Florence + The Machine: Głos wszechmogący

Tłumaczenie: Joanna Karwecka
Wydawnictwo: InRock
6,73 (192 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
10
8
31
7
42
6
53
5
19
4
13
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Florence + The Machine: An Almighty Sound
data wydania
ISBN
9788360157787
liczba stron
316
słowa kluczowe
rock
język
polski
dodała
zapomnienie

Historia Florence + The Machine stanowi radosny kontrast dla licznych pięknie opakowanych, wytresowanych gwiazdek pop, których jedynym marzeniem jest sława. Poznajcie Florence Welch – oczytane dziecko z południa Londynu, które zaczynało, śpiewając na pogrzebach, by później występować na scenach całego świata, po okresie szalonych imprez w szkole artystycznej i serii zmieniających życie...

Historia Florence + The Machine stanowi radosny kontrast dla licznych pięknie opakowanych, wytresowanych gwiazdek pop, których jedynym marzeniem jest sława.

Poznajcie Florence Welch – oczytane dziecko z południa Londynu, które zaczynało, śpiewając na pogrzebach, by później występować na scenach całego świata, po okresie szalonych imprez w szkole artystycznej i serii zmieniających życie spotkań z ludźmi, takimi jak współautorka Isabella Summers, managerka Mairead Nash i producent Paul Epworth.

Pierwsze dwie płyty, „Lungs” i „Ceremonials”, pokryły się multiplatyną, a emocjonalna, prawie mistyczna jakość popu, jaką prezentują Florence + The Machine, przyniosła im międzynarodową sławę. Tymczasem charakterystyczne wyczucie mody Florence przykuło uwagę domu mody Gucci oraz Karla Lagerfelda, gwarantując zespołowi przyciągającą wzrok ikonę, której wygląd idzie w parze z ich muzyką.

Oto pełna historia ognistowłosej dziewczyny z niezwykłym głosem – niesamowitego fenomenu muzyki pop – która odnosi olbrzymie sukcesy!

 

źródło opisu: In Rock, 2013

źródło okładki: http://www.inrock.pl/produkty/konfigurator/nowosc/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1079

Zrozumieć fenomen Florence Welch

Florence Welch ma dopiero 27 lat, a już jest ikoną muzyki, ikoną mody, ikoną popkultury. Czy to jednak nie zbyt wcześnie, by na rynku ukazała się jej biografia? Zespół Florence + The Machine światowy rozgłos zyskał ledwie cztery lata temu. To prawda, stało się to błyskawicznie i niemal z dnia na dzień, co może oznaczać, że mamy do czynienia z prawdziwym fenomenem. Kiedy słuchałam piosenki „Dog Days Are Over” po raz pierwszy, nie sądziłam, że wkrótce ta nikomu nieznana rudowłosa dziewczyna i jej kapela osiągną status zespołu wielbionego na całym świecie. Książka o tym fenomenie siłą rzeczy prędzej czy później musiała powstać. Powstała już teraz, być może za szybko, bo zespół ma na koncie zaledwie dwie płyty studyjne, ale nie to jest największą wadą tej książki. Jest nią natomiast postać autorki, Zoe Howe.

Jak na biografię przystało, postać Florence poznajemy od najmłodszych lat dziecięcych. Autorka daruje sobie jednak zgłębianie tego okresu i zatrzymuje się na dłużej przy latach nastoletnich Flo (jak mówią na nią fani i przyjaciele), pokazując, że już wtedy muzyka była dla przyszłej wokalistki bardzo ważna. A zaczynała od śpiewania na… pogrzebach. Jest muzycznym samoukiem. Od zawsze interesowała się raczej sztuką i rysunkiem, i to do Wyższej Szkoły Plastycznej się zapisała, lecz porzuciła ją, gdy jej kariera nabrała rozpędu. Zarzeka się jednak, że kiedyś jeszcze do niej wróci. Autorka książki już w początkowych rozdziałach wyjaśnia, skąd u Florence takie a nie inne...

Florence Welch ma dopiero 27 lat, a już jest ikoną muzyki, ikoną mody, ikoną popkultury. Czy to jednak nie zbyt wcześnie, by na rynku ukazała się jej biografia? Zespół Florence + The Machine światowy rozgłos zyskał ledwie cztery lata temu. To prawda, stało się to błyskawicznie i niemal z dnia na dzień, co może oznaczać, że mamy do czynienia z prawdziwym fenomenem. Kiedy słuchałam piosenki „Dog Days Are Over” po raz pierwszy, nie sądziłam, że wkrótce ta nikomu nieznana rudowłosa dziewczyna i jej kapela osiągną status zespołu wielbionego na całym świecie. Książka o tym fenomenie siłą rzeczy prędzej czy później musiała powstać. Powstała już teraz, być może za szybko, bo zespół ma na koncie zaledwie dwie płyty studyjne, ale nie to jest największą wadą tej książki. Jest nią natomiast postać autorki, Zoe Howe.

