niemal zapomnianej wojnie domowej.
Siedemdziesiąt lat temu, na tym dalekim skrawku lądu założono kolonię. Wedle planów, jej mieszkańcy mieli parać się wydobyciem srebra. Niestety, kruszcu nie znaleziono.
Teraz pomiędzy met'Ocami a kolonistami panuje niepewny pokój. Wygnani arystokraci są tolerowani, jako że jedynie oni posiadają broń – w powszechnej opinii konieczną do obrony przed dzikimi, pierwotnymi mieszkańcami wyspy.
Wkrótce Gignomai odkryje, czego dokładnie spodziewa się po nim rodzina i co to znaczy sprzeciwić się więzom krwi. To on jest młotem, spod którego strzeli iskra rozpalająca krwawą i brutalną wojnę.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5683
Fidel-F2 | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rzecz niemal siostrzanie podobna do Składanego noża. Świat ten sam, narracja taka sama, fabuła wg podobnego schematu (konflikt w rodzinie, główny bohater ambitny, inteligentny ma plan i wprowadza go w życie z matematyczną precyzją, dotyka go jakieś fatum, rozdzierają konflikty wewnętrzne), na okrasę kilka spraw do zastanowienia. Różnica taka, że Basso wysyłał armie i obracał milionami, Gig posługuje się pojedynczymi ludźmi i obraca miedziakami. Tak jakby w jednej grze bitewnej żetony opisywały pułki i dywizje a w drugiej drużyny i plutony, skala niby inna ale mechanizm ten sam i na planszy wygląda identycznie.
Młot podobał mi się niemal na równi ze Składanym nożem poza jednym mankamentem. Końcowe (w obszernym rozumieniu) sekwencje finalizujące plan Giga są dla mnie całkowicie niewiarygodne i nieprzekonywujące. Intryga jest zmajstrowana raczej nieudolnie, moim zdaniem nie miał prawa się powieść. To najsłabszy punkt powieści

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ballada o pewnej panience

Nie lubię opowiadań, zdecydowanie odpowiadają mi dłuższe formy. Do Twardocha stosunek mam mocno ambiwalentny po świetnym w mojej ocenie Królu i beznad...

zgłoś błąd zgłoś błąd