Jak na biografię przystało, postać Florence poznajemy od najmłodszych lat dziecięcych. Autorka daruje sobie jednak zgłębianie tego okresu i zatrzymuje się na dłużej przy latach nastoletnich Flo (jak mówią na nią fani i przyjaciele), pokazując, że już wtedy muzyka była dla przyszłej wokalistki bardzo ważna. A zaczynała od śpiewania na… pogrzebach. Jest muzycznym samoukiem. Od zawsze interesowała się raczej sztuką i rysunkiem, i to do Wyższej Szkoły Plastycznej się zapisała, lecz porzuciła ją, gdy jej kariera nabrała rozpędu. Zarzeka się jednak, że kiedyś jeszcze do niej wróci. Autorka książki już w początkowych rozdziałach wyjaśnia, skąd u Florence takie a nie inne fascynacje: śmierć, smutek, prerafaelici. Jest to możliwe dzięki wypowiedziom samej Florence, które są zgrabnie wplecione w treść. Co ważne, Howe nie skupia się wyłącznie na samej liderce grupy, pamiętając że Florence + The Machine to także inni ludzie. W książce znajdzie się miejsce i dla Isabelli Summers, która jest prawą ręką Flo, dla chłopaków z zespołu, producenta Paula Epwortha i menadżerki Maidred Nash. Ich wkład w sukces zespołu jest w końcu niebagatelny. Jednak, co oczywiste, to Florence jako wokalistka skupia na sobie całą uwagę.

Książka Howe pisana jest jak kalendarium zespołu. Autorka prowadzi nas przez kolejne koncerty, festiwale, nagrania, występy, ale i zabiera za ich kulisy, gdzie Flo nie stroni od alkoholu. No właśnie, Florence otwarcie przyznaje się w mediach, że ma słabość do alkoholu. Alkohol to także jedno z najczęściej występujących słów w książce Howe, co daje do myślenia. Niestety, autorka lekceważy problem – bo nie wahałabym się powiedzieć, że Florence ma z alkoholem problem. Zamiast spojrzeć na niewątpliwe uzależnienie Flo krytycznym okiem, Howe oko przymyka i mruga porozumiewawczo do czytelnika, jakby chciała powiedzieć, że przecież piosenkarka też człowiek. To prawda, ale czy muszę wspominać, co było przyczyną śmierci innej wybitnej wokalistki, Amy Winehouse?

Howe nie sprawdza się w roli biografki jeszcze z jednego powodu – niepotrzebnie wtrąca swoje komentarze. Można dyskutować na temat, na ile może sobie pozwolić autor biografii, ale jeśli czuje potrzebę tak wyraźnego zaznaczania swojej obecności, powinien robić to w sposób mądry i nie odbierający czytelnikowi przyjemności z lektury. Tego Howe musi się jeszcze nauczyć. Autorka obdarza zbędnym, nic nie wnoszącym komentarzem prawie każdą z licznych wypowiedzi Florence. Widać w niej uwielbienie dla artystki, bezkrytyczny podziw i sympatię. Brak dystansu rzutuje jednak na jakość jej książki. Florence widziana jej oczami wydaje się być zwykłą trzpiotką, dziewczyną, która żyje spontanicznie i z dnia na dzień, wciąż zaskoczona swoim sukcesem i tym, co się jej przytrafia. Oczywiście, sporo mówi się w tej książce o emocjach, bo to one mają wpływ na teksty Florence, ale wydaje się, że tak naprawdę niewiele one Howe interesują. Płyty Florence inspirowane są związkiem ze Stuartem Hammondem, jednak o tym związku również niewiele się dowiadujemy. Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z biografią nieco ugładzoną, pisaną trochę pod dyktando i pewne kwestie zamiatającą celowo pod dywan.

Nie oznacza to jednak, że nie dowiemy się z niej kilku interesujących faktów: z kim przyjaźni się Florence (a są to oczywiście wielcy świata show – biznesu), co ją inspiruje, albo tego, że nie ma e-maila i nie twittuje, w przeciwieństwie do wielu swoich koleżanek po fachu. Howe przytacza też wypowiedzi wielu osób z muzycznego środowiska, które tłumaczą, w czym tkwi fenomen urodzonej w Holandii (tak! kto by pomyślał) artystki.

Wad nie jest pozbawione samo tłumaczenie książki. Choć nie czytałam oryginału, pewne fragmenty wydają się być przełożone na język polski zbyt wprost. Słownictwo tej książki zresztą nie jest górnolotne, co aż tak bardzo nie przeszkadza, jednak określenie „giczoły” (nogi) to zdecydowana przesada. Trzeba o tym wspomnieć, bo niestety coraz częściej polskie tłumaczenia książek boleśnie kuleją. Na szczęście w całej książce jest tylko jeden (aż jeden!) błąd ortograficzny.

Historia Florence + The Machine tak naprawdę dopiero się rozkręca. Zdecydowanie więcej przed zespołem, niż za nim. W przyszłości książka Zoe Howe może mieć większą wartość niż dzisiaj, jednak dla fanów Florence Welch jest to lektura, do której nie trzeba ich przekonywać, a zniechęcanie też nic nie pomoże. Przeczytać na pewno nie zaszkodzi, ale satysfakcja nie jest gwarantowana.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (38)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 393
Cynamonka | 2019-02-09
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 08 lutego 2019

Fanką twórczości Florence jestem od lat, ale nie wiedziałam zbyt wiele o jej historii i życiu prywatnym. Z chęcią sięgnęłam po biografię artystki, choć nieco wątpliwy jest dla mnie sens jej tworzenia zaledwie kilka lat po wydaniu debiutanckiej płyty i początku kariery zespołu. Treściowo "Głos wszechmogący" zaspokoił moją ciekawość, jednak styl Zoe Howe pozostawia wiele do życzenia. Rozumiem, że biografia została napisana z miłości do Florence, ale autorka mogła sobie darować podkreślanie non stop wspaniałości wokalistki. Do tego masa infantylnych, zupełnie niepotrzebnych dopowiedzeń również psuła odbiór (winą może też być słabe tłumaczenie na język polski). Gdybym była nastolatką z blogiem na Tumblrze, byłabym zachwycona tym wydawnictwem. I chyba z myślą o takim odbiorcy Howe popełniła ową laurkę na cześć Florence + The Machine. Życzę lepszej biografii za kilkanaście lat.

książek: 510
Juliette | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2017

Uwielbiam Florence + the Machine, ale ta książka nie spełniła moich oczekiwań. Miałam nadzieję poznać bliżej historię samej Florence. Autorka za bardzo skupia się na mało istotnych sprawach. Chciałam więcej.

książek: 0
konto_usuniete | 2017-08-20
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o Florence Welch, jej głos oczarował mnie. Zadziwiająca charyzma i nietuzinkowa osobowość, oryginalne teksty piosenek. Jak tylko pojawiła się książka biograficzna - pomyślałam, że muszę ją przeczytać. Choć nie jestem fanką pisania książek o młodych twórcach, którzy dopiero są na dorobku, nawet jeśli mają ugruntowaną pozycję artysty-twórcy -wykonawcy, to muszę przyznać, że pojawienie się książki "Florence +the Machine. Głos wszechmogący" przyprawił mnie o drżenie i niecierpliwość.

Autorka Zoe Howe jest niewątpliwą fanką twórczości tej utalentowanej artystki. Sama Florence woli tworzyć, niż udzielać wywiadów i bywać, nawet jeśli bywa wśród naprawdę Wielkich tego świata. Podziwiam ogrom pracy jaki autorka musiała wykonać, aby zebrać odpowiedni materiał do książki - zdjęcia, wywiady z dalszymi i bliższymi współpracownikami, fanami gwiazdy. I choć przeczytałam tę książkę z naprawdę dużym zaciekawieniem, to nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jest to...

książek: 33
all_i_want_are_books | 2017-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2017

Mi się ta książka podobała. Wiele osób uważa, że autorka nie potrzebnie dodaje swoje opinie itp. Trochę się z tej książki dowiedziałam, dobrze że było dużo fragmentów wywiadów. Szkoda tylko, iż biografia kończy się tuż po wydaniu "Ceremonials", bo przecież od tego czasu dużo się zmieniło. FATM pojawili się na Pyramid Stage, Flo ma własny dom, wydali 3. album, kolejne grammy, piosenki do filmów "Wielki Gatsby" oraz "Osobliwy Dom Pani Peregrine", piosenki do gry "Final Fantasy XV", piosenka "Hey Girl" z Lady Gagą i z pewnością wiele innych znaczących wydarzeń.
Mam nadzieję na kolejną biografię Florence + the Machine

książek: 38
Weronika | 2016-01-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2013

Spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Uwielbiam Florence, jednak przez tę biografię naprawdę ciężko przebrnąć. Cały czas ma się wrażenie, że książka została napisana przez psychofankę Flo, dodatkowo irytowały komentarze i opisy przedstawiające artystkę jako kogoś zupełnie wyjątkowego, innego niż wszyscy, nadczłowieka - ja rozumiem, że biografia skupia się zazwyczaj na konkretnej osobie, ale brak tu jakiegoś obiektywizmu, taki sam poziom można znaleźć na forach Justina Biebera :) Niestety, najwyraźniej przyjdzie mi poczekać na porządną biografię Florence jeszcze kilka lat.

książek: 628
Ola | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Sięgnęłam po tę pozycję ze względu na moją miłość do zespołu Florence + the machine. Po lekturze mam dość słuchania o Florence, a tak chyba ta książka nie miała działać. Jest nieciekawa, okropnie napisana i niesamowicie irytująca. Niektóre fakty są przytaczane kilka razy, do znudzenia jest mowa o tym samym. Oprócz tego piosenkarka wszystko robi na kacu. Nagrywa piosenki na kacu, odbiera nagrody na kacu, pisze teksty na kacu itp. Autorka powtarza to tysiąc razy i robi z tego powód do dumy. Jestem zniechęcona po przeczytaniu. Dalej uwielbiam Florence, ale postaram się w przyszłości unikać wszystkiego, co wyszło spod pióra autorki tej pozycji.

książek: 317
Megan Jameson | 2015-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2015

Zacznę może od tego, że po raz pierwszy usłyszałam o Florence w 2011 roku, choć na początku nie miałam pojęcia, kim ona jest. I jakoś szczególnie się nią nie zainteresowałam. Jednak nie mogłam pozbyć się z głowy piosenki "Rabbit Heart ( Rise it up)". Potem usłyszałam piosenkę "Never let me go", która trafiła mnie w serce tak mocno, że nie mogłam nie dowiedzieć się czegoś więcej na temat dziewczyny o tak potężnym głosie, jaki posiada Florence Welch.

Urodziła się i wychowała w południowym Londynie i właśnie z tego miasta czerpie swoje inspiracje. Jak sama mówi, Londyn jest miastem, które jest idealne do rozwoju mrocznych historii. Jest z jednej strony bajeczny a drugiej strony straszny. Dlatego tak wiele mrocznych, gotyckich opowieści rodem z najczarniejszych kryminałów, umieszczonych jest w tym mieście.

Florence zawsze się wyróżniała i uwielbiała śpiewać. Na zawołanie potrafiła naśladować księżną Dianę i uważała się za księżniczkę. Nigdy nie lubiła swojego imienia i zawsze chciała...

książek: 929
Ewa Geris | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka napisana bardzo prostym, zupełnie nieliterackim, wręcz infantylnym językiem, ale dla fanów dobre i wartościowe źródło wiedzy o Flo.

książek: 305
domiprystacka | 2015-11-17
Na półkach: Przeczytane, 2015, Biografie
Przeczytana: 17 listopada 2015

Florence and The Machine kocham z całego serca. Od tej biografii wymagałam naprawdę wiele i niestety się rozczarowałam. Może się wydawać, że autorka nie wie czym jest chronologia. I to chyba prawda. Do tego fragm. mówiący o tym, że Amy Winehouse pisała "puste i oklepane teksty" to już za wiele.
Szkoda.

książek: 1590
Wioleta Sadowska | 2015-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2015

"Jej fascynacja śmiercią, co ciekawe, będzie inspirowała i pocieszała wielu fanów, którzy w swoich trudnych momentach pójdą za nią niczym stado".

Po usłyszeniu pewnego dnia piosenki "Never Let Me Go" Florence + The Machine zwyczajnie przepadłam, stając się zagorzałą fanką tej charyzmatycznej artystki, jej mocnego głosu, rudych włosów i energii, jaką wokół siebie roztacza. Czy jednak wydawanie biografii tak młodej osoby, która nie przekroczyła jeszcze trzydziestu lat, ma sens? Myślę, że prawdziwych fanów Flo takie pytanie może oburzyć, bo przecież każda publikacja przybliżająca im postać ich ulubionej wokalistki, warta jest grzechu. Książce, o której chciałabym Wam opowiedzieć z pewnością dość sporo brakuje, jednak postać Florence, jaką dzięki niej poznałam, zniwelowała jej wszelkie mankamenty.

Zoë Howe to muzyk, dziennikarka i pisarka. Autorka miała już wcześniejsze doświadczenie w pisaniu o charyzmatycznych kobietach, dlatego też wiedząc, że w Florence Welch jest coś...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